Poniedziałek, 4 Maj
Imieniny: Jaropełka, Marii, Niny -

Reklama


Reklama

Pobili swojego rówieśnika


Grzegorz Kozłowski, uczeń drugiej klasy Gimnazjum w Świętajnie w ubiegłym tygodniu został pobity przez swoich szkolnych kolegów. Jak mówi – jego rówieśnicy zrobili to bez powodu. Podobnych przypadków w ubiegłym roku policja zanotowała aż 23.

  • Data:

Grzegorz Kozłowski, uczeń drugiej klasy Gimnazjum w Świętajnie w ubiegłym tygodniu został pobity przez swoich szkolnych kolegów. Jak mówi – jego rówieśnicy zrobili to bez powodu. Podobnych przypadków w ubiegłym roku policja zanotowała aż 23.

Zorganizowani i bezwzględni – tymi słowami można określić grupę uczniów gimnazjum w Świętajnie, którzy napadli i pobili swojego szkolnego kolegę. – Zapytali mnie, czy chcę się bić, kiedy odmówiłem, rzucili się na mnie – opowiada Grzegorz Kozłowski.

Rzucili się na tyle skutecznie, że o mało nie wybili swojemu rówieśnikowi oka. – Jeden z nich złapał mnie za szyję, przytrzymał i okładał pięściami – wspomina posiniaczony nastolatek.


Reklama

– Zadzwonili do mnie ze szkoły i powiedzieli, że syn został poważnie pobity. Kiedy pojechaliśmy na miejsce okazało się, że jest gorzej niż mogliśmy sobie wyobrazić. Na szczęście nauczyciele dobrze zajęli się Grześkiem, któremu od razu udzielono pierwszej pomocy. Zadzwoniliśmy pod numer 112, ale okazało się, że karetka nie przyjedzie, bo dziecko jest przytomne. Pojechaliśmy więc do szpitala, gdzie spędziliśmy kilka godzin tylko po to, żeby dowiedzieć się, że tam też nie udzielą Grześkowi pomocy. Tak trafiliśmy do Olsztyna. Lekarz dziwił się, dlaczego jesteśmy tak późno, ale niestety tak działa nasza służba zdrowia – kwituje ze smutkiem pan Wiesław, ojciec pobitego chłopca.

Grzesiek na kilka dni trafił do szpitala dziecięcego. Na szczęście skończyło się na siniakach i zadrapaniach. – To pierwszy taki przypadek w naszej szkole i dzięki podjętym przez nas działaniom psychoprofilaktycznym mam nadzieję, że ostatni – mówi Anna Zalewska, dyrektor szkoły.

Reklama

Jak się jednak okazuje to nie jedyny taki przypadek w powiecie. W ubiegłym roku policja zanotowała aż 23 bójki, pobicia i wymuszenia na terenie różnych szkół od podstawowych do średnich. To liczba, która powinna już chyba skłonić samorządowe, policyjne, rodzicielskie i pedagogiczne ciało do radykalniejszych działań.

Paweł Salamucha

Fot. Paweł Salamucha



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama