Tygodnik Szczytno

Niedziela, 8 Listopad
Imieniny: Klaudii, Seweryna, Wiktoriusza –

Reklama

Reklama

Mieli świętować życie: Bartosz, Oskar i Fabian - Małszewo widziało ich ostatni raz

Jedenaścioro nastolatków w wieku od 15 do 19 lat z Łodzi i okolic miało w Małszewie (gmina Jedwabno) świętować zakończenie roku szkolnego i urodziny jednego z nich. 22 czerwca wynajęli tu domek. Bartosz (17 l.), Oskar (18 l.) i Fabian (18 l.) nocą, 25 czerwca, wybrali się popływać kajakami. Utonęli.

  • Mieli świętować życie: Bartosz, Oskar i Fabian - Małszewo widziało ich ostatni raz.
  • Data:

Na temat przyczyn tragedii niewiele wiadomo. Fakty, ustalone przez funkcjonariuszy krótko po alarmie, są następujące. Grupa 11 znajomych (w wieku od 15 do 19 lat) z Łodzi i okolic przyjechała do Małszewa 22 czerwca. Wynajęli tam domek. Mieli świętować zbliżający się koniec roku szkolnego oraz urodziny jednego z nich. To uczniowie szkół średnich. Niektórzy z nich to tegoroczni maturzyści.

 

W nocy z wtorku na środę, tuż po północy, zeszli nad pobliskie jezioro. Trzech z nich weszło do dwóch kajaków i zaczęli pływać.

 

– W pewnym momencie ich znajomi stracili z nimi kontakt, co ich bardzo zaniepokoiło – mówi podkomisarz Tomasz Markowski, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego w Olsztynie. – Wezwali służby.

 


Reklama

Na miejscu pojawili się strażacy i policjanci. Ruszyła akcja ratunkowo-poszukiwawcza. Nastolatków szukało w pewnym momencie aż 80 osób: strażaków, policjantów, strażników rybackich, ratowników wodnych, drony, łodzie z sonarami, pies tropiący... Poszukujących nieustannie przybywało, w tym nawet specjalna grupa aż z Wrocławia, z dronami do podwodnych działań.

 

Ratownicy odnaleźli dwa kajaki w znacznej odległości od brzegu. Jeden był niemal na drugiej stronie jeziora. Wewnątrz nie było nastolatków, nie było też kamizelek ratunkowych, co może świadczyć, że mieli je na sobie bądź w ogóle takiego sprzętu asekuracyjnego tam nie było.

 

Jezioro Małszewskie to 200 hektarów powierzchni, długość linii brzegowej to niemal 8 km. Jego głębokość sięga miejscami około 17 m (średnia: 6,3 m).

Reklama

 

– Przeczesujemy samo jezioro, ale też jego brzeg i pobliskie tereny, bo tak naprawdę nie wiemy, co dokładnie wydarzyło się tej nocy – mówił naszemu dziennikarzowi tuż po godz. 12 w środę, 25 czerwca, podkomisarz Tomasz Markowski.

 

Do Małszewa zaczęli przyjeżdżać poinformowani o zdarzeniu rodzice nastolatków. Śledczy rozpoczęli przesłuchania dzieci w ich obecności, by szczegółowo ustalić okoliczności zdarzenia. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że nastolatkowie pili alkohol i większość z nich była pod jego wpływem, co mogło mieć wpływ na tę tragedię.

 

Zgłoszenie do służb wpłynęło w środę w nocy, tuż po godzinie 1:00.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama