Sobota, 4 Kwiecień
Imieniny: Pankracego, Renaty, Ryszarda -

Reklama


Reklama

Radni Malec, Prusińska i Gregorczyk chcieli odsunięcia dyrektor „Promyczka”. Stefan Ochman odpowiada: nie ma podstaw


Radni Paweł Malec, Malwina Prusińska i Piotr Gregorczyk zażądali odsunięcia od obowiązków Magdaleny Bojarskiej, dyrektor Miejskiego Przedszkola z Oddziałami Integracyjnymi nr 3 „Promyczek” w Szczytnie. W interpelacji napisali o konflikcie trwającym od 2024 roku, napięciu wśród części kadry i pytaniach o etaty, czas pracy dyrektor oraz zalecenia kuratorium. Burmistrz Stefan Ochman odmówił zawieszenia dyrektor, ale poinformował, że sprawę przekazał do Państwowej Inspekcji Pracy i rzecznika dyscyplinarnego dla nauczycieli, a samą placówkę objął wzmożonym nadzorem.



Sprawa „Promyczka” wróciła w oficjalnej korespondencji między klubem radnych Stowarzyszenie Razem dla Mieszkańców a burmistrzem Szczytna. W piśmie z 18 lutego radni Paweł Malec, Malwina Prusińska i Piotr Gregorczyk odnieśli się do wspólnego posiedzenia Komisji Oświaty i Komisji Rewizyjnej. Jak napisali, podczas obrad przedstawiono oświadczenia pracowników przedszkola, a skala zarzutów i atmosfera napięcia budzą poważny niepokój.

 

Radni zażądali jednego konkretu: czasowego odsunięcia dyrektor Magdaleny Bojarskiej do czasu wyjaśnienia sprawy. Ich zdaniem obecność dyrektor w placówce może wpływać na przebieg postępowania, relacje wśród pracowników i swobodę składania wyjaśnień.

 

Na tym jednak nie poprzestali. W złożonej interpelacji zapytali też o sytuację kadrową w przedszkolu, o to, czy doszło do zmniejszenia liczby etatów, dlaczego po odejściu 10 osób zatrudniono 8 nowych pracowników, czy była to planowa redukcja, a także o słowa dyrektor dotyczące pracy od godziny 6 do 18. Dopytywali również o rozbieżności wokół kontroli kuratorium i o to, czy placówka dostała zalecenia pokontrolne.

 

W odpowiedzi z 4 marca burmistrz Stefan Ochman napisał wprost, że na obecnym etapie nie widzi podstaw do zawieszenia dyrektor. Wyjaśnił, że taki krok musi wynikać z konkretnych przesłanek ustawowych i nie może być reakcją na same informacje krążące w przestrzeni publicznej. Jak zaznaczył, zawieszenie to środek nadzwyczajny, a nie narzędzie do gaszenia sporu.

 

To jednak nie oznacza, że ratusz zamknął sprawę. Burmistrz poinformował, że materiały dotyczące sytuacji w przedszkolu trafiły do zewnętrznych instytucji. Do Państwowej Inspekcji Pracy skierowano wniosek o kontrolę w zakresie przestrzegania praw pracowniczych. Z kolei materiały dotyczące zachowań dyrektor jako nauczyciela zostały przekazane rzecznikowi dyscyplinarnemu dla nauczycieli przy wojewodzie. To tam ma zostać ocenione, czy zachodzą podstawy do ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej.

 

Równolegle miasto objęło placówkę wzmożonym nadzorem. Z odpowiedzi burmistrza wynika, że przedstawiciele organu prowadzącego uczestniczyli w procesach decyzyjnych oraz spotkaniach z rodzicami i pracownikami.

Między 12 a 23 lutego odbyły się rozmowy z rodzicami wszystkich grup, a także z nauczycielami i pracownikami obsługi. Burmistrz napisał, że celem było zebranie opinii i sprawdzenie, jak placówka funkcjonuje na co dzień.


Reklama

W odpowiedzi pojawia się ważny wątek: według miasta rodzice obecni na spotkaniach wskazywali, że przedszkole działa prawidłowo, a część informacji krążących publicznie nie oddaje aktualnej sytuacji. Burmistrz zaznaczył też, że rodzice, którzy wcześniej zgłaszali zastrzeżenia, nie wzięli udziału w tych spotkaniach, mimo że zorganizowano je po południu, między 17 a 19.

 

W piśmie burmistrza znalazł się jeszcze jeden istotny szczegół. Po spotkaniu 20 lutego z udziałem pracowników przedszkola i przedstawicieli Rady Rodziców padła propozycja wydłużenia pracy oddziału trzylatków, aby ograniczyć przechodzenie dzieci między grupami mieszanymi. Przedstawicielka rodziców miała skonsultować taki pomysł z innymi rodzicami, ale dzień później poinformowała o braku zainteresowania.

 

W kolejnych dniach z funkcji zrezygnowały przewodnicząca i skarbnik Rady Rodziców. Burmistrz uznał, że może to świadczyć o problemach z utrzymaniem stałej reprezentacji rodziców i o tym, że wcześniej prezentowane stanowiska nie muszą odzwierciedlać opinii szerszej grupy.

 

Jednym z najmocniejszych punktów interpelacji były pytania o kadry. Radni wskazali, że z wcześniejszej odpowiedzi wynikało odejście 10 osób i zatrudnienie 8 nowych. Pytali więc, czy w przedszkolu doszło do redukcji etatów.

 

Burmistrz odpowiedział, że organizacja pracy w roku 2025/2026 została dostosowana do wyników rekrutacji i potrzeb placówki. Podkreślił, że liczba pracowników nie jest tym samym co liczba etatów i godzin, a punkt wyjścia stanowi liczba godzin potrzebnych do realizacji zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych.

W piśmie podał konkretną liczbę: na rok szkolny 2025/2026 w projekcie organizacyjnym zatwierdzono 539,5 godziny dla nauczycieli i – jak zaznaczył – godziny te są realizowane. Dodał też, że zjawisko zmniejszania etatów nie dotyczy tylko jednej placówki. Według odpowiedzi, we wrześniu 2025 roku we wszystkich przedszkolach liczba etatów nauczycieli spadła o 10, a pracowników niepedagogicznych o 6,75 etatu.

 

Radni zapytali też o słowa dyrektor, która podczas komisji miała powiedzieć, że codziennie pracuje od 6 do 18. Chcieli wiedzieć, czy to zgodne z prawem pracy.

Burmistrz odpowiedział, że nie należy tego traktować jako formalnej informacji o stałym, 12-godzinnym rozkładzie pracy. Według niego była to deklaracja podkreślająca zaangażowanie, a nie opis ustalonego grafiku.

Reklama

W piśmie wyjaśnił, że dyrektor publicznego przedszkola jako nauczyciel zatrudniony na stanowisku kierowniczym wykonuje pracę o charakterze zadaniowym, obejmującą zarówno obowiązki dydaktyczne w obniżonym wymiarze, jak i zadania związane z organizacją oraz nadzorem nad placówką.

 

Kolejnym spornym punktem była kontrola kuratorium. Radni chcieli wiedzieć, czy placówka dostała zalecenia pokontrolne i czy zostały wykonane.

Stefan Ochman odpowiedział, że do organu prowadzącego trafił protokół pokontrolny, w którym nie użyto słowa „nieprawidłowości”, ale wskazano trzy zalecenia.

 

Pierwsze dotyczyło bieżącego przekazywania rodzicom informacji o funkcjonowaniu dziecka w przedszkolu. Drugie – zatrudnienia psychologa spełniającego wymagania kwalifikacyjne. Trzecie – prowadzenia przez nauczycieli specjalistów zajęć z dziećmi znajdującymi się w sytuacji kryzysowej.

Burmistrz napisał, że zalecenia zostały wykonane, a informację o sposobie ich realizacji przekazano 28 stycznia 2026 roku.

 

Z dokumentów wynika jasno, że konflikt wokół „Promyczka” nie został zamknięty. Radni domagają się twardych działań i odsunięcia dyrektor. Burmistrz odrzuca taki krok, ale kieruje sprawę do instytucji zewnętrznych i wzmacnia nadzór nad placówką.

Na dziś wiadomo jedno: temat nie kończy się na politycznej wymianie pism. Teraz wiele zależy od wyników kontroli i od tego, co pokażą postępowania prowadzone poza ratuszem.



Komentarze do artykułu

Dorota

Niestety, bałagan Mankowskiego ktoś musi posprzątać, Mankowski zlokwidowal świetne orzedszkole, zaspokoił swoje ego wpisał Panią Bojarska na dyrektora, a tu klapa bo ta pani ma zawód wyuczony dyrektor, kompletnie nie ma pojęcia o działalności przedszkola, a jeszcze mniej i byciu nauczycielem

Mama

Burza w szklance wody a burmistrz zachował rozsądek.

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama