Zawody rozegrano w minioną sobotę. Katana Szczytno była gospodarzem XII Mistrzostw Polski Sport Jiu-jutsu oraz XIX Ogólnopolskiego Turnieju Jiu-jutsu dzieci i młodzieży. Impreza zgromadziła około 150 zawodników i zawodniczek z 15 polskich ośrodków jiu-jutsu. Mistrzostwa Polski odbywały się w trzech konkurenc...
Zawody rozegrano w minioną sobotę. Katana Szczytno była gospodarzem XII Mistrzostw Polski Sport Jiu-jutsu oraz XIX Ogólnopolskiego Turnieju Jiu-jutsu dzieci i młodzieży. Impreza zgromadziła około 150 zawodników i zawodniczek z 15 polskich ośrodków jiu-jutsu. Mistrzostwa Polski odbywały się w trzech konkurencjach: grappling w judogach (mocowanie parterowe), sportowe jiu-jitsu (walka z uderzeniami) i realna samoobrona.
Nasze złotka
W dwóch pierwszych konkurencjach zawodnicy ze Szczytna nie byli za bardzo gościnni. W 13 kategoriach oddali tylko dwa złote medale przyjezdnym. Mistrzami Polski w Grapplingu zostali: Karolina Dzięgielewska waga + 56 kg, Marta Kudasik waga -56 kg, Marcin Welk waga 70 kg, Dominik Murawski waga 77 kg, Filip Bazella waga 85 kg, Konrad Rybicki waga do 100 kg.
Sportowe Jiu-jutsu wygrali Karolina Dzięgielewska waga + 56 kg, Marcin Welk waga 65 kg, Kamil Wójcik waga 70 kg, Maciej Sikoński waga 77 kg, Wojciech Stępniak waga 100 kg. Pozostałe medale zawodników ze Szczycieńskiego Stowarzyszenia Sportów Walki i Rekreacji to: dwa srebra Dagmary Kozłowskiej w kategorii kobiet do 56 kg, srebro w walkach i brąz w grapplingu Aleksandry Czubaj waga powyżej 56 kg, dwa srebra Macieja Ławrynowicza waga 77 kg, dwa srebra Michała Lisickiego waga 85 kg, dwa brązowe medale Michała Biegańskiego waga 85 kg, brąz Macieja Sikońskiego w grapplingu waga 77 kg, brąz Karola Baranowskiego w walkach 77 kg, srebro Wojciech Stępniaka w grapplingu waga do 100 kg i brąz w walkach Konrada Rybickiego waga do 100 kg.
Wyróżniony trener
Tak duża ilość medali spowodowała, że z rąk prezesa Polskiej Organizacji Jiu-jutsu puchar dla najlepszej drużyny mistrzostw trafił do trenera Katany-Novum Jacka Szewczaka. Puchar Dla najlepszej zawodniczki trafił do Karoliny Dzięgielewskiej ze Szczytna, najlepszym zawodnikiem został Tomasz Dańko z Przemyśla.
Młodsi koledzy seniorów z Katany-Novum w tym samym czasie toczyli swoje pojedynki w Ogólnopolskim Turnieju Jiu-jutsu. Mali wojownicy Katany również wywalczyli worek medali. Najlepszym zawodnikiem został Gaspar Święciński, który wygrał dwie konkurencję walki i grappling w wadze open 9-latków. Podwójnym medalistą zawodów został również: Tymoteusz Stachula waga 30 kg 8-latków brąz w walkach i złoto w grapplingu.
Młodzi dzielni
Zuzanna Kania w młodziczkach wywalczyła złoto w grapplingu, srebro w walkach, Kamil Zapadka (13-latki waga open) złoto w walkach i srebro w grapplingu, Wiktor Nasierowski (14-latki) złoto w grapplingu i brąz w walkach, Antek Skowroński (7-latki) open brąz w walkach i grapplingu, Olaf Ostaszewski (10-latki open) brąz w walkach i grapplingu, Stanisław Łukaszewski (7-latki) do 30 kg srebro w walkach i brąz w grapplingu, Kostek Witkowski (dzieci 6-letnie open) złoto w grapplingu i brąz w walkach, Antek Witkowski (6-letnie open )srebro w walkach i grapplingu. Srebro w grapplingu zdobył Piotr Szewczak, 7-latki. Brązowymi medalami musieli zadowolić się Bartosz Witkowski 9-latki, Igor Żebrowski 6-latki, Olek Kołodziejski 6-latki, Damian Srebrzyński 10-latki.
- Cieszę się z naszych młodych wojowników. Gaspar i Tymek pokazali kapitalne walki z dużą liczbą fajnych technik parteru, rzutów i obaleń – mówi trener grupy najmłodszej, świeżo upieczony Mistrz Polski Wojciech Stępniak. - Nasi młodzicy Kamil, Zuzia i Wiktor pokazali, że są już doświadczeni i potrafią rozgrywać walki taktycznie.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23