W minioną sobotę po raz XIV odbyły się Otwarte Mistrzostwa Policji w Karate Kyokushin. W zawodach wzięło udział 51 zawodników z 29 ośrodków. Najliczniej obsadzoną kategorią wagową byli mężczyźni powyżej 85 kg – aż 19 startujących.
W minioną sobotę po raz XIV odbyły
się Otwarte Mistrzostwa Policji w Karate Kyokushin. W zawodach
wzięło udział 51 zawodników z 29 ośrodków. Najliczniej
obsadzoną kategorią wagową byli mężczyźni powyżej 85 kg – aż
19 startujących.
Zawodnik Szczycieńskiego Klubu
Kyokushin Karate Gerard Will wygrał - jak mówi jego trener Piotr
Zembrzuski - w imponującym stylu. - Karateka stoczył cztery walki,
z czego dwie skończył przed czasem, a pozostałe przez wazari (pół
punktu) – mówi Zembrzuski. Również Ewelina Mirosław ze Szczytna
nie miała sobie równych. Kobieta po wygraniu trzech walk stanęła
na podium. - O ile Gerard swoim występem potwierdził, że należy
do najlepszych w naszym kraju, to Ewelina wygrywając w finale z
odwieczną rywalką Aleksandrą Bakun z Olsztyna, sprawiła nam miłą
niespodziankę – mówi Artur Lutostański, instruktor z SKKK. Dzięki sukcesowi dwójki karateków
drużyna z WSPol. zajęła II miejsce. Jakby tego było mało Gerard Will
dzięki skutecznej i widowiskowej technice walki został uznany
najlepszym zawodnikiem mistrzostw.
W tak zwanym międzyczasie inni
zawodnicy SKKK pojechali do Olsztyna, by wziąć udział w VII
Festiwalu Sztuk Walki. Natomiast kilka dni później na zaproszenie
domu dziecka w Pasymiu młodzi zawodnicy pokazywali, czego nauczyli
się w niecały rok. - Zgromadzonej publiczności szczególnie
podobał się pokaz temashiwarii, czyli rozbijanie twardych
przedmiotów w wykonaniu przedszkolaków i uczniów z podstawówki –
mówi Piotr Zembrzuski.
IPS Fot. Archiwum

Komentarze do artykułu
Napisz
To też może Cię zainteresować
Skandal w Pasymiu. Samorządowiec w centrum policyjnego śledztwa
„Złote rodzeństwo” ze Szczytna podbiło prestiżowy turniej karate
Sezon na wodzie rozpoczęty. Policyjne łodzie wróciły na Jezioro Domowe Duże
Denesiuk i bracia Alancewicz mistrzami Polski. Siedem medali karateków Nogore
Policyjne podsumowanie weekendu. Prędkość wciąż największym problemem
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23