Zdjęcia Joanny Nicewicz są jednymi z najbardziej uznanych wśród szczycieńskich amatorów fotografii, gdyż potrafi ona w mistrzowski sposób pokazać zwykłą z pozoru dziewczynę, jako wyjątkową i niezwykle piękną. O sobie mówi skromnie – robię to co sprawia mi przyjemność.
...
Zdjęcia Joanny Nicewicz są jednymi z najbardziej uznanych wśród szczycieńskich amatorów fotografii, gdyż potrafi ona w mistrzowski sposób pokazać zwykłą z pozoru dziewczynę, jako wyjątkową i niezwykle piękną. O sobie mówi skromnie – robię to co sprawia mi przyjemność.
Prace Joanny Nicewicz były wielokrotnie wyróżniane na popularnych portalach fotograficznych. Dlatego ciężko uznać ją za amatora, jednak trzeba to zrobić, bo zawodowo pani Joanna związana jest z psychologią i pracą społeczną. Wracając do zdjęć. Tak jak w większości przypadków zaczęło się od impulsu. – Brat robił zdjęcia i namówił mnie żebym też spróbowała – wspomina.
Początkowo jak opowiada – fotografowała głównie motylki i kwiatki, następnie przeszła do zwierząt domowych i samych domowników. Potem przyszedł czas na koleżanki i znajomych.
– Nie liczyłam, że coś z tego będzie. Startowałam z kiepskim obiektywem i aparatem, który dostałam w prezencie – mówi.
Zaczęła uczyć się także obsługi programów graficznych, by wydobyć wszystkie potencjalne walory fotografowanych obiektów.
Zaskoczyło. – Ludziom spodobały się moje zdjęcia, zgłaszało się do mnie coraz więcej osób z prośbą bym robiła im zdjęcia – mówi. – To nie jest takie proste jak się niektórym wydaje. Trzeba zorganizować czas, przemyśleć koncepcję. Wybrać najlepszy pomysł i zorganizować sporo ciuchów, ale z tym akurat nie ma problemu, bo mam ich pełną szafę – dodaje.
Co zdecydowało, że jej zdjęcia zdobyły i zdobywają coraz większe uznanie? – Nie wiem, ale moim zdaniem ma to związek z estetyką i patrzeniem na świat, bo techniki każdy może się nauczyć. Moje zdjęcia są ładne, bo sama także lubię otaczać się ładnymi rzeczami, nie wstydzę się też podglądania prac innych. Oglądam sporo zdjęć i lubię to robić – tłumaczy.
Co daje fotografia? – Nie wiem jak innym, ale mi odprężenie – mówi krótko. – Przy okazji dodam, że sporo podczas sesji pomaga mi to, że jestem psychologiem. Dzięki temu, że potrafię rozmawiać z ludźmi, przed obiektywem nie krępują się i również są zrelaksowani – kwituje.
W najbliższym czasie pani Joanna wcieli jeszcze w jedną rolę – zostanie mamą. – Na jakiś czas przestanę robić zdjęcia innym, ale postaram się szybko do tego wrócić – zapewnia.

Paweł Salamucha
Fot. Archiwum Joanny Nicewicz
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41