Wtorek, 28 Kwiecień
Imieniny: Sergiusza, Teofila, Zyty -

Reklama


Reklama

Gmina wyprzedza miasto


Orlik lekkoatletyczny powstał w Lipowcu za 460 tys. zł, z czego połowę pieniędzy dołożyło Ministerstwo Sportu. - W naszej gminie odbywa się mnóstwo zawodów lekkoatletycznych różnych rang, a do tej pory nie mieliśmy obiektu, który by godnie przyjął ciężar takich imprez – mówi wójt gminy Szczytno Sławomir Wojc...


  • Data:

Orlik lekkoatletyczny powstał w Lipowcu za 460 tys. zł, z czego połowę pieniędzy dołożyło Ministerstwo Sportu. - W naszej gminie odbywa się mnóstwo zawodów lekkoatletycznych różnych rang, a do tej pory nie mieliśmy obiektu, który by godnie przyjął ciężar takich imprez – mówi wójt gminy Szczytno Sławomir Wojciechowski. - Stąd decyzja o budowie. Zresztą hale sportowe, czy boiska wielofunkcyjne powstają przy każdej naszej szkole. Mamy też dwa stadiony piłkarskie w Olszynach i Lemanach. Jest taka potrzeba. Słyszymy to od mieszkańców i to realizujemy. W końcu to my jesteśmy dla nich.

Orlik lekkoatletyczny w Lipowcu jeszcze w tym tygodniu odebrany zostanie technicznie. Uroczyste otwarcie zaplanowano na 1 czerwca. Ma w nim wziąć udział nasz mistrz świata i olimpijczyk, kulomiot Konrad Bukowiecki. - Pewnie jako pierwszy pchnie kulą – mówi z uśmiechem wójt Wojciechowski.


Reklama

W tej „sportowo-budowlanej” miejsko-gminnej konfrontacji coraz słabiej wypada Szczytno. Miasto nie ma stadionu z prawdziwego zdarzenia, ten przy ulicy Śląskiej właściwie nie nadaje się do gry. Fatalnie wygląda baza sportowa, zwłaszcza przy szkołach podstawowych. Zarówno SP2, jaki SP 3 mają kilkudziesięcioletnie sale sportowe, które nie spełniają żadnych współczesnych standardów. Czy miejskim radnym, burmistrzowi brakuje pomysłów, motywacji do działania? - Niestety, taka jest prawda, że budowa lub modernizacja obiektów sportowych w naszym mieście jest na drugim planie, gdy tylko podejmuje się takie rozmowy, to niemal zawsze okazuje się, że są ważniejsze wydatki – mówi Zbigniew Orzoł, przewodniczący komisji oświaty i sportu. - Sam wielokrotnie próbowałem przeforsować budowę kortów tenisowych, czy hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 2 w Szczytnie. I zawsze coś stawało na przeszkodzie, że było to odkładane. Tłumaczono nam - radnym, że nie ma skąd wziąć na to dofinansowania. Ale patrząc na działania gminy wiejskiej Szczytno można mieć wątpliwości, czy tak rzeczywiście jest.

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama