Jarosław Szpyrka, trener GKS na piłkarską wiosnę patrzy z optymizmem. - Do zespoły wrócili podstawowi zawodnicy, którzy borykali się z kontuzjami lub pracowali za granicą – mówi Szpyrka. - W kadrze mam 20 osób. Będzie kim grać. Pierwszy ligowy mecz GKS Dźwierzuty rozegra w sobotę, 6 kwietnia i zagra z MKS Jeziorany. Początek spotkania godz. 16.
Kłopoty kadrowe w naszym powiecie ma właściwie każda drużyna. Działacze ich nie dostrzegają, ale trenerzy owszem. Bywa, że na mecz jedzie zaledwie 11 zawodników. Ten problem dotyczy również GKS Dźwierzuty.
Wracają do gry
- Niestety, młodzi ludzie nie bardzo garną się do sportu, a ci, którzy chcą grać, muszą pogodzić to ze szkołą, czy pracą zawodową – mówi Jarosław Szpyrka, trener GKS Dźwierzuty. - Czasami nie jest to łatwe. Ale patrząc na przygotowania do piłkarskiej wiosny jestem pełen optymizmu, bo do drużyny wróciło wielu zawodników, którzy do tej pory borykali się z kontuzjami bądź pracowali za granicą.
Zespół zasilili między innymi: Patryk Bazych, Adrian Bazych, czy Kuba Malewicz.
Dobre sparingi
To wzmocnienie przekłada się na wyniki sparingów. - Rozegraliśmy cztery mecze – mówi trener Szpyrka. - 12:1 wygraliśmy z drużyną z Chorzel. Były też dwa sparingi z Omulwią Wielbark. Pierwszy mecz odbył się w Mrągowie na sztucznej nawierzchni. Przegraliśmy go 0:3. Była to porażka na własne życzenie. Popełniliśmy trzy kardynalne błędy w obronie. Drugi sparing z Omulwią odbył się już na boisku w Dźwierzutach. Omulew zagrał 24 zawodnikami. Każdą połowę rozpoczął nową jedenastką. Ja do dyspozycji miałem 14 zawodników. Przegraliśmy 2:3, ale był to dobry mecz. Moi zawodnicy pokazali charakter. Wytrzymali tempo i ataki rywali. W czwartym sparingu pokonaliśmy 6:3 zespół z Czerwonki.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23