Nożem rozcięli mi twarz i brzuch, potem chcieli rozjechać samochodem, kolegę dźgnęli kilka razy w żebra, a mężczyźnie, który chciał nam pomóc wbili ostrze w plecy – mówi Adrian Laskowski. – Ci bandyci bez wątpienia chcieli nas zabić – dodaje.
Nożem rozcięli mi twarz i brzuch, potem chcieli rozjechać samochodem, kolegę dźgnęli kilka razy w żebra, a mężczyźnie, który chciał nam pomóc wbili ostrze w plecy – mówi Adrian Laskowski. – Ci bandyci bez wątpienia chcieli nas zabić – dodaje.
Groza i niedowierzanie. Sceny, jakie rozegrały się w miniony piątek w Spychowie przypominają te znane z amerykańskich filmów sensacyjnych. Rzeź rozpętała się około 1 w nocy za sprawą trzech mieszkańców Przasnysza. – Siedzieliśmy ze znajomymi w amfiteatrze, kiedy zgłodnieliśmy, wybraliśmy się do baru po przeciwnej stronie ulicy po zapiekanki – opowiada Grzegorz Giżyński. – Kiedy przechodziliśmy przez jezdnię minął nas jakiś samochód. Minął, ale nie odjechał. Kierowca nagle zahamował z piskiem opon, wysiadło z niego trzech mężczyzn – dodaje.
Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało tragicznego finału całego zdarzenia. – Podeszli po mnie i zaczęli mnie szarpać. Kiedy machnąłem ręką i próbowałem iść dalej powalili mnie i zaczęli okładać – opowiada Adrian Laskowski.
Spychowianie próbowali się bronić co jeszcze bardziej rozwścieczyło napastników. – Nagle mignął mi przed oczami nóż. Potem poczułem uderzenie i niewyobrażalny ból w okolicach żeber. Jedno, drugie, trzecie... zdałem sobie sprawę, że krwawię i osunąłem się na chodnik – mówi Giżyński. - W tle słyszałem jeszcze śmiech jakichś dziewczyn, które siedziały w ich samochodzie.
Widok krwi lub „doping” panienek najwyraźniej rozjuszyły napastników jeszcze bardziej. – Nóż błysnął tuż przy mojej twarzy. Poczułem na policzkach i nosie rozwierającą się skórę. Z rany tryskała krew, tak, że przestałem cokolwiek widzieć. Potem ostrze przejechało po moim brzuchu. Złapałem ręką wydostające się ze środka wnętrzności – wspomina ze zgrozą w głosie Laskowski.
Z baru, do którego zmierzali spychowianie wybiegł właściciel i próbował im pomóc. Skończył tak jak oni – z nożem w plecach. Napastnikom wciąż było mało. – Ostatni z nas próbował uciekać, ale powalili go na ziemię. Zaczęli okładać pięściami i kopać. Kiedy z nim skończyli wsiedli do auta. Spojrzeli na mnie, a ja byłem pewien, że przejadą po mnie. Na szczęście opamiętali się i jednak odjechali – kwituje Laskowski.
W miedzyczasie któryś z mieszkańców powiadomił policję i karetkę pogotowia. Cztery osoby w stanie ciężkim zostały przewiezione do szpitala w Szczytnie i Mrągowie. Natomiast za nożownikami ruszył policyjny pościg. Napastników udało się złapać na granicy naszego powiatu. – W momencie zatrzymania w samochodzie znajdowały się dwie kobiety w wieku 20 i 27 lat oraz dwóch mężczyzn w wieku 21 i 36 lat. Jeszcze tej samej nocy wszyscy zostali zatrzymani. 26-letniemu Przemysławowi Z. z Przasnysza postawiono zarzuty spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. W poniedziałek sąd aresztował go na trzy miesiące – mówi Aneta Choroszewska-Bobińska, rzecznik prasowy policji.

Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Czy Pan burmistrz wie, że pani dyrektor wyłączyła w szkole dzwonki ignorując prośby rodziców o ich przywrócenie? Pan wie jaki to negatywny skutek miało na psychiki dzieci, szczególne z klas 1-3 które nie znają się jeszcze na analogowym zegarze? Pan wie że większość rodziców wyraziła wolę ich przywrócenia, a pani dyrektor ich olała? Chciałbym wiedzieć czemu pani dyrektor działa wbrew woli większości rodziców.
2026-07-02 07:36:18
takiej wiezy jak w szczytnie nie ma na calym swieecie nie rozwalajcie takiej atrakcij TOCHE WYOBRAZNI Wielu ludzi by pomiszkalo , a i restauracja przyciagalaby wieceej turystow niz sama wieza , ktora trzeba utrzymac BEZ SENSU BURMISTRZU logika finansowa !!!!!! CO ZBUDOWANE NIE ROZWALAC !!!!!! po rozum do GLOWY!!!!!
wojt jaskol stasiek
2026-07-01 15:43:08
Może trzeba było to dać skończyć żeby wyglądało a nie zaczynać od nowa marnowanie potencjału w imię swojego zdania żenada
Phi
2026-07-01 13:29:53
5 lat bycia radnym i 2 lata na stołku nie uprawnia do nazywania siebie samorządowcem. Bo nie ma Pan bladego pojęcia co to znaczy samorząd od środka. Tyle i aż tyle
hahahhah
2026-07-01 08:19:22
W żywej mowie i tradycji mówimy Na Kamionku. Widzę że niektórym ukro-baranom ukrainizacja j. polskiego głęboko w puste łby weszła.
Polak
2026-06-30 14:40:54
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07