W każdej ze szkół do egzaminu maturalnego przystąpią uczniowie pięciu klas, czyli w sumie około 300 młodych ludzi. Zanim to jednak nastąpi, świętowali tradycyjne sto dni, które ich od owych egzaminów dzieli.
Przygotowaniem bali studniówkowych zajmują się w szkołach rodzic...
W każdej ze szkół do egzaminu maturalnego przystąpią uczniowie pięciu klas, czyli w sumie około 300 młodych ludzi. Zanim to jednak nastąpi, świętowali tradycyjne sto dni, które ich od owych egzaminów dzieli.
Przygotowaniem bali studniówkowych zajmują się w szkołach rodzice. Zwykle jest to specjalny komitet organizacyjny, wyłaniany z grona rodziców uczniów klas maturalnych we współpracy z wychowawcami tych klas.
Rodzice są organizatorami studniówek chyba od czasu, gdy ten zwyczaj w ogóle się zrodził. Przez wiele lat studniówki odbywały się w szkołach, maturzyści wraz z rodzicami dekorowali salę gimnastyczną, rodzice zaś we własnym zakresie przygotowywali jadło i napitek, oczywiście bezalkoholowy. Przynajmniej oficjalnie. Osobiście pamiętam, iż na stole „pedagogicznym” znajdowały się butelki z oranżadą oznaczone małą kokardką i takie bez kokardki, dla odróżnienia, gdzie „oranżada” specjalna, a gdzie zapojka. Młodzież zresztą, nie ma co ukrywać, również nieoficjalnie, w różnych szkolnych zakamarkach, „trunkowała” wcale niemało.
Trudno dziś ustalić, jak i kiedy studniówki „wyszły” ze szkół tym bardziej, że w kraju są jeszcze nieliczne wyjątki „bud”, które nadal te bale organizują we własnych murach. - Ja zdawałem maturę bodaj w 1992 roku i mielimy bal w dawnej stołówce „Lenpolu” - wspomina sekretarz starostwa Stefan Januszczyk. - Ale to nie była jeszcze ta dzisiejsza tradycja. Po prostu było nas wówczas tak wielu maturzystów, że nie zmieścilibyśmy się w małej sali gimnastycznej. - Moja studniówka w szczycieńskim ogólniaku, w 1984 roku, odbywała się w szkole, na „starych” zasadach. Wcale nie uważam, by była gorsza od tych nowoczesnych – wspomina Zbigniew Orzoł. - To był niezapomniany bal i niezatarte są zeń wspomnienia. W tym roku ten sam „mój” ogólniak ukończy moja córka, która bawiła się na swojej studniówce w sobotę.
Według innych opinii studniówki przeniosły się do sal balowych po wprowadzeniu rygorystycznych przepisów odnośnie do spożywania alkoholu w obiektach publicznych. Tradycyjnie młodzież wznosi toast szampanem, a ten do alkoholu jest zaliczany.
I tak to poszło, a w Szczytnie każda ze szkół organizuje bale poza własnymi siedzibami, najczęściej w Myszyńcu właśnie. W opinii rodziców – ma to swoje walory racjonalne: łatwiej jest zapłacić i mieć wszystko przygotowane. Żadna mama nie musi stać przy garach, biegać z kanapkami, a po balu można spokojnie odpoczywać (czy trzeźwieć), a nie sprzątać salę, a właściwie całą szkołę. W opinii uczniów taka noc poza szkolnym budynkiem to nie tylko świętowanie stu dni do matury, ale też niejako pierwszy, prawdziwie dorosły i oficjalny bal.
Ciekawie studniówkowy obyczaj ocenia Zbigniew Orzoł: - Byłem na początku tegorocznego balu mojej córki, na jego najważniejszej części: otwarciu i polonezie. Chyba miejsce jest mniej ważne, a najważniejszy ten polonez właśnie. Ten taniec uświadamiał, że kończy się jakiś etap życia, że za chwilę opuścimy szkołę, że koniec z młodzieńczą beztroską.
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07
W latach 60\\70 mówiło się że dzieci dostają dostają lepsze oceny za cytryny i kawę
zdysk
2026-06-27 08:28:09
Mogło być lepiej, tylko nie może rządzić mniejszość, rada i burmistrz powinni słuchać większości. Rozliczymy w następnych wyborach!
ja
2026-06-26 21:12:48
Mówiąc po polsku: kąpieliska nie będzie. Podniesie się się poziom wody, liczymy że kanały \'zaczną płynąć\'. Deszczówka będzie efektywniej zbierana i oczyszczana w separatorach, obecnie są za małe. Nowoczesny system z dwoma obiektami inżynieryjnymi, pozwalający sterować kierunkiem i masą przepływającej wody to zastawki, w tym jedna do tymczasowego odcięcia i wypompowywania wody na czas układa mata przy brzegach. Druga zastawka będzie trwale spiętrzała chroniąc przed nadmiernym odpływem (okolice 1-go Maja obok Biedronki). Zainteresowanych odsyłam do wideokonferencji z udziałem dr inż. Michała Łopaty - XX Sesja Rady Miejskiej w Szczytnie - 28 sierpnia 2025. Przemilczanym współpomysłodawcą jest Damian Slachetka - pracownik Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska, magistrant doktora Łopaty. Nagranie [00:30] https://miastoszczytno.tv-polska.eu/film/553507-xx-sesja-rady-miejskiej-w-szczytnie
Paweł Karczewski
2026-06-26 18:47:25
Wszystko przy zamku i w centrum a co z ulicami na obrzeżach
Bodzio
2026-06-26 13:12:39
No nie wiem nie wiem...jakoś tak sobie zostało to wyjaśnione. Ale jak zabraknie wody to burmistrz zaśpiewa o kormoranach i woda wróci nad jeziora...
Romek
2026-06-25 21:07:59
Ta kobieta która sprawowała opiekę nad dzieckiem powinna od razu zostać zwolniona dyscyplinarnie i dożywotni zakaz wykonywania zawodu... Kompletny brak odpowiedzialności.
Monika
2026-06-25 13:38:20
To my mamy obwodnicę
Szczytno
2026-06-25 12:45:26
Michał gratuluję. Pamiętam Ciebie jako wytrwalego , konsekwentnego i bardzo sympatycznego człowieka. Trzymam kciuki za Twoją karierę i życzę sukcesów w pracy dla dobra wszystkich pacjentów.
Danuta Baca
2026-06-25 11:48:41