Ciasnota i bieda - w takich warunkach żyją niektóre rodziny z powiatu szczycieńskiego. - To był dla nas szok, że sześcioosobowa rodzina może mieszkać w jednym, małym pokoiku. Wtedy zrozumiałyśmy, że są ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy – mówią Justyna Tekień i Katarzyna Ćwik, wolontariuszki "Szlach...
Ciasnota i bieda - w takich warunkach żyją niektóre rodziny z powiatu szczycieńskiego. - To był dla nas szok, że sześcioosobowa rodzina może mieszkać w jednym, małym pokoiku. Wtedy zrozumiałyśmy, że są ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy – mówią Justyna Tekień i Katarzyna Ćwik, wolontariuszki "Szlachetnej paczki".
Chcę pomóc, więc działam
Dziewczyny są studentkami WSPol. w Szczytnie. - Ja jestem już na trzecim roku, a Kasia na drugim. Poznałyśmy się jednak dopiero, gdy przystąpiłyśmy do akcji "Szlachetnej paczki". Jednak nie po raz pierwszy angażuję się w podobne działania – mówi Justyna. Dziewczyna jako gimnazjalistka pomagała osobom starszym w robieniu zakupów i sprzątaniu w domu. - Dawało mi to wiele satysfakcji, dlatego gdy usłyszałam, że szukają wolontariuszy w Szczytnie od razu się zgłosiłam – opowiada. Natomiast dla Katarzyny Ćwik wolontariat to nowość. - Poszukałam informacji o tej akcji i postanowiłam spróbować. Uznałam, że to nie będzie trudne zadanie, a może dużo dać innym – wyjaśnia Katarzyna. Dziewczyny jednak nie wiedziały, że ta praca zmieni ich postrzeganie rzeczywistości.
Tylko dla najbardziej potrzebujących
- Miałyśmy ośmiogodzinne szkolenie, jak rozmawiać z ludźmi i o czym, jednak gdy staje się oko w oko z ludźmi, z którymi trzeba przeprowadzić wywiad środowiskowy i ustalić, między innymi, czy dana rodziną jest roszczeniowa, czy też nie, czy i jaka pomoc jest najbardziej potrzebna, wówczas między teorią, a praktyką pojawią się duża przepaść – mówi Katarzyna. - Dobrze, że mamy kryteria, którymi musimy się kierować. To one pozwalają nam wychwycić czy ludzie nas okłamują czy mówią nam prawdę – dodaje Justyna. Na każdego wolontariusza przypadają trzy rodziny. W sumie "Szlachetniej paczce" udało się zgromadzić ich 96 z całego powiatu szczycieńskiego. - Jest 34 wolontariuszy, którzy dwójkami odwiedzają rodziny. Należy pamiętać, że nie każda odwiedzona rodzina otrzyma paczkę od darczyńcy. Wizyta wolontariusza ma na celu sprawdzenie czy rodzina może zakwalifikować się do akcji – mówi Tomasz Łachacz, wolontariusz.
Dziwny jest ten świat
Spośród sześciu rodzin, które odwiedziły Justyna i Katarzyna prawdopodobnie tylko dwie zostaną zakwalifikowane jako te, którym warto i należy pomóc. - Wszystkie zdobyte dane wprowadzamy do komputera, by informacje mogły być jeszcze przeanalizowane. Naprawdę bowiem zależy nam na tym, aby prezent dostały jedynie rodziny, które na tę pomoc zasługują – mówi Katarzyna. - To była dla nas czysta abstrakcja. Nagle wchodziliśmy do mieszkania i jakbyśmy przenosiły się do innego świata. Byłyśmy u różnych ludzi, gdzie oprócz miłości i wsparcia członków rodziny nie było naprawdę nic więcej. Były też i takie, które miały wiele, ale wciąż uważały, że mają za mało – opowiada Justyna. W domach, które do tej pory odwiedziły wolontariuszki brakuje przede wszystkim żywności, obuwia i odzieży.
A może ty chcesz być darczyńcą?
Do 17 listopada wolonatriusze "Szlachetnej paczki" powinni mieć już skompletowaną listę rodzin, które zakwalifikowały się do akcji. - Wówczas zaczniemy pukać od drzwi do drzwi i szukać darczyńców. Każdy, kto zdecyduje się przygotować paczkę będzie miał możliwość wybrania rodziny, której chce pomóc. Jeśli obie strony wyrażą zgodę to także bedą miały możliwość poznać się. Darczyńcy mogą tez zgłaszać się sami.
Wszyscy, którzy są zainteresowani wzięciem udziału w akcji "Szlachetnej paczki" proszeni są o kontakt pod numerem telefonu 510-840-787 lub pisząc na adres: wrobel_lukasz@o2.pl.
Patrycja Woźniak
fot. Patrycja Woźniak
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41