Rolnik śpi, a jego krowy doi robot. Brzmi jak scenariusz filmu fantastycznego? Nic z tych rzeczy. – Jeszcze kilka lat temu, gdyby ktoś powiedział mi o czymś podobnym, kazałbym mu puknąć się w głowę. Jednak dziś jest to faktem – mówi Cezary Pieniek, rolnik z Rum.
Rolnik śpi, a jego krowy doi robot.
Brzmi jak scenariusz filmu fantastycznego? Nic z tych rzeczy. –
Jeszcze kilka lat temu, gdyby ktoś powiedział mi o czymś podobnym,
kazałbym mu puknąć się w głowę. Jednak dziś jest to faktem –
mówi Cezary Pieniek, rolnik z Rum. Gospodarstwo Cezarego i Krystyny
Pieńków to jedno z największych w gminie Dźwierzuty. Jego
powierzchnia to około 300 hektarów, należy też do jednych z
najnowocześniejszych, nie tylko w powiecie, ale i w kraju. Wszystko
za sprawą wartej ponad 2,5 miliona złotych obory, a raczej
urządzeń, w jakie jest wyposażona. Rolnik, by ułatwić sobie
pracę kupił robota do obsługi krów. Ten nie tylko doi zwierzęta,
ale również karmi je i myje. Niemożliwe? My też tak myśleliśmy,
dopóki nie zobaczyliśmy urządzenia na własne oczy. Robot jest
spory, bo jego części zajmują kilka pomieszczeń. Urządzenie jest
tak zmyślne, że nawet samo siebie utrzymuje w należytej kondycji i
czystości. W błędzie jest jednak ten, kto myśli, że w takich
warunkach właściciel stada może jechać na wakacje. – Chociaż
pozostaje mi jedynie nadzorowanie pracy, to przy krowach zawsze jest
co robić – mówi pan Cezary. – Poza tym mam drugą oborę, która
chociaż nadal jest nowoczesna, to daleko jej do tej nowej. Tam
większość prac musimy wykonywać sami, więc pracy mam
wystarczająca dużo – od świtu do zmierzchu – zapewnia.
Wróćmy jednak do robota. Nowoczesny
rolnik, jakim jest Pieniek, musi znać się nie tylko na hodowli
(jego stado liczy 180 zwierząt), ale również na obsłudze
skomplikowanych programów komputerowych, które sterują maszyną. –
Dzięki temu mam dostęp do szeregu danych np. ile mleka daje wymię
konkretnej krowy, a nawet poszczególny strzyk – mówi.
Wie też ile i jakiej paszy spożywają
jego zwierzęta. Co ciekawe, krowy mają własnego dietetyka, który
ustala ich menu tak, by nie zabrakło w nim witamin i mikroelementów.
Dzięki takim zabiegom krowy dają więcej mleka. Rolnik nie zapomina
też o naturalnej paszy, którą produkuje sam z trawy i kukurydzy. –
Kiedyś moje stado dawało około 3 tys. litrów mleka rocznie, dziś
są to liczby rzędu 9 tys. Wszystko dzięki nowoczesnym mieszankom i
metodom – mówi rolnik. Jednak to wszystko, co pan Cezary
osiągnął nie byłoby możliwe, gdyby nie ciężka praca. –
Ludzie ciągle narzekają, rolnicy także, ale nie ja. Oczywiście,
że jest ciężko, ale nie można załamywać rąk. Dzięki Unii
Europejskiej jest dużo lepiej – stajemy się nowocześni i powoli,
ale skutecznie doganiamy Europę. To jest możliwe także dzięki
wytrwałości i ciężkiej pracy. Niestety, wielu ludziom tego
brakuje – mówi z troską Pieniek. – Ja jednak do nich nie należę
– dodaje. Paweł Salamucha
fot. Paweł Salamucha


Komentarze do artykułu
Napisz
To też może Cię zainteresować
Nowa remiza i 70 lat tradycji. Strażacy z Nowego Dworu mają swoją siedzibę
Nowa Rada Seniorów w Jedwabnie. Siedem osób na trzyletnią kadencję
Zmiany na trasie ZKM. Dwa przystanki wyłączone z ruchu
Biznes przy wspólnym stole. Przedsiębiorcy spotkali się w Natura Mazur
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41