Po bodaj 9 latach przerwy w Szczytnie odbędą się wybory do konkursu Miss Polski. Organizacją tego potężnego przedsięwzięcia, nie tylko w naszym powiecie, ale w skali makro - ogólnopolskiej zajmuje się dwóch panów, reprezentujących firmę, która otrzymała licencję na ten event. Jednym z organizatorów jest Marcin Bałon – i tu ciekawostka – rodowity szczytnianin. Z nim właśnie rozmawiam o zasadach, terminach, przygotowaniach itp.
Wyborów Miss Polski w Szczytnie, zdaje się, jeszcze nie było...
Chyba nie. Z tego co wiem, to odbywały się eliminacje, ale do konkursu Miss Polonia. Zasady podobne, cel też, tyle że to... konkurencja. Ale i ona przez ostatnie lata nie zawitała do Szczytna. Przyznam, że bardzo byłem zdziwiony, gdy mi pan Materna powiedział, że konkurs w Szczytnie ostatni raz odbył się w 2011 roku, a później „padł” z braku chętnych. Myślę, że teraz, po tylu latach przerwy, zainteresowanie wzrośnie, szczególnie że tym razem wybory będą, jakby to powiedzieć... obfitsze.
To znaczy?
Odbywać się będą aż w trzech kategoriach. Uczestnicy będą ubiegać się o tytuły: Miss Ziemi Szczycieńskiej, Miss Nastolatek Ziemi Szczycieńskiej oraz – i na tę kategorię zwracam szczególną uwagę pań – Mister Ziemi Szczycieńskiej. Oczywiście w każdej z tych kategorii będą przyznane tytuły wice.
A to istotnie będzie w Szczytnie nowość. Jakie kryteria obowiązują?
Najkrócej mówiąc: wiek, stan wolny i bezdzietność. Dorosła Miss nie może mieć – w dniu wyborów – mniej niż 18 lat ani więcej niż 27, w przypadku nastolatki te granice to ukończone 14 lat i nieskończone 18, tu też niezbędna jest zgoda opiekuna prawnego, a panowie muszą być, oczywiście, dorośli, ale przed 30.
I nic więcej? Żaden wzrost, rozbudowana klata, talia osy...?
Nic. Całą resztę pozostawiamy osobistemu przekonaniu o własnych walorach kandydatów i kandydatek.
Ktoś ich jednak będzie oceniał...
Niewątpliwie. Najpierw odbędzie się casting, zaplanowany w Szczytnie na 14 września br. od godziny 10. Uczestniczyć w nim może każda dziewczyna, pani i pan z zachowaniem wymienionych wcześniej kryteriów. Co ważne – nie muszą to być osoby tylko z powiatu szczycieńskiego. Jeśli do Szczytna będzie chciała przyjechać panna ze Śląska – też może i będzie miała szansę uzyskać tytuł Miss Ziemi Szczycieńskiej. Zgodnie z regulaminem casting wyłoni ścisłą czołówkę. Weźmie ona udział w finałowej gali, która w Szczytnie odbędzie się dopiero w przyszłym roku, dokładnie 21 marca. W każdej kategorii do tej gali może być zakwalifikowanych maksymalnie po 12 osób. Na castingu będą trzy prezentacje: niejako wstępna w takiej „postaci”, w jakiej kandydatki i kandydaci się zgłosili. Później będą musieli się zaprezentować: panie i dziewczęta w strojach kąpielowych (nastolatki w jednoczęściowych), a panowie w slipach. Trzecia odsłona to będą stroje wieczorowe.
A między wrześniem i marcem?
Będą się do gali przygotowywać: uczestniczyć w sesjach zdjęciowych, spotkaniach, opiekę nad nimi przejmą styliści, wizażyści, makijażyści itp. Już samo to dla wielu dziewcząt będzie niezłą przygodą, ale na pewno przydatną, bo która nie chciałaby nauczyć się jak być zawsze piękną? Oczywiście wiem, że panie piękne są wszystkie i zawsze.
Co dalej?
Podczas marcowej gali wyłonione zostaną królowe i król oraz po 2 osoby z tytułami wice w każdej z tych trzech kategorii. Te tytuły automatycznie zakwalifikują ich do udziału w półfinałach ogólnopolskich. Można będzie też uzyskać ewentualnie tzw. dziką kartę. Ich liczba jest nieograniczona, a przydzielić je mogą jedynie aktualnie panujący czyli obecna Miss Polski, Miss Polski Nastolatek i Mister Polski. Co oczywiste, przyjadą oni do Szczytna na tę galę.
Już choćby z tej przyczyny będzie to w Szczytnie nietuzinkowe wydarzenie. Jest pan szczytnianinem, więc pewnie będzie pan zachęcał do udziału grono swoich znajomych. I zapewne są oni ciekawi, jakim sposobem chłopak ze Szczytna organizuje tak ważne wydarzenie jak wybory Miss Polski...
Powiedziałbym, że przez zupełny przypadek. Pięć lat temu skończyłem naukę w szczycieńskim „gastronomiku” i pojechałem do Warszawy, właściwie tak w ciemno, szukać swojego miejsca na świecie. Tuż po przyjeździe trafiłem na ogłoszenie, że ówczesny Mister Polski poszukuje asystenta i odbędzie się casting. Bardziej z ciekawości niż przekonania pomyślałem: „Spróbuję, zobaczę jak to jest”. I poszedłem. Po tym castingu podszedł do mnie jeden z organizatorów i spytał czy jestem naprawdę zainteresowany tą pracą. Byłem. I tak „wplątałem” się w wybory, bo przez cztery lata, wspinając się po szczeblach organizacyjnych, pracowałem przy wyborach Mistera Polski. Teraz, można by powiedzieć, wstąpiłem na kolejny szczebel.



Lepsze to niż smażenie schabowych?
Z pewnością! Gotowania, co prawda, się nauczyłem, ale nie byłem pasjonatem. Organizowanie eventów, i to na taką skalę, jest o wiele bardziej pasjonujące. Oczywiście, wymaga to ogromu pracy, czasu, zaangażowania, ale gdy wszystko się udaje, to daje ogromną satysfakcję. Z dotychczasowych doświadczeń wiem też, że i uczestniczki oraz uczestnicy wyborów są zwykle zadowoleni, nawet jeśli nie zdobędą korony, bo „po drodze” jest wiele różnych nagród do wygrania. Dla wszystkich jest to świetna, jedyna w życiu przygoda, dla wielu może też być początkiem zupełnie nieoczekiwanej kariery na scenach, na ekranach, na wybiegach... A kto o tym nie marzy? Także dziewczyny i chłopaki ze Szczytna i powiatu: dajcie sobie szansę! Zapraszam na casting już 14 września.
Fot. Organizacją najbliższej edycji wyborów Miss Polski zajmuje się firma T&M, którą tworzą Tomasz Wielądek oraz Marcin Bałon – szczytnianin.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23