Teresa Grzeszczak to jeden z tych nauczycieli, o których mimo upływu lat pamiętają zarówno uczniowie jak też jej współpracownicy. I chociaż już od kilku lat pani Teresa jest na emeryturze i spełnia się w roli babci nie zapomina jednak o swoim dawnym miejscu pracy.
Teresa Grzeszczak to jeden z tych nauczycieli, o których mimo upływu lat pamiętają zarówno uczniowie jak też jej współpracownicy. I chociaż już od kilku lat pani Teresa jest na emeryturze i spełnia się w roli babci nie zapomina jednak o swoim dawnym miejscu pracy.
Teresa Grzeszczak to jeden z tych nauczycieli, o których pamięta się jeszcze wiele lat po ukończeniu szkoły. Pani Teresa w zawodzie pedagoga przepracowała 42 lata, w tym 10 lat jako dyrektor szkoły podstawowej nr 1 (dziś gimnazjum nr 1).
Jeżeli chodzi o wykształcenie to zalicza się do dość nietypowych pedagogów. - Ukończyłam technikum rolnicze, następnie studium pedagogiczne, by w końcu zostać magistrem biologii – tłumaczy. – Co ciekawe nie przepracowałam ani jednego dnia w rolnictwie – dodaje z uśmiechem.
Po studiach pani Teresa stwierdziła, że rolnictwo to nie jest jej wymarzony zawód i związała się ze szkolnictwem. – Uczyłam historii, geografii, wychowania fizycznego i oczywiście biologii – opowiada. – Sport to mój konik od zawsze – rzut oszczepem, akrobatyka, lekkoatletyka i piłka siatkowa, a dziś Nordic Walking
I chociaż dziś jest już na emeryturze nie zapomina o szkole. – „Moja” szkoła to dziś gimnazjum, a nie podstawówka, ale i tak chętnie biorę udział w różnego rodzaju uroczystościach – mówi.
Ciekawy jest jednak nie tylko przebieg kariery pani Teresy, ale również jej pochodzenie. – Na Mazury przyjechałam z Kielc w 1948 roku... w stroju ludowym – opowiada. – Przez to wszyscy w szkole oglądali mnie jak lalkę. Dziwiło mnie to, bo u nas w takim stroju chodziło się każdego dnia – dodaje. - Jednak szybko okazało się, że tu mało kto taki strój widział i początkowo spotkałam się z dość chłodnym przyjęciem.
Liczy się dobra atmosfera
A jak pani Teresa wspomina swoją pracę? – Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że było fajnie. Nauczyciele pracowali z dużym zaangażowaniem. To byli ludzie, którzy lubili swoją pracę. Zawsze wyznawałam też zasadę, że dyrektor nie musi być najmądrzejszy, ale musi umieć czerpać z wiedzy innych. Zawsze też kierowałam się zasadą, że najpierw jest się człowiekiem, a później dyrektorem. Być może to również pomagało w budowaniu dobrych relacji ze współpracownikami i uczniami – tłumaczy.
Dobry człowiek
Mówi się, że dzisiejsza młodzież jest inna – gorsza, jak pani to widzi? – Nawiązanie kontaktu z młodym człowiekiem nigdy nie było łatwe. Sztuką jest umiejętność słuchania, a nie mówienia. Ja wyznaję też zasadę, że wychowaniem przede wszystkim powinni zajmować się rodzice, szkoła nie może ich w tym wyręczać, a jedynie pomagać i ukierunkowywać dziecko. Natomiast jeżeli chodzi o samych uczniów, to zmieniła się przede wszystkim kultura języka w mediach, wielu rodziców boryka się też z problemem bezrobocia, to również wpływa na wychowanie. Mimo wszystko uważam, że chamstwa nie można usprawiedliwiać brakiem chleba.
A jak to jest z niesfornymi? – Z mojej praktyki wynika, że nie zawsze ci, którzy w szkole stali na piedestale, wyrośli na dobrych ludzi. Dlatego przede wszystkim rodzice powinni patrzeć nie na to czy dziecko przynosi piątki, czy trójki, ale jaki z niego rośnie człowiek – tłumaczy pedagog.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Czy Pan burmistrz wie, że pani dyrektor wyłączyła w szkole dzwonki ignorując prośby rodziców o ich przywrócenie? Pan wie jaki to negatywny skutek miało na psychiki dzieci, szczególne z klas 1-3 które nie znają się jeszcze na analogowym zegarze? Pan wie że większość rodziców wyraziła wolę ich przywrócenia, a pani dyrektor ich olała? Chciałbym wiedzieć czemu pani dyrektor działa wbrew woli większości rodziców.
2026-07-02 07:36:18
takiej wiezy jak w szczytnie nie ma na calym swieecie nie rozwalajcie takiej atrakcij TOCHE WYOBRAZNI Wielu ludzi by pomiszkalo , a i restauracja przyciagalaby wieceej turystow niz sama wieza , ktora trzeba utrzymac BEZ SENSU BURMISTRZU logika finansowa !!!!!! CO ZBUDOWANE NIE ROZWALAC !!!!!! po rozum do GLOWY!!!!!
wojt jaskol stasiek
2026-07-01 15:43:08
Może trzeba było to dać skończyć żeby wyglądało a nie zaczynać od nowa marnowanie potencjału w imię swojego zdania żenada
Phi
2026-07-01 13:29:53
5 lat bycia radnym i 2 lata na stołku nie uprawnia do nazywania siebie samorządowcem. Bo nie ma Pan bladego pojęcia co to znaczy samorząd od środka. Tyle i aż tyle
hahahhah
2026-07-01 08:19:22
W żywej mowie i tradycji mówimy Na Kamionku. Widzę że niektórym ukro-baranom ukrainizacja j. polskiego głęboko w puste łby weszła.
Polak
2026-06-30 14:40:54
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07