O dziewiętnastoletnim Damianie Kujtkowskim śmiało można powiedzieć, że jest jednym z najlepszych piłkarzy wywodzących się z naszego powiatu. Swoją piłkarską karierę rozpoczął w „Redzie”, dziś gra w „Lechii Gdańsk”, ale marzy mu się zawodowstwo.
O dziewiętnastoletnim Damianie Kujtkowskim śmiało można powiedzieć, że jest jednym z najlepszych piłkarzy wywodzących się z naszego powiatu. Swoją piłkarską karierę rozpoczął w „Redzie”, dziś gra w „Lechii Gdańsk”, ale marzy mu się zawodowstwo.
Damian Kujtkoski z Nowych Kiejkut to jeden z najzdolniejszych młodych piłkarzy z naszego powiatu. Jeszcze kilka lat temu zaczynał od meczów ze starszymi kolegami na boisku wiejskim w Lemanach, jego talent dostrzegł Mirosław Kowalski trener „Redy Szczytno” i chociaż szkoda mu było tracić dobrego zawodnika pomógł wypromować go i wprowadzić do drużyny „Lechii Gdańsk”.
– Zaczynałem jako 13-latek, grając ze starszymi kolegami. Na szczęście wypatrzył mnie trener „Redy” i zwerbował do drużyny. Tam nauczyłem się bardzo wiele i zawsze miło wspominam swoją starą drużynę – mówi Damian.
Jak to się stało, że młody chłopak trafił do Gdańska? – Początkowo grałem w kadrze województwa i uczyłem się w gimnazjum w Olsztynie. Graliśmy z różnymi drużynami, na którymś meczu wypatrzyli mnie łowcy talentów i tak doszło do transferu. Tak znalazłem się w Lechii, gdzie gram od trzech lat. Już w Gdańsku skończyłem liceum i chociaż wiem, że życie piłkarza nie jest usłane różami chciałbym nadal rozwijać się w tym kierunku i w końcu przejść na zawodowstwo – mówi.
Jak wygląda trening w profesjonalnej drużynie?
- Mamy sześć treningów w tygodniu, każdy trwa 1,5 godziny. W niedzielę często gramy mecze. Kiedy wiemy, że będziemy grali przygotowujemy się pod konkretną drużynę, to ma pomóc w zwycięstwie. Poza tym każdego dnia biegam i chodzę na siłownię, bo same treningi to za mało – żeby być dobrym lwią część pracy trzeba wykonać w domu – mówi sportowiec. – Żeby osiągnąć sukces trzeba kochać to co się robi i dążyć do celu za wszelką cenę, a przede wszystkim nie trzeba się załamywać. Ważny jest też kontakt z trenerem – dodaje. Zdaniem piłkarza nie bez znaczenia jest też pochodzenie. – Zauważyłem, że zawodnicy z małych miejscowości bardziej doceniają pracę w profesjonalnym klubie, bo trudniej się tam dostać. W dużym mieście jest dużo stadionów, trenerów i możliwości, w wiosce niewiele – kwituje.
Paweł Salamucha
Fot. Archiwum piłkarza
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41