Wtorek, 7 Kwiecień
Imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza -

Reklama


Reklama

Motocyklowy rajd zakończony w płocie. Pościg w Wielbarku i 26-latek z poważnymi zarzutami


Ucieczka przed policją, ponad 100 km/h za dużo i finał w ogrodzeniu. 26-latek mieszkaniec gminy Wielbark był pijany i miał sądowy zakaz prowadzenia. Teraz jego „jazda bez trzymanki” skończy się w sądzie.



Poniedziałkowe popołudnie na trasie Przeździęk Wielki – Wielbark szybko zamieniło się w scenę policyjnego pościgu. Funkcjonariusze grupy SPEED zwrócili uwagę na motocyklistę, który najpierw wyprzedził nieoznakowany radiowóz, a chwilę później gwałtownie przyspieszył. Pomiar? Przekroczenie prędkości o aż 105 km/h poza obszarem zabudowanym.

 

Policjanci natychmiast dali sygnały do zatrzymania, jednak kierowca zignorował polecenia i rozpoczął ucieczkę. W trakcie pościgu łamał kolejne przepisy, pędząc zarówno przez teren zabudowany, jak i poza nim. Nie stosował się do znaków, a jego jazda stwarzała realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.

 


Reklama

Finał tej niebezpiecznej jazdy nastąpił w Wielbarku, na skrzyżowaniu ulic Chodkiewicza i 1-go Maja. 26-latek stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Na miejscu natychmiast pomogli mu policjanci, a następnie ratownicy medyczni, którzy finalnie zabrali go do szpitala. Nie odniósł on jednak poważnych obrażeń. Potwierdzono jednak, że mężczyzna miał blisko promil alkoholu w organizmie.

Reklama

 

- W toku dalszych czynności ustalono, że 26-latek od czerwca 2020 roku posiada sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, wydany w związku z wcześniejszym przestępstwem polegającym na niezatrzymaniu się do kontroli drogowej - potwierdza st. sierż. Agata Stefaniak, rzecznik KPP Szczytno.

 

Po badaniach trafił do komendy w Szczytnie, gdzie usłyszał zarzuty: kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej - wszystkie popełnione w warunkach recydywy. Do tego doszły wykroczenia, za które przyjął grzywnę w wysokości 12 tysięcy złotych.

 

Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. 26-latkowi grozi nawet do 7,5 roku więzienia oraz kolejne konsekwencje, w tym wydłużenie zakazu prowadzenia pojazdów.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama