Wtorek, 7 Kwiecień
Imieniny: Ady, Celestyny, Ireneusza -

Reklama


Reklama

WESOŁE JEST ŻYCIE STARUSZKA... - felieton Leszka Mierzejewskiego


W październiku pbchodziliśmy MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ OSÓB STARSZYCH i EUROPEJSKI DZIEŃ SENIORA. Liczba osób w Polsce w wieku 60+ przekroczyła 9,7 mln, co daje populację na poziomie 25,7% – więc zasadne jest, że tej grupie wiekowej poświęcony jest ten felieton. Również należy pamiętać, że młodości nie można przedłużać, natomiast długowieczność tak. Więc logiczne, że ludzi wiekowych przybywa wraz z postępem medycyny i poprawą warunków bytowych.



Futurolodzy przewidują się, że w Polsce w roku 2030 liczba seniorów wzrośnie do poziomu 10,8 mln. Ale od kiedy w pojęciu społecznym i medycznym jest się seniorem? W ujęciu społecznym to nic innego, jak osiągnięcie pewnego pułapu wieku. Według Światowej Organizacji Zdrowia od 60 lat jest się seniorem.

 

Do 75 lat pułap ten określa się wiekiem podeszłym. Natomiast przedział 75-90 lat, to wiek starczy, a zakres powyżej 90 lat zalicza się do wieku sędziwego tzn. do długowieczności. Cieszę się, bo długowieczność mam w genach! Moja matka żyła 92 lata, mój dziadek 99 lat, a moja babcia 90 lat. Toteż średnio licząc mam nadzieję dożyć 94 lat. Powracając do nazewnictwa, to zgodnie z naszą ustawą z dnia 11 września 2015 r. (poz. 1705 z p. zmianami) za seniora uważa się osobę starszą, która ukończyła 60 rok życia.

 

W pojęciu medycznym seniorem nazywamy osobę, która osiągnęła pewien wiek, w którym zachodzą kluczowe zmiany w obrębie organizmu. Rozwój medycyny, wynalazków, ale także dostęp do higieny i szczepionek poskutkował tym, że dziś w wielu krajach wiek seniora liczy się od 65 roku. Jednak cyfra ta jest coraz częściej kwestionowana. Wiele osób w wieku 65 lat nadal jest aktywnych zawodowo, fizycznie i społecznie, nie czując się „starymi”.

 

Nic dodać, nic ująć – pomimo że wielu sześćdziesięciolatków nie przyznaje się do swojego peselu, a już wszyscy boczymy się na określenie, jako osoby starszej, a przede wszystkim na: staruch, antyk, ględa, dziad, maruda, ramol, pierdziel, piernik, pryk, grzyb, wapniak czy suwak. Wolimy, gdy nazywa się nas: emeryt, leciwy, ewentualnie nestor, niemłody, senior, sędziwy, w podeszłym wieku czy też wiekowy. Dla mnie to wszystko jedno, nie ma znaczenia, bo gdybym się obraził, to szefowa Towarzystwa Przyjaciół Szczytna nie byłaby kontenta w przyszłościowych spektaklach w Chacie Mazurskiej, jak w tej z dnia 12.03.2024 r. pt. „Postny żur” z kukłami, gdzie moja marionetka wciąż nadużywała słowa „staruch”. Będąc młodymi, nie zastanawialiśmy się, że każdego dopadnie leciwy wiek.

 

Teraz mówimy, że Bogu starość nie wyszła, nie możemy pogodzić się z własnymi ograniczeniami. Wspominamy z żalem czas przeszły, a przede wszystkim to, że nie mieliśmy cierpliwości dla osób sędziwych. Że nie znajdowaliśmy dla nich czasu, nie mówiąc o wspólnym języku z babcią, z dziadkiem, czy rodzicami.

 

Po sobie wiem, jak powinienem ich wówczas traktować, pomimo że byłem wówczas zapracowany i zaganiany. Aktualnie się przekonałem, że na naszym podwórku występuje pojęcie ageizmu czyli dyskryminacji ze względu na wiek. Spotyka to seniorów, gdy są nieprzychylnie traktowani, bez poszanowania, odczuwają boleśnie brak pomocy, brak zrozumienia.

 

Na początku jesieni uczestników naszej wycieczki z Uniwersytetu III Wieku spotkał ciekawy, ale i wręcz niemiły incydent ze strony kierowcy autobusu w Mielnie. Mianowicie, gdy grupa wyszła zwiedzać obiekty, kierowca w prywatnej rozmowie telefonicznej stwierdził, że wozi suwaków, pierdzieli i ramoli! W trakcie swoich popisów zorientował się, że jeden z seniorów pozostał w autokarze i wszystko słyszy. Zrobił się czerwony, a czkawka odebrała mu możliwość dalszego błaznowania.


Reklama

 

Drugi negatywny przykład, to moja październikowa wizyta w przychodni lekarskiej „Świat Zdrowia” w Szczytnie przy ul. Nauczycielskiej. Ostro zostałem obsztorcowany przez panią rejestratorkę za przerwanie jej długotrwałego dialogu z koleżanką. Było to nie na miejscu, tym bardziej, że doświadczyłem tego od pracownika służby zdrowia.

 

Zrozumiałem, że ona tylko przez krzyk pojmuje możliwość komunikowania się, że jej najłatwiej wyżywać się na pacjentach, którzy osiągnęli jesień życia. A przecież jesień to czas szacunku dla osób wiekowych. Dlatego też seniorzy coraz częściej wolą mieszkać w domu spokojnej starości, gdzie opieka medyczna jest w zasięgu ręki, bez oczekiwania i wysłuchiwania złośliwych komentarzy w przychodniach. Urozmaicony pobyt w takim domu, zapewnia im towarzystwo osób z ich grupy wiekowej.

 

Co więcej, pracownicy pilnują, by mieli różnego rodzaju rozrywki, które oddalają nudę i przygnębienie oraz wzmacniają ich sprawność umysłową. W placówkach takich panuje spokojna i domowa atmosfera. Seniorzy wypoczywają na świeżym powietrzu, a tereny pozbawione są barier architektonicznych. Na co dzień odbywają się zajęcia artystyczne, ruchowe i rehabilitacja. Nic dodać, nic ująć – jedynie uzupełnię powyższe ciekawą historią, jak pewnego dnia rodzina przywiozła swoją starszą, schorowaną matkę do domu takiej spokojnej starości. Po obiedzie pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły w fotelu, wśród koleżanek - przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród. Wszystko było w porządku, tylko że staruszka zaczęła gibać się na boki.

 

Pielęgniarki natychmiast przybiegły, i utrzymywały w pionie staruszkę. Taka sytuacja powtarzała się przez kilka dni, aż do odwiedzin członków rodziny. Ci chcąc sprawdzić jak jej się tu podoba, zapytali: - Czy dobrze cię tutaj traktują? - Tak, wszystko jest dobrze, z jednym wyjątkiem: pielęgniarki nie pozwalają mi tu popierdzieć! Nie oszukujmy się, nie ograniczenie swobód, jak w moim żarcie - a choroba Alzheimera i demencja, to najgorsze problemy podeszłego wieku. Wpływają one na funkcje poznawcze, takie jak pamięć, myślenie, zdolność do rozwiązywania problemów oraz zdolności komunikacyjne.

 

Przecież nic nas nie może spotkać gorszego, od zaburzenia pamięci, orientacji, koncentracji i uwagi, zaburzenia mowy, wahania nastroju, czy zaburzenia snu. Kiedyś ktoś mi powiedział, że najokropniejsze jest połączenie choroby Alzheimera i biegunki - bo biegniesz, ale nie wiesz dokąd. Więc póki co, korzystajmy z wesołego życia, bo dopiero emeryci mają czas, by z niego się cieszyć! Również korzystajmy z działań aktywizujących dla seniora, które mają na celu nie tylko zapewnienie rozrywki, ale przede wszystkim utrzymanie i poprawę zdrowia. Mając trochę doświadczenia, myślę, że to głównie rozwijanie zainteresowań i aktywne budowanie relacji międzyludzkich. Myślę, że wyjście do ludzi, po prostu zlikwidowanie izolacji domowej ma bezpośredni wpływ na nastrój, komfort, a w konsekwencji na jakość życia. W naszym Szczytnie, jak i w powiecie, funkcję takich działań przejęły organizacje pozarządowe, przeróżne fundacje, stowarzyszenia, czy organizacje. Ale prym w tym wiodą uniwersytety III wieku, gdzie niezależnie od kondycji i możliwości, każda wiekowa osoba znajdzie swoje miejsce.

Reklama

 

Tam czekają wszelakiego rodzaju warsztaty, a w trakcie gimnastyki, czy w tai chi, joga, w tańcu, na spacerach, na pływalni, w jeździe na rowerze – można się spełnić. Co najważniejsze, można się cyklicznie spotykać, porozmawiać, podzielić swoimi zainteresowaniami, wiedzą i doświadczeniem.

 

W trakcie roku organizowane są zajęcia edukacyjne, które poszerzając wiedzę pomagają utrzymać aktywność i sprawność intelektualną. Kto ma przyjemność, uczestniczy w wyjazdach do muzeów, teatrów, na koncerty, a nawet na wielodniowe wczasy, czy do sanatoriów. Osobiście zachęcam seniorów do uczestnictwa w zajęciach uniwersytetów III wieku, gdyż co roku zmienia się plan zajęć, ale w efekcie jest to udział w sekcjach: artystycznych, naukowych, ruchowych, czy podczas wycieczek. Według mnie, sekcje artystyczne, w tym malarska - to strzał w dziesiątkę!

 

Bo twórczość ta wymaga pobudzenia umysłu, zaangażowania i daje możliwość ekspresji. Na przykładzie tworzenia obrazów, nawet na początku nie zawsze udanych, pobudza się wyobraźnię u seniorów, ale także przyczynia się do rehabilitacji całego ciała – nie mówiąc już o tym, że pozostaje pamiątka na całe pozostałe, jeszcze długie życie.

Więc malowanie pędzlami okazuje się wyzwaniem dla seniorów, zwłaszcza tych z ograniczoną zręcznością manualną. W trakcie zajęć tworzy się również obrazy innymi technikami, pozwalającymi seniorom wyrażać swoją kreatywność za pomocą szpachli, gąbek, wacików, przy pomocy palców czy nawet całych dłoni.

 

Dzięki warsztatom każdy może odkryć w sobie talent, a przy okazji rozwijać zdolności indywidualne. Już po kilku godzinach malowania wyraźnie odczuwa się artystyczny zapał, a tym bardziej wzrost aktywności umysłowej. Reasumując twórcze warsztaty malarskie dla seniorów stają się coraz bardziej popularne, nie tylko na Uniwersytecie III Wieku „Seniorzy” w Szczytnie, gdzie od pięciu sezonów odbywają się takowe zajęcia z malarstwa. Dokładniej 7 listopada o godz. 11.00 rozpoczęła się szósta edycja warsztatów. Wszyscy chętni są mile widziani, nawet ci, którzy mówią o sobie: - Jestem malarskim beztalenciem! Bzdura, każdy ma w sobie ukryte zdolności, po prostu jeszcze nie zostały poznane! Spróbuj od malarstwa i zgłoś się do autora poniższego artykułu.

tekst Leszek Mierzejewski

e-mail: leszek.mierzejewski@gazeta.pl

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama