Za nami II Turniej Rycerski o Puchar Juranda. Organizatorem tej historyczno - kulturalnej imprezy było Bractwo Rycerskie 34. Chorągwi Komturii i Miasta Szczytno oraz Miejski Dom Kultury. Dopisała pogoda i uczestnicy, ale nie mieszkańcy miasta. Publiczność, oczywiście, była, ale niestety bardzo nieliczna. Obecni obwiniali za to słabą promocję wydarzenia, a nieobecni... Cóż, niech żałują.
W rycerskim wydarzeniu w parku przy ulicy Pasymskiej uczestniczyło w sobotę łącznie 63 średniowiecznych rekonstruktorów, których trzon stanowili oczywiście panowie. Wśród nich byli znani i cenieni medaliści turniejów regionalnych, ogólnopolskich oraz międzynarodowych.
- Jest to nasz już drugi turniej rycerski organizowany w Szczytnie – mówi o wydarzeniu Grzegorz Drężek. Jak dodaje dowódca szczycieńskich rycerzy, udział w turnieju mistrzów i reprezentantów Polski w średniowiecznych bojach, w sposób znaczący podnosi rangę wydarzenia. - W naszej drużynie jest również mistrzyni Polski i Europy w strzelaniu z łuku tradycyjnego – Wiktoria Maciejewska, uczennica Szkoły Podstawowej nr 3 w Szczytnie.
W szranki stawali łucznicy, miecznicy oraz 3-osobowe rycerskie drużyny w starciu nazywanym bohurt. Walki na miecze podjął się m.in. 17-letni mieszkaniec Szczytna – Jakub Rojewski, który przygodę ze średniowiecznym fechtunkiem rozpoczął niespełna 2 lata temu. - Było ciężko, ponieważ niełatwo jest walczyć z reprezentantem Polski, który jest starszy, silniejszy i ma wieloletnie doświadczenie. Ale była to też świetna okazja sprawdzenia własnych sił i techniki. Niestety, ale po jednej z rund, musiałem ze względu na usterkę rękawicy, przerwać udział w walkach.
Sobotni turniej był wzbogacony o koncerty muzyki średniowiecznej w wykonaniu zespołów Turba Iacobi oraz Fleurdeli, natomiast na zakończenie odbył się pokaz ognia oraz gala PWR, czyli Profesjonalnych Walk Rycerskich.
Łuk:
1. Krzysztof Drypa - Kwidzyn
2. Sylwester Góralski – 34 Chorągiew Komturii i Miasta Szczytno
3. Bolesław Dudek - 34 Chorągiew Komturii i Miasta Szczytno
Miecz i tarcza:
1. Marcin Waszkielis - Stowarzyszenie Mazuria Kętrzyn
2. Mikołaj Brzozowski - KSPO
3. Grzegorz Kluczek – KSPO
Bohurt 3x3:
1. Aleksander Bleusz – KSR
2. Mikołaj Brzozowski - KSPO
3. Konrad Lewicki – Działdowskie Bractwo Rycerskie
Komentarze:
Piotr Cherkowski – Działdowo (Chorągiew Pomezańska)

Dziś w Szczytnie spotkało się sześciu zawodników z czołówki rycerskiej kraju. Jest dosyć ciężko, ponieważ podczas takich zawodów upały dają się nam we znaki. Praktycznie co tydzień, podczas trwania sezonu letniego, spotykamy się w różnych miastach i zamkach w Polsce i mimo że impreza w Szczytnie jest organizowana dopiero po raz drugi, to śmiało mogę ją zaliczyć do jednej z lepszych w kraju, jeśli chodzi o jakość bojową walczących.
Marcin Waszkielis – Kętrzyn, Grzegorz Kluczek – Olsztynek

Wspólnie mamy około 30 lat rycerskiego doświadczenia i przy tym stażu nie liczymy już, ile walk odbyliśmy. Szczycieński turniej jest bardzo interesujący i można by go nazwać „kameralny”, ponieważ wszystkie tego typu imprezy, zwane przez nas „miejskimi”, są bardzo podobne do siebie. Szczycieńskiego turnieju nie można porównywać do tych, które się odbywają na przykład w Warszawie lub Krakowie, ale jeśli chodzi o region, to jest to impreza bardzo dobrze zorganizowana i na bardzo wysokim poziomie, a wiemy coś o tym, bo jeździmy nie tylko po kraju, ale i całej Europie.
Aneta i Grzegorz Gudzbelerowie – Szczytno

Na tego typu imprezie w Szczytnie jesteśmy po raz pierwszy, która sprawia wrażenie bardzo dobrze zorganizowanej. Zabraliśmy ze sobą dwójkę naszych dzieci, które są bardzo zainteresowane walkami, a jeden z naszych synów nawet się identyfikuje z jednym z uczestników walk, ponieważ ma takie same imię.
Bardzo się cieszymy, że w takim miejscu i na turnieju możemy zobaczyć zawodników nie tylko z czołówki krajowej, ale i europejskiej. Według nas, pomimo niesprzyjającej wysokiej temperatury, pokazy i jakość walk są na bardzo wysokim poziomie. Jest to świetna żywa lekcja historii oraz bardzo dobra promocja naszego miasta i mamy nadzieję, że za rok znów będziemy mogli w Szczytnie obejrzeć kolejny turniej rycerski.
Marcin i Agnieszka Wojtaszkowie – Dębica

W Szczytnie jesteśmy już po raz kolejny, ale turniej rycerski mamy okazję obejrzeć po raz pierwszy. Za każdym razem, gdy jesteśmy w Szczytnie, odkrywamy miasto na nowo, ale obowiązkowym miejscem, które musimy każdorazowo obejrzeć, to ruiny zamku i pomnik Krzysztofa Klenczona. Turniej jest bardzo interesujący, ponieważ nigdy czegoś takiego nie widzieliśmy „na żywo”, a jedynie z ekranu telewizora. Wybieraliśmy się na Mazury, do Nart, nieco później, ale gdy wczoraj, jeszcze w Dębicy, dowiedzieliśmy się, że taki turniej będzie w Szczytnie – przyśpieszyliśmy nieco nasz przyjazd.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23