Ponad 15 godzin trwały negocjacje z 45-letnim mężczyzną, który wdrapał się na dach jednego z domów w Grzegrzółkach i groził, że się z niego rzuci.
Mężczyznę rozwścieczyło to, że został on odnaleziony przez policjantów i miał być przetransportowany do więzienia do odbycia zasądzonej kary - ponad roku wiezienia. Do zdarzenia doszło w piątek, 12 sierpnia po godz. 18.
Jego groźby służby potraktowały poważnie. Na miejsce ściągnięto policyjnych negocjatorów oraz strażaków. Ci ostatni rozstawili wokół domu aż trzy skokochrony.
- Nasze działania polegały jedynie na zabezpieczaniu terenu, negocjacje z mężczyzną prowadzili policjanci – mówi kapitan Paweł Kozłowski z KP PSP w Szczytnie.
Sytuacja wyglądała dramatycznie, ale czasami wręcz komicznie. 45- latek momentami żartował, że będzie na dachu tak długo, aż pobije rekord Guinnessa w negocjacjach ze służbami.
Czy pobił? Tego nie sprawdziliśmy, w każdym razie policyjnym negocjatorom udało się nakłonić go do zejścia z dachu około godziny 9 w sobotę, 13 sierpnia. Od razu został przewieziony do policyjnej celi, a potem aresztu.
Służby nie ujawniają za jakie przestępstwo był skazany na ponad rok wiezienia.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.