Beata Kostrzewa, dyrektor szpitala w Szczytnie będzie pierwszą „pacjentką”, która zostanie zaszczepiona przeciw covid19 w szczycieńskim szpitalu. Szczepionki dotrą do naszej placówki prawdopodobnie dziś w nocy. Szczepienia, personelu medycznego, mają ruszyć we wtorek.
Na razie szczepieniem mają zostać objęci pracownicy szpitala. Chęć wyraziło 150 osób, z około 400 tam pracujących.
- Chętnych jest więcej, ale cześć osób zgłosiła się do takich szczepień w innych placówkach, gdzie też pracują – wyjaśnia Beata Kostrzewa, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Szczytnie. - Te 150 osób będzie zaszczepionych w naszym szpitalu.
Nie wiadomo, czy szczepieniom poddani zostaną szpitalni ozdrowieńcy, a tych jest też naprawdę dużo. - Specjaliści różnią się w tej kwestii – mówi dyrektor Kostrzewa. - Jedni mówią, że to nie jest przeciwwskazanie, inni sugerują, aby odczekać parę tygodni. Nasi ozdrowieńcy skłaniają się ku tej drugiej tezie.
W pierwszej turze zostaną zaszczepieni wszyscy chętni szpitalnicy. Jako pierwsza szczepionkę przyjmie Beata Kostrzewa, dyrektor placówki.
- Jak tylko pojawiła się informacja o szczepionce, to moi pracownicy mówili, że pójdę na pierwszy rzut – śmieje się pani Beata. - Oczywiście podjęłam rękawicę. Poza tym ktoś musi być przecież pierwszy. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Czy to „wytypowanie” wynika z troski i z tego, że podwładni mnie lubią, czy z czegoś innego – śmieje się pani dyrektor. - Szczepionkę poda mi mój zastępca doktor Dominik Górski. Myślę że szczepienia rozpoczną się u nas we wtorek. Szczepionka już do nas jedzie.
Medyków do szczepień będzie kwalifikował lekarz Mateusz Bernaciak, rezydent na pediatrii w szczycieńskim szpitalu oraz lekarz rodzinny. Szczepień będzie dokonywała pielęgniarka Halina Trochim, oddziałowa na oddziale dziecięcym.
- Mówimy o pierwszym rzucie szczepień, bo docelowo chcemy stworzyć zespoły szczepień na każdym naszym oddziale – tłumaczy dyrektor Kostrzewa.
W drugiej turze szczepieniami mają zostać objęci pracownicy zawodów medycznych z całego powiatu. Do poniedziałku na specjalnej liście widniało około 300 nazwisk.
W dalszej kolejności szczepieniami mają zostać objęci pracownice i pensjonariusze domów opieki, ośrodków pomocy, seniorzy, policjanci, żołnierze i pozostali chętni.
Dzisiaj przyjechało do Polski 300 tys. dawek szczepionki przeciw COVID-19, rozpoczynamy ich dystrybucję, w poniedziałek i wtorek ruszą do ponad 250 kolejnych szpitali - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.
W poniedziałek rano do Warszawy przybyła kolejna dostawa szczepionki przeciw Covid-19. Premier poinformował, że to 300 tysięcy dawek. "Rozpoczynamy dystrybucję, dziś i jutro ruszą do ponad 250 kolejnych szpitali" - przekazał szef rządu na lotnisku Okęcie.
Podkreślał, że musimy się strzec trzeciej fali epidemii. "Trzecia fala wirusa może być groźniejsza niż pierwsze dwie fale, dlatego ta dawka szczepionki może być jednocześnie dawką nadziei. Mamy do wyboru albo strach, ryzyko, albo nadzieja i bezpieczeństwo" - mówił Morawiecki.
Dodał, że wchodzimy w nową fazę walki z koronawirusem - największej i najważniejszej akcji logistycznej, która pozwoli rozwieźć po kraju dawki szczepionki w najbliższych paru miesiącach nawet dla 30 mln obywateli. To - stwierdził premier - "operacja powrotu do życia sprzed pandemii".
"Walka z wirusem to walka o każdą godzinę, o każdy dzień, dlatego zdecydowaliśmy się być jak najszybciej w tej pierwszej grupie państw, która będzie otrzymywać, dystrybuować i szczepić ludzi, bo nie znamy dzisiaj lepszego lekarstwa, lepszego antidotum na wirusa" - mówił szef rządu.
Apelował, by zaufać nauce i medycynie. "Najlepsi specjaliści z całego świata pracowali nad szczepionką wiele miesięcy. Szczepionka przeszła fazy badań, które są konieczne po to, by mogła być dopuszczona i została dopuszczona przez Europejską Agencję Leków. Dziś, wraz z coraz z szerszym dostępem, chcę raz jeszcze zaapelować w pierwszej kolejności do wszystkich medyków: państwo wiecie najlepiej, jakim dobrodziejstwem jest szczepienie, szczepionka" - powiedział premier.
Zwrócił się też do wszystkich Polaków, by w odpowiednim momencie, w odpowiedniej kolejności zapisywali się na szczepienie. "Proces jest bardzo prosty. I później zaszczepienie - bo chyba każdy z nas przechodził jakieś szczepienie w życiu, w związku z tym nie trzeba nikogo tutaj szczególnie instruować" - dodał Morawiecki.
Przypomniał, że zgodnie z przyjętą strategią najpierw możliwość zaszczepienia się mają medycy, służby mundurowe, nauczyciele i seniorzy.
"A więc (...) niech zwyciężą nadzieja i bezpieczeństwo. Dziś rozpoczynamy już szerokozasięgową dystrybucję, wcześniej nawet niż sądziliśmy, bo chcemy być w tym procesie jak najsprawniejsi. W ciągu najbliższych kilku miesięcy możemy zwyciężyć tę nierówną do tej pory walkę z wirusem" - oświadczył premier.
Pierwsza dostawa szczepionki dotarła do Polski z belgijskiego magazynu firmy Pfizer w Puurs w piątek. Transport trafił do magazynu Agencji Rezerw Materiałowych w Wąwale pod Tomaszowem Mazowieckim. Tu został rozdzielony i dotarł do 72 tzw. szpitali węzłowych. W nich od niedzieli zaczęły się pierwsze szczepienia przeciw COVID-19.
W pierwszej kolejności szczepieni są pracownicy sektora ochrony zdrowia (np. lekarze, pielęgniarki i farmaceuci), pracownicy DPS-ów i MOPS-ów oraz personel pomocniczy i administracyjny w placówkach medycznych, w tym w stacjach sanitarno-epidemiologicznych. Następnie szczepionkę otrzymają m.in. seniorzy, służby mundurowe, nauczyciele. Według zapowiedzi przedstawicieli rządu zapisy na szczepienie dla osób spoza priorytetowych grup ruszą 15 stycznia.
Do końca stycznia do Polski powinno trafić 1,5 mln dawek szczepionki.
(PAP)
autor: Karol Kostrzewa, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Wojciech Kamiński
kos/ sdd/ wnk/ mok/tom
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23