Policyjny pościg przez cztery powiaty i włamania do remiz OSP. 62-latek trafił do aresztu
Nocny pościg przez cztery powiaty, rozbite radiowozy i włamania do remiz. 62-letni mieszkaniec naszego powiatu, nieoficjalnie z gminy Wielbark, został zatrzymany i decyzją sądu trafił do tymczasowego aresztu. Do zdarzeń doszło w nocy z 15 na 16 marca.
Najpierw w Kuligach ktoś włamał się do garażu przy budynku OSP i ukradł piłę spalinową wartą ponad trzy tysiące złotych. Chwilę później w Tylicach doszło do próby włamania do samochodu. Policjanci ruszyli w pościg, który szybko rozlał się na teren kilku powiatów. Ostatecznie podejrzany został zatrzymany w powiecie ostródzkim.
Zanim jednak wpadł w ręce funkcjonariuszy, próbował za wszelką cenę uniknąć zatrzymania. Kierując Fordem Focusem ignorował sygnały świetlne i dźwiękowe, znacznie przekraczał prędkość i łamał kolejne przepisy. W trakcie pościgu uderzał w policyjne radiowozy, doprowadzając do kilku kolizji i uszkodzenia trzech pojazdów. Sytuacja była na tyle niebezpieczna, że realnie zagrażała życiu i zdrowiu funkcjonariuszy.
W działaniach uczestniczyli policjanci z Nowego Miasta Lubawskiego, a także funkcjonariusze z Działdowa i Ostródy. Jak się okazało, zatrzymany 62-latek ma na swoim koncie więcej podobnych czynów. Pod koniec lutego włamał się do remizy w Zajączkowie, skąd zniknęły trzy specjalistyczne piły o łącznej wartości około dziesięciu tysięcy złotych.
Łącznie mężczyzna usłyszał pięć zarzutów, w tym kradzieże z włamaniem i ich usiłowanie. Odpowie w warunkach recydywy, ponieważ w przeszłości był już wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu. Sprawa wciąż jest rozwojowa i śledczy sprawdzają, czy może mieć związek z innymi podobnymi zdarzeniami w regionie. Decyzją sądu 62-latek najbliższe miesiące spędzi w areszcie.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

