Czwartek, 12 Marca
Imieniny: Konstantego, Ludosława, Rozyny -

Reklama


Reklama

Od premiera wyznaczonego na zapas po śmieci przy drodze. Trzy zdania Wiesława Mądrzejowskiego


Polityczna nominacja ogłoszona półtora roku przed wyborami, „królewski” balet w Olsztynie i spacer po leśnych drogach zakończony workiem pełnym śmieci. Wiesław Mądrzejowski w swoim najnowszym felietonie zapisuje trzy krótkie obserwacje – o polityce, kulturze i codzienności, która czasem mówi o nas więcej niż najgłośniejsze deklaracje.



Moje trzy zdania 10.03.2026

1. Miałem kilka już nawet zwerbalizowanych pomysłów na skomentowanie decyzji prezesa o wyznaczeniu kandydata na premiera na ponad 1,5 roku przed wyborami parlamentarnymi ale skala mojego podziwu zarówno dla geniuszu namaszczającego jak i walorów oraz kompetencji wyznaczonego kandydata osiągnęła poziom określany jako „non plus ultra”  (dla pobierających nauki za czasów czarnkowego ministrowania w oświacie i nauce – „dalej nie ma już nic”) wobec czego odpuszczę sobie niestosowne żarty pozostawiając komentarz paniom (piszę to w Dniu Kobiet), którym namaszczony solennie obiecał, iż zlikwiduje natychmiast panujące obecnie „piekło kobiet”  i przywróci złote dla nich czasy sprzed trzech lat gdy pisowskie rządy dopieszczały je maksymalnie.


Reklama

 

2. Przyznaję ze skruchą, iż poza wieloma innymi dziedzinami sztuki nie znam się także na balecie, ograniczyłem się w tym zakresie do obejrzenia na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat ledwie kilkunastu spektakli na różnych scenach więc gdy zobaczyłem ofertę zobaczenia „Jeziora łabędziego” w wykonaniu „Królewskiego  Baletu Klasycznego” na scenie Filharmonii Olsztyńskiej oczywiście z niej skorzystałem i nie żałuję gdyż wprawdzie nie znalazłem nigdzie informacji jakie królestwo reprezentuje ten objazdowy zespół lecz z podziwem obserwowałem publiczność, która wykazała się nieokiełznaną wprost życzliwością dla ciężkiej pracy artystów.

 

3. Jeszcze przez jakiś czas jestem uziemiony i rower muszę omijać szerokim łukiem ale wiosna oczywiście wygania na drogi i dukty więc „per pedes” zaliczam radośnie dziesiątki kilometrów głównie po oblodzonych jeszcze i błotnistych szlakach leśnych ale także i po bocznych drogach i dróżkach, a nauczony wieloletnim doświadczeniem jak co roku zabieram ze sobą worek na śmieci, które zalegają odsłonięte spod śniegu pobocza i tutaj mam prośbę do pana Wójta naszej gminy o pomoc i może dofinansowanie badań okulistycznych dla mieszkańców Roman i Zielonki bo trzeba mieć naprawdę wielkie kłopoty ze wzrokiem aby pokonując piękną szosę pomiędzy tymi miejscowościami nie widzieć tego śmietnika jaki przy niej zalega i tak to pozostawić.
W A M

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama