Pamiętasz ten zapach? Niedzielne popołudnie u babci, na stole ląduje jeszcze ciepłe ciasto drożdżowe, a w powietrzu unosi się aromat pieczonych jabłek. Bardzo możliwe, że te cuda nie wychodziły z wielkiego, nowoczesnego piekarnika, ale z niepozornego, okrągłego urządzenia z kablem, które stało na blacie. Prodiż. Dla wielu to relikt przeszłości, dla innych – nieodkryty jeszcze sposób na soczyste mięsa i niższe rachunki za prąd.
Stoisz teraz przed wyborem wyposażenia kuchni lub po prostu szukasz sposobu na ułatwienie sobie gotowania? Zastanawiasz się, czy inwestycja w pełnowymiarowy piekarnik ma sens, skoro gotujesz tylko dla siebie lub dwojga? A może masz już dość wysuszonej pieczeni i szukasz alternatywy? Rozbierzmy ten temat na czynniki pierwsze, bez zbędnego owijania w bawełnę.
Zanim skreślisz prodiż jako sprzęt dla seniorów, spójrz na to, co zyskujesz, decydując się na to rozwiązanie. To urządzenie działa na bardzo prostej, ale skutecznej zasadzie. Grzałka umieszczona w pokrywie (a czasem także w podstawie) ogrzewa niewielką przestrzeń bezpośrednio nad potrawą. Co to oznacza w praktyce dla Ciebie i Twojego portfela?
Nie będziemy jednak zaklinać rzeczywistości. Piekarnik ma swoje niepodważalne atuty, których prodiż nigdy nie przeskoczy. Jeśli masz dużą rodzinę, a niedzielny obiad oznacza karmienie sześciu osób, mały prodiż po prostu nie podoła.
Piekarnik daje Ci kontrolę. Ustawiasz temperaturę co do stopnia, wybierasz termoobieg, grill czy grzanie tylko od dołu. W prodiżu zazwyczaj po prostu włączasz wtyczkę do kontaktu. Piekarnik to też skala – niektóre modele pozwalają Ci piec na dwóch poziomach jednocześnie: na dole warzywa, na górze mięso. W prodiżu pieczesz „jednopoziomowo”.
Decyzja nie powinna opierać się na sentymentach, ale na Twoim stylu życia. Sprawdźmy, w której grupie się znajdujesz. Pomoże Ci to podjąć decyzję, której nie będziesz żałować przy pierwszym rachunku za prąd.
Mieszkasz w kawalerce lub wynajmowanym pokoju. Rzadko wyprawiasz wystawne kolacje na dziesięć osób. Częściej pieczesz kilka pałek z kurczaka, zapiekankę makaronową albo proste ciasto z owocami.
Twój wybór: Zdecydowanie prodiż.
Dlaczego? Nie ma sensu ogrzewać 60-litrowej komory piekarnika dla porcji jedzenia, która mieści się na jednym talerzu. Prodiż szybciej przygotuje obiad, zużyje mniej prądu, a Ty łatwiej go umyjesz (wiele modeli ma wyjmowane formy). Dodatkowo, jeśli często się przeprowadzasz, prodiż zabierasz pod pachę. Piekarnika do plecaka nie włożysz.
To częsty problem w starych piekarnikach gazowych lub tanich elektrycznych, które nierówno grzeją. Wkładasz serce w przygotowanie masy, a wyciągasz coś przypalonego z jednej strony i niedopieczonego z drugiej.
Twój wybór: Prodiż (jako uzupełnienie).
Dlaczego? Specyfika grzania „z góry” w małej przestrzeni sprawia, że ciasta drożdżowe, biszkopty czy serniki wyrastają w prodiżu równomiernie. Nie tworzy się twarda skorupa, a środek pozostaje puszysty. To właśnie sekret tych babcinych wypieków – one nie były lepsze przez magiczne zaklęcia, ale przez fizykę działania urządzenia.
Potrzebujesz precyzji. Musisz wiedzieć, czy w środku jest 170, czy 180 stopni Celsjusza, bo od tego zależy, czy beza będzie chrupiąca, czy ciągnąca.
Twój wybór: Piekarnik z elektroniką.
Dlaczego? Prodiż nie da Ci takiej precyzji. Tam temperatura jest stała i zazwyczaj dość wysoka (około 180-200 stopni). Do zaawansowanych eksperymentów kulinarnych potrzebujesz technologii, którą oferują nowoczesne piekarniki do zabudowy.
Warto wiedzieć, że dzisiejsze prodiże to nie są te same urządzenia, które pamiętasz z lat 90., z pękniętym kablem owiniętym taśmą izolacyjną. Współczesne modele są bezpieczne, estetyczne i często wyposażone w dodatkowe funkcje, jak podgląd przez szybkę w pokrywie (żeby nie tracić ciepła przy sprawdzaniu) czy podstawki umożliwiające postawienie gorącego urządzenia bezpośrednio na stole.
Jeśli czujesz, że to rozwiązanie może ułatwić Ci życie, zaoszczędzić czas na szorowaniu wielkich blach i pieniądze wydawane na energię, warto przejrzeć dostępne opcje. Szeroki wybór nowoczesnych urządzeń tego typu znajdziesz tutaj: https://www.mediaexpert.pl/agd-male/do-kuchni/prodize.
Nie traktuj prodiża jako „biedniejszego krewnego” piekarnika. To raczej wyspecjalizowany sprzymierzeniec w walce o lepszy smak codziennych potraw.
Zdecyduj się na prodiż, jeśli:
Pamiętaj, że kuchnia ma służyć Tobie, a nie Ty jej. Sprzęt ma ułatwiać przygotowanie posiłku, a nie generować dodatkowe obowiązki związane z czyszczeniem czy obsługą. Czasami powrót do sprawdzonych, prostych metod to najlepsza innowacja, jaką możesz wprowadzić do swojego domu. Niezależnie od tego, czy wybierzesz prodiż, czy zostaniesz przy piekarniku, niech motywacją będzie smak i Twoja wygoda, a nie przyzwyczajenie. Smacznego!
Wszystkim strzelającym miłośnikom petard, polecam na kolejnego sylwestra przeprowadzić eksperyment. Wsadzić sobie petardę bądź rakietę w zadek.
Tego tego
2026-01-03 14:17:00
Ostatnio podróżowałem od Gołdapi do Warszawy I jestem tak mile zaskoczony skutecznością Nasz służb drogowych Stan naszych szczycieńskich dróg był bez wątpienia najlepszy Brawo
Jerzy
2026-01-03 13:10:33
Od tygodni pojawiały się informacje o nadciągających opadach śniegu i nasi drogowcy byli na nie przygotowani. Brawo!!! dla tych ludzi. Za to Farszafiacy nadal myślą, że planeta płonie i nie potrafią zrozumieć, czemu zimą pada śnieg. XD
Polak
2026-01-02 13:04:48
Ten czytelnik to raczej pracownik drogowców.
Samochwała.
2026-01-02 12:44:54
A ja chciałbym prosić kierowców odśnieżających ul. Suwalską aby uszanowali ciężką pracę mieszkańców , którzy rano o godz. 6 przed wyjściem do pracy w pocie czoła odśnieżają chodnik przy swojej posesji a za chwilę przejeżdża Pan z pługiem z taką prędkością, że cały śnieg z ulicy przerzuca na właśnie odśnieżony chodnik oraz wjazd na posesję.
Roman
2026-01-02 10:16:13
Zima to test też dla właścicieli dróg.
Proporcja 50/50.
2026-01-01 19:54:07
Taka fucha w partii, która szoruje po dnie w sondażach wyborczych...
Kamil
2026-01-01 05:35:53
Znałem kiedyś P.Gołaszewskiego ojca lub dziadka, który mieszkał w Szczytnie i prowadził zakład fotograficzny. Pozdrawiam serdecznie. Jurek
Jurek
2025-12-30 22:30:41
serio? kto teraz bedzie zap.. na pensje włodarzy? no kto?
Maks
2025-12-30 10:02:55
Uważam, że pisanie o latach zaniedbań w sprawie wieży to takie powielanie schematu jak gdyby ta wieża miała wynieść Szczytno na piedestał i dać 1000 miejsc pracy. To naprawdę nie sztuka po prostu wziąć duży kredyt. Pamiętajmy, że wtedy inne rzeczy nie będą robione. Przecież przez lata wiele inwestycji w mieście zrobiono, obecnie są. Nie da się wszystkiego jednocześnie. Był zrobiony zamek, teraz czas na wieże po prostu
Kamil
2025-12-29 07:57:14