W poniedziałek i wtorek z Lipowca dzieci nie mogły dojechać do szkół. Nie wszystkie mieściły się w autobusach, z których niektóre w ogóle nie przyjechały, mimo że to wbrew rozkładowi jazdy – alarmuje mieszkanka Lipowca. - Z kolei ostatni autobus ze Szczytna do Lipowca odjeżdża wcześniej niż dzieci kończą lekcje. To niedopuszczalne! A w wakacje w ogóle nie ma autobusów. Nie można dojechać do Szczytna. Tak jest od lat i nikt z tym nic nie robi!
Zgłoszony problem wygląda poważnie. Lipowiec to przecież duża wieś, bodaj największa w gminie Szczytno. Ludzi tam mieszka sporo, a po drodze do Szczytna są i inne: Wawrochy, Wały, Płozy... Problem transportu publicznego mieszkańców tych wsi też więc dotyka. Co z tym fantem robi gmina? Pytamy wójta Sławomira Wojciechowskiego.
- Na szczęście takie sygnały dotarły i do nas, do Urzędu Gminy, a nie tylko do gazety – odpowiada. - Mogliśmy więc od razu zareagować. Dziś (środa, 4 września – przyp. H.B.) osobiście byłem u przewoźnika. Uzyskałem zapewnienie, że godziny przyjazdów i odjazdów autobusów już są dostosowywane do planów lekcji w szczycieńskich szkołach. Reagujemy na wszystkie podobne sygnały. Na przykład mieszkańcy Nowego Gizewa, których dzieci uczą się w Rudce, też zgłosili prośbę o zmianę rozkładu autobusów miejskich, które na tej trasie jeżdżą. Rozmawiałem z dyrektorem ZKM i z burmistrzem Szczytna, i takie zmiany zostaną wprowadzone.
Wójt podkreśla, że w odniesieniu do transportu uczniów, gmina ma z przewoźnikiem podpisane stosowne umowy, przez co niektóre z kursów są traktowane jako „szkolne”.
- Oczywiście, że jeśli jest możliwość, to mogą z nich korzystać także inne osoby – dodaje. - Nie mamy natomiast wpływu na to, jak przewoźnik reguluje inne kursy. Tu działa prawo rynku. Jeśli na jakiejś trasie z autobusowego transportu korzysta jedna czy dwie osoby, to trudno oczekiwać, że przewoźnik będzie taki nierentowny kurs utrzymywał.
Według Wojciechowskiego – najpewniejszym sposobem na to, by prywatna firma chciała obsługiwać jakąś autobusową trasę jest wykupienie przez zainteresowanych biletów miesięcznych. - Gdy będzie takich pewnych pasażerów 20 czy 25, to na pewno nikt takiego kursu nie zlikwiduje. My z kolei, jako gmina, nie mamy podstaw, by np. zgłaszać trasę do Lipowca do rządowego programu, bo on obejmuje takie miejsca, gdzie nie ma żadnej komunikacji, żadnego połączenia.
Od 15 września w gminie Szczytno rozpocznie się cykl spotkań wiejskich. Wójt ma nadzieję, że takie problemy, jak właśnie z komunikacją, zostaną podczas tych spotkań poruszone. - Po to te spotkania są. Byśmy się wzajemnie informowali, rozmawiali, a następnie rozwiązywali kłopotliwe sprawy.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23