Sobota, 4 Kwiecień
Imieniny: Pankracego, Renaty, Ryszarda -

Reklama


Reklama

Szczytnianka uwodzi i czaruje w Hotelu Paradise (zdjęcia)


Sandra Mosakowska to niespokojna dusza ze Szczytna, która jest doskonałym przykładem, że marzenia się spełniają. - Potrzebne są jednak dystans do siebie, upór i konsekwencja – zdradza „Tygodnikowi Szczytno” 25-latka. Sandra zagrała w filmie Patryka Vegi oraz... jest uczestniczką jednego z największych reality show w historii stacji TVN Hotel Paradise.


  • Data:

Sandrę rozpoznali Czytelnicy „Tygodnika Szczytno”, bo jej twarz od kilku tygodni promuje nowe reality show Hotel Paradise. Reklamy programu nieustannie pojawiają się na antenie TVN oraz TVN7. Premiera odbyła się poniedziałek, 24 lutego. Pierwszy odcinek reality można było zobaczyć jednocześnie w TVN i TVN7. Teraz losy Sandry i pozostałych uczestników można śledzić każdego dnia w TVN 7. Start godzina 20. Polecamy.

 

 

Z kolei w poniedziałek, 21 lutego, odbyła się premiera filmu Patryka Vegi „Bad Boy”. Tam również można zobaczyć Sandrę.

 

- Jest to epizod, ale zagranie u Vegi to wyróżnienie – mówi Sandra Mosakowska.

 

 

 

 

„Paradise Hotel” - pierwsza edycja została wyemitowana w Stanach Zjednoczonych w 2003 roku. Od tego czasu powstało 56 edycji w 14 krajach na całym świecie. Polska wersja została zrealizowana na indonezyjskiej wyspie Bali! Program poprowadzi elektryzująca uczestniczka Top Model i influencerka – Klaudia El Dursi, która od momentu pojawienia się w telewizji wzbudza ogromne zainteresowanie, zarówno wśród widzów, jak i internautów.

 

 

Zasady z pozoru są proste – mieszkańcy muszą zrobić wszystko, by każdy kolejny tydzień zakończyć z partnerem u swojego boku. To nie tylko kolejny tydzień egzotycznych wakacji na rajskiej wyspie, to również krok bliżej do wygrania 100 tys. złotych. Aby osiągnąć swój cel będą uwodzić, zawierać sojusze oraz prowadzić wyrafinowaną grę. Co tydzień w Hotelu Paradise będą pojawiać się nowi mieszkańcy. Strategia i spryt, a może lojalność i prawdziwe uczucie – co pomoże im zostać na Bali jak najdłużej i dojść do wymarzonego finału?

 

Widzowie mogę śledzić losy mieszkańców „Hotelu Paradise” od poniedziałku do piątku o godzinie 20:00 na antenie TVN7 oraz w Playerze, gdzie zostanie udostępniona wersja „director’s cut”, czyli dłuższe i niecenzurowane odcinki. Oprócz tego, również w Playerze zostaną wyemitowane „Nagrania z raju”, czyli dodatkowe materiały o charakterze streamu oraz „Host-Show”, w którym prowadząca opowie o swoich przemyśleniach, skomentuje zachowania uczestników oraz pokaże backstage z planu.

 

Nam udało się porozmawiać z uczestniczką Hotelu Paradise Sandrą Mosakowską. To przepiękna 25-latka ze Szczytna, której talentem i urodą zachwycił się też znakomity reżyser Patryk Vega.

 

 

Zacznijmy od twojego dzieciństwa, od urodzenia związana jesteś ze Szczytnem?

 

 

Dokładnie tak. Chodziłam tu do szkoły podstawowej nr 6, a potem do gimnazjum nr 2. Byłam niespokojną i artystyczną duszą. W końcu Szczytno stało się dla mnie nieco za małe i przeprowadziłam się do Olsztyna, gdzie trafiłam do prywatnego liceum państwa Mocarskich. Była to jedna z lepszych decyzji w moim życiu, bo bardzo mnie tam wspierano w moich pomysłach, a miałam naprawdę czasem szalone. Odkąd pamiętam zawsze szukałam swojego miejsca. Ramy szkolne, czy społeczne były dla mnie za wąskie. Szłam w sztukę, początkowo chciałam projektować ubrania, ale podskórnie czułam, że nadal mi czegoś brakuje...


Reklama

 

Znalazłaś to coś?

 

Tak. Zakochałam się w filmie. Mieszkając w małym mieście wydawało mi się, że jedyna szkoła filmowa jest w Łodzi i że kobieta reżyser, to niemożliwe. Na szczęście dla mnie szybko tę wiedzę zweryfikowałam. Okazało się, że szkół filmowych jest całkiem sporo, ja trafiłam do warszawskiej. Początkowo studiowałam produkcję, do głowy mi nie przyszło, aby być aktorką. Wykładowcy często jednak stawiali mnie przed kamerą na zajęciach. Zaczęłam się na to otwierać i czuć coraz pewniej. Z aparatem miałam do czynienia, bo działałam w modelingu, ale kamera to zupełnie coś innego. Od swoich wykładowców usłyszałam, że mam potencjał, że kamera mnie lubi...

 

 

Czyli swoją karierę zaczęłaś dopiero na studiach?

 

(śmiech) Nie nazwałabym tego karierą, ale na pewno niezwykłą przygodą. Pierwsze kroki stawiałam w modelingu już w wieku 16 lat. Byłam na przykład na okładce „Kurka Mazurskiego”, spodobało mi się to i szłam w tym kierunku dalej. Wygrałam konkurs na kalendarz pisma Joy. Dzięki temu miałem profesjonalną sesję fotograficzną ze sportowcem. Intensywnie w tej dziedzinie działam też na swoich profilach społecznościowych. Na szczęście nie było we mnie żadnej presji, wiedziałam, że na wszystko potrzeba czasu. Wiedziałam że kiedyś będę rozpoznawalna. Bez wątpienia szkoła filmowa poszerzyła moje horyzonty w wielu kwestiach, dała szanse na rozwój.

 

 

Miałaś jakieś propozycje filmowe?

 

Owszem, brałam udział w kilku produkcjach, głównie były to jednak epizody. Częściej grywałam w serialach. Ale myślę, że w końcu pojawi się coś większego (śmiech).

 

Jak znalazł cię Patryk Vega?

 

Poznaliśmy się przez internet. To ja napisałam do niego wiadomość. Do kogo mogę wysłać swoje demo aktorskie. Odpisał (śmiech). Dał namiar na osobę od castingu, której wysłałam swoje zdjęcia i krótki film. Potem Patryk sam się ze mną skontaktował i powiedział, że kamera mnie kocha, że jest chemia, ale brakuje mi doświadczenie. To nie podcięło mi skrzydeł. Wręcz przeciwnie. Myślę, że właśnie dlatego zdecydowałam się wziąć udział w Hotelu Paradise. Tam przez cały czas byłam przed kamerami. Miałam szanse nabrać pewności i naturalności. To był chyba mój główny cel uczestnictwa w tym programie – praca przed kamerą, pozbycie się stresu, no i oczywiście ogromna przygoda, jaką daje ten program.

 

 

Czyli najpierw była gra w filmie Patryka Vegi?

 

Tak, dokładnie. Premiera filmu odbyła się w poniedziałek, 21 lutego. Gorąco polecam.

 

A jak to się stało, że znalazłaś się w TVN-owskim reality show Hotel Paradise?

 

To był przypadek. Produkcja programu znalazła mnie sama. Siedziałam akurat ze znajomymi i dostałam zaproszenie na casting przez swój profil na portalu społecznościowym. Byłam bardzo zdziwiona, bo mój profil na instagramie obserwuje zaledwie około 7 tys. osób. To jest naprawdę niesamowite, że wzięto do tego programu dziewczynę z niewielkiej miejscowości. Czułam się naprawdę wyróżniona. Nie bardzo mogę mówić o castingu i samej produkcji programu, bo zobowiązani jesteśmy zachować tajemnicę, ale gorąco polecam oglądanie tego show, bo jest to świetny program. Będziecie mieli państwo też szansę poznać mnie nieco lepiej, bo w tej dzisiejszej rozmowie również nie mogę zdradzać wszystkich szczegółów ze swojego życia.

Reklama

 

 

Masz może jakąś radę dla młodych dziewcząt, którym marzy się praca modelki, aktorki?

 

Małe miasto to żadna przeszkoda. Dziś jestem pewna, że gdybym nawet nie studiowała w Warszawie, a nadal mieszkał w Szczytnie to i tak wygrałabym ten casting do Hotelu Paradise, bo najważniejsze jest być sobą i walczyć o swoje marzenia. Poprzednie zagraniczne edycje programu były bardzo kontrowersyjne, ale naprawdę warto, bo takie programy to niesamowita przygoda i szansa nową drogę.

 

A jaką osobą jest Sandra Mosakowska prywatnie?

 

Jestem duszą artystyczną. Interesuje się kinematografią, lubię malować obrazy, projektować ubrania. Uwielbiam polski rap, muzyka mnie wycisza. Nie bardzo mogę mówić teraz o swoim życiu prywatnym, bo wiele z tych elementów będzie ujawnionych w Hotel Paradise, jeśli ktoś chce mnie poznać zapraszam do oglądania.

 

 

A marzenia?

 

Dostałam od życia dużo, na ten moment wiele marzeń mi się spełniło, dlatego doceniam to co mam. Gdy się tym nacieszę, zapewne będę szukała czegoś więcej. Ale na razie jestem szczęśliwa i oby trwało to jak najdłużej.

 

 

Jak zareagowali twoi rodzice na zajawki programu, w których jesteś dość „gorąca” tak to ujmę. Skąpy strój kąpielowy, namiętny pocałunek z mężczyzną...

 

(śmiech) Pierwsza reakcja taty i mamy na ten spot reklamowy programu była taka, że usłyszałam „Przepiękny pocałunek, zrobiliście to epicko”. Program pokaże, czy przekroczyłam jakieś granice. Mam wielkie wsparcie od swoich rodziców, za co im bardzo dziękuję. Choć dodam, że jestem osobą bardzo samodzielną i niezależnie od tego, co się dalej wydarzy mam swój cel, do którego będę dążyła. Owszem pojawiają się czasem jakieś kryzysy i w takich momentach właśnie najbardziej potrzebni są najbliżsi. Doceniam, że są.

 

Gdzie można śledzić Twoje poczynania?

 

Najlepiej w mediach społecznościowych, jestem na Instagramie, wystarczy wpisać „rasowasarna”, czy Facebooku „sandramoskowska”. Do zobaczenia w Hotelu Paradise (śmiech).

 

 

 

 

 

Fot. TVN/ G. Piekarski/Golden Media Polska



Komentarze do artykułu

Mega

Wspaniale Sandra :)

Olek

Po jednym odcinku stwierdziłem, że szkoda czasu na tak tandetny i infantylny program. Co ci ludzie mają w głowach zamiast mózgu?

wodnik

Słabość w postaci \"celebrytki\" widac słabość intelektualna jak i fizyczna

M@t

Powodem do dumy za to jest nawalić się do upadłego w którymś ze szczytnowskich pseudo-pabów !!! brawo Sandra!!!Najważniejsze to spełniać swoje marzenia I spełniaj je dziewczyno!!!Pozdrawiam zazdrośników

Korniszon

No rzeczywiście jest to powód do dumy. Co za czasy. Kto to ogląda?

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama