Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Awantura na Borowej niszczy firmę i... sąsiedzkie stosunki


Komisja złożona z radnych zajmuje się zamieszaniem na ulicy Borowej w Szczytnie. Część mieszkańców zażądała zdjęcia znaku umożliwiającego przejazd ich drogą tirom. Decyzją burmistrza znak zdjęto. To może zniszczyć sklep i firmę transportową znajdującą się na pobliskiej działce, do której dojazd jest jedynie przez ulicę Borową. Każda ze stron konfliktu ma swoje racje. Właścicielka firmy zaproponowała kompromis. Niestety, mieszkańcy są sceptyczni. Bez wzajemnych ustępstw katastrofa nieunikniona.



Radni z Komisji Skarg i Wniosków zajmują się skargą przedsiębiorcy ze Szczytna na działanie burmistrza, który zadecydował o zdjęciu znaku umożliwiającego przejazd tirom ulicą Borową do bazy i sklepu, które znajdują się w pobliżu. Komisja, której przewodzi Sławomir Staszak spotkała się z mieszkańcami i przedsiębiorcą na ulicy Borowej.

 

- Aby mieć pełen obraz chcieliśmy poznać argumenty jednej i drugiej strony – mówi radny Staszak. - I okazuje się, że każda ze stron ma swoje racje. Najlepiej byłoby, aby się udało im między sobą porozumieć, bo takie konflikty są w stanie zniszczyć sąsiedzki spokój. A to chyba nikomu nie jest potrzebne – dodaje.

 

Milena Bastek, właścicielka formy transportowej próbowała studzić emocje i proponować wyjście z tej sytuacji.

 

- Trochę smutno mi jest, że nikt wcześniej nie poinformował mnie o spotkaniu z panem burmistrzem i jego efektach, czyli zdjęciu znaku – mówiła na spotkaniu. - Miałabym wówczas czas na przygotowanie się do tych zmian. A tak moja firma została uwięziona. Samochody nie mogły wyjechać. Przed bramą pojawiła się policja. Zatrudniam 12 osób, płacę podatki, działam tu od 2017 roku i nigdy nie było problemów. Staramy się być jak najmniej uciążliwi dla mieszkańców. Baza przy tego typu działalności jest wymagana prawem – dodaje.

 

Część mieszkańców nie bardzo chciała słuchać tych tłumaczeń.

 


Reklama

- Mam małe dzieci, nie powinny tu jeździć tiry – argumentowała jedna z pań. - Bo to niebezpieczne. Pękają nam domy – dodawali inni. - To za mała droga na tak wielkie samochody. Niech pani znajdzie sobie inne miejsce na bazę dla tych pojazdów – mówili nerwowo.

 

Proponowali, aby ciężarówki firmy Bastek jeździły inną drogą - od strony gminy Szczytno.

 

- Gdyby to było możliwe to tak byśmy zrobili – tłumaczyła Milena Bastek. - Ale nasze pojazdy tam się nie zmieszczą, droga jest zbyt kręta, aby się mogły złamać. Dojazd przez ulicę Borową jest jedyny, jaki mamy.

 

Powoli dyskusja zamieniała się w kłótnię. Emocje studzili radni Andrzej Dziuban i Zbigniew Orzoł.

 

- Dobrze byłoby, abyście się jednak jakoś wspólnie dogadali w tej sprawie, mieszkacie przecież po sąsiedzku, takie konflikty nigdy nikomu nie służyły i nie służą – apelowali. - Można na przykład zrobić wyłączenia zakazu dla samochodu firmy Bastek – zaproponował Dziuban. - Inne tiry nie mogłyby tą drogę jeździć nadal – tłumaczył.

 

Na taką propozycję zgodziła się Milena Basek.

 

- Na przykład nasze samochody mogłyby wyjeżdżać z bazy tylko w godzinach 5-7 rano, a powrót miałyby 15-17 – zaproponowała. - I oczywiście w międzyczasie będziemy się rozglądać za nowym miejscem na naszą działalność – mówiła. - Potrzebuję na taką wyprowadzkę może dwóch lat, bo to spora inwestycja i logistyczne przedsięwzięcie – wyjaśniała. - Naprawdę w tej chwili nie mam innej alternatywy. Gdyby tak było poszłabym państwu na rękę. Proszę o zrozumienie mojej sytuacji i czas – zaapelowała. - Brak przejazdu ulicą Borową to śmierć dla mojej firmy i utrata pracy dla pracowników. Jestem młodym przedsiębiorcą, mieszkam tuż obok was i naprawdę rozumiem wasze argumenty, ale ta sytuacja wydarzyła się z dnia na dzień, zaskoczyła mnie. Gdybyście wcześniej mi to jakoś sygnalizowali, to szukałabym innych rozwiązań wcześniej.

Reklama

 

Radni z komisji pytali mieszkańców, jaki kompromis oni mogliby zaakceptować? Niestety, podczas spotkania deklaracje nie padły. Padły za to słowa, że całkowicie nie godzą się na przejazd tirów swoją uliczką.

 

- Uliczka jest mała, to fakt – mówi Sławomir Staszak. - Ale przez tyle lat samochody firmy Bastek nią jeździły i nieelegancko, i nieuczciwie jest z dnia na dzień pozbawiać ich możliwości przejazdu tą drogą, skoro jest to jedyna droga dojazdu do sklepu i bazy. Myślę, że najlepiej byłoby wypracować jakiś kompromis. Liczę, że gdy emocje opadną, to mieszkańcy i przedsiębiorca jakoś się w tej sprawie dogadają. My możemy jedynie ocenić, czy skarga jest zasadna, czy nie – dodaje. - Dla nas ważni są i mieszkańcy i przedsiębiorcy, bo to dzięki nim nasze miasto może się rozwijać. Warto o tym pamiętać.



Komentarze do artykułu

Gość

Cóż samochód przejedzie i pojedzie, a co z uciążliwym sąsiadem, który parkuje pod moim podjazdem?

Sarge

Tymi ciężarówkami to chyba koks ten jej wozi :D pod przykrywką firmy transportowej :D

X-Men

Przecież ten zakaz został wymierzony konkretnie w firmę Bastek. Żadne inne tiry tam nie jeżdżą, bo i poco. A co to argumentu z dziećmi: dzieci nie powinny się bawić na ulicy. Przejedzie raz na dobę tir z prędkością 20 km/h, bo szybciej tam się nie da i wielkie larum. Co mają powiedzieć np. mieszkańcy ul. Polskiej.

Kamil

Komisja w składzie Łachacza i Kiersikowskiego, etatowcow, którzy o przedsiębiorczości wiedzą tyle , że wypłata wpływa na konto 10 każdego miesiąca. Populizm pod zbliżające się wybory, najlepiej naszczuc mieszkańców na siebie i pokazać się jako ci lepsi ,,radni miejscy\"

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama