Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Galeria młodych sportowców: Ignacy Choroszewski - od małego na całego


Czas na kolejną „perełkę” Sportowej Szkoły Podstawowej nr 4 w Szczytnie. O początkach, osiągnięciach i trudnościach w treningu młodego pływaka rozmawiam z 14-letnim zawodnikiem Płetwala Szczytno – Ignacym Choroszewskim.


  • Data:

Sport masz w genach...

Pochodzę z rodziny, w której przez pokolenia sport był ważnym elementem. Dziadek był trenerem koszykówki, a tata koszykarzem powołanym do kadry narodowej kadetów oraz juniorów. Starszy brat również zajął się sportem, ale odmiennym niż przodkowie, bo pływaniem, w którym notabene odnosił duże sukcesy.

 

Poszedłeś więc w ślady brata.

 

Z dużą pomocą dziadka, z którym zaczynałem zabawę w „brodziku”, oswajając się z wodą. Bardzo często jeździłem z nim na zawody, w których pływał starszy brat. Podłapałem od niego chęć rywalizacji i stwierdziłem, że ja również muszę pływać i stawać na podium.

 

I tak zaczęła się przygoda z Płetwalem?

Do Płetwala rodzice zapisali mnie jako przedszkolaka. Początkowo trafiłem pod skrzydła trenera Krzysztofa Suchodolskiego, lecz chwilę później zajął się mną trener Sławomir Szczerbal. To właśnie od tamtego momentu, już przez blisko 10 lat, trenuję pod jego okiem. Pływam głównie w stylu klasycznym.

 

Ignacy Choroszewski.

 

Kiedy pojawiły się pierwsze osiągnięcia?

Jeszcze w przedszkolu. Pierwsze zawody, w jakich brałem udział, to Szkolna Liga Pływacka. Ciut później, bo w wieku siedmiu lat pojechałem na pierwsze w życiu zawody poza granicami naszego powiatu – do Elbląga. I od tamtej pory wziąłem udział już w 40 podobnych wydarzeniach.


Reklama

 

Co wywalczyłeś przez ten czas?

Przede wszystkim powołanie do kadry województwa w pływaniu. Uczestniczyłem w zawodach na każdym szczeblu – w zawodach okręgowych, wojewódzkich i ogólnopolskich. Dzięki dobrym startom efekty zaczęły pojawiać się również w postaci medali. Dotychczasowo zdobyłem ich ponad setkę - 59 złotych, 51 srebrnych i 33 brązowych.

 

Bez solidnego przygotowania ani rusz...

Gdy zacząłem reprezentować klub na zawodach, trenowałem pięć razy w tygodniu. Od piątej klasy podstawówki sytuacja się zmieniła, bo trenowałem już dwa razy dziennie – rano i wieczorem. Pierwszy trening rozpoczynałem o szóstej, po nim szedłem od razu do szkoły. Po lekcjach do domu na chwilę odpoczynku i obiad. Po krótkiej przerwie byłem już na basenie, na kolejnym treningu.

 

Teraz nie ma już tak „kolorowo”?

Gdy świat objęła pandemia, zostaliśmy pozbawieni możliwości trenowania w wodzie. W tym czasie zamknięto wszystkie baseny - również ten znajdujący się w Wyższej Szkole Policji. Trener wraz z rodzicami podjął decyzję o treningach „dojazdowych”, więc od 3 lat ratowaliśmy się Olsztynem, Chorzelami i Pasymiem. Obecnie trenuję w Chorzelach, choć jest to trening, jak to mówi mój trener – na podtrzymanie. Niestety, dwa treningi dziennie odpadają, bo jest to po prostu niemożliwe. Basen otwiera się o siódmej, a ja najzwyczajniej spóźniałbym się na zajęcia.

 

Zgaduję, że nie jest łatwo...

Ciągłe dojazdy są czasochłonne i zabierają sporo energii. Koniec szkoły podstawowej to czas przygotowania do egzaminu ósmoklasisty oraz czas wielu klasówek. Czasami jest trudno.

 

Reklama

...ale walczysz dalej. Skąd w tobie tak duża motywacja?

Sport stał się moją pasją i sposobem na życie. Chęć rywalizacji i zdobywanie medali na pewno jest ogromną motywacją. Zdarzają się też przegrane, ale zawsze mam ogromne wsparcie w trenerze i rodzinie.

 

Sukcesy odnosisz nie tylko w pływaniu.

Szkołę reprezentuję nie tylko w zawodach pływackich, ale również w biegach, czy koszykówce. Rok temu wraz z drużyną z SSP nr 4 wygrałem Mistrzostwa Powiatu Szczycieńskiego w Sztafetowych Biegach Przełajowych, a dzięki lekcjom wychowania fizycznego z panem Piotrem Kraszewskim odkryłem pasję do koszykówki, w którą gram bardzo chętnie.

 

Piotr Kraszewski

nauczyciel Ignacego

Ignacy bardzo chętnie angażuje się w lekcje oraz dodatkowe ćwiczenia. Uczęszcza na zajęcia pozalekcyjne. Wszystko to składa się na progres w jego rozwoju: w zwinności, gibkości oraz koordynacji ruchowej.

 

Ignacy Choroszewski ze swoimi trenerami Piotrem Kraszewskim (z lewej) i Sławomirem Szczerbalem.

 

 

Rozmawiał Dominik Deptuła



Komentarze do artykułu

JK

Podziwiam za wytrwałość!

Izabela Wrońska

Brawo dzieciaku. Tak trzymaj

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama