Nikt z nas nie myśli o tym, jak powstają mleczne produkty, kiedy sięgamy po nie ze sklepowej półki. Rosnąca moda na zdrową żywność sprawia, że kupujący coraz częściej chcą wiedzieć, kto, gdzie, co i jak wyprodukował, i z zainteresowaniem spoglądają na tabelę składników. Mamy zaufanie do zawartych w niej danych i głównie to, oprócz ceny, decyduje o zakupie produktu. O tym, skąd płynie mazurskie mleko nim trafi na nasze stoły, jak producenci dbają o najwyższą jakość i czy komfort stada generuje wielkość produkcji, rozmawiamy z Agnieszką Kozłowską, właścicielką gospodarstwa specjalistycznego o profilu produkcja mleczna w Świętajnie.
Pani Agnieszko, 3 marca w Piszu Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka po raz kolejny wyróżniła państwa gospodarstwo w kategorii ilości mleka wyprodukowanego od jednej krowy. Wiemy też, że od kilku lat jesteście w tej kategorii najlepsi w gminie Świętajno. Proszę powiedzieć, jaka jest pani recepta na sukces?
Wszystko zaczyna się od zamiłowania. Oboje z mężem bardzo lubimy naszą pracę, jesteśmy chłonni wiedzy i staramy się jak najczęściej ją pozyskiwać, uczestnicząc w rozlicznych szkoleniach. Nie bez znaczenia jest tu też współpraca z doradcami paszowymi, lekarzem weterynarii, zootechnikiem i laboratorium analitycznym. To wszystko w połączeniu z obserwacją i praktyką pozwala stawiać czoła codziennym wyzwaniom i ma wpływ na wyniki produkcyjne.
Konsumentów zainteresuje z pewnością, jak powstaje mleko, które pijemy, jaki areał potrzebny jest do utrzymania jednej krowy oraz ile wynosi udój od jednej krowy?
Generalnie utrzymanie jednej krowy, przy naszej klasie gruntu, wymaga około 1 ha ziemi. Stado krów dojnych karmimy specjalną karmą. Część wspólna to mieszanka sianokiszonki z dodatkami. Część indywidualna to komputerowe dozowanie odrębnej diety dla każdej krowy. Raz w miesiącu lekarz weterynarii pobiera od każdej sztuki krew do analizy. Laboratorium przedstawia nam wyniki i na ich podstawie widzimy, jakich składników w diecie krowy brakuje lub czego jest zbyt wiele. Oceniane są m.in białka i tłuszcze, analiza wykazuje też zagrożenie chorobowe i ogólną kondycję każdej sztuki. To jest właśnie jakość mleka - stała kontrola i analiza wszystkich składników odpowiedzialnych za to, jakie będzie mleko. Komputer rejestruje też każdy udój i zlicza je. Widzę, ile dana sztuka oddała od początku roku, ile rano, a ile wieczorem. Średnio to kilkanaście litrów z jednego udoju od jednej krówki.
Wspomina pani komputery. Czy dzisiejsza obora to sterowany komputerowo kombinat?
Komputery - tak, ale nie kombinat. Bardzo lubimy nasze zwierzęta i rozmawiamy z nimi, każda krówka czy cielę ma swoje imię i one przywiązują się do nas tak samo, jak i my do nich, dlatego nie jest to kombinat. Duże stado, troska o jego dobrą kondycję i wysokie wyniki produkcji wymagają technicznego wsparcia. Stąd komputerowe zarządzanie dietą dla każdej krowy. Podobne karmienie nie byłoby bez komputera tak wygodne i proste. Dziś krowa podchodzi sama do stacji żywienia, czujnik rejestruje jej numer i maszyna wydaje cząstkę dziennej porcji. W systemie widzę, ile razy dana krowa była przy stacji żywienia w ciągu dnia. Podobnie w określonych odstępach czasowych następuje automatyczne usuwanie obornika. Proces dojenia też jest zautomatyzowany. W określonych godzinach porannych i wieczornych otwierają się boksy udojowe i krowy same do nich wchodzą. Po umyciu wymion podłączam dojarkę i po zakończeniu jej pracy boks otwiera się automatycznie, a nauczone zwierzęta same wracają na swoje miejsca. Zimą obora jest w stanie utrzymać stałą temperaturę. Komputer steruje też procesem schładzania mleka do parametrów określonych przez mleczarnię. Świeży surowiec odbierany jest od nas co dwa dni. Nie muszę się martwić, czy nie zapomnę, co i kiedy mam zrobić lub co zrobiłam - o tym stale przypomina mi system.
Wspomina Pani o specjalnych relacjach ze swoimi zwierzętami, szczególnej trosce o kondycję. A czy krowy mają oprócz smakowitego menu jeszcze jakieś inne przyjemności?
Tak. Wielką przyjemność bydłu sprawia drapanie grzbietu. Mamy w oborze takie urządzenie, gdzie krowy bardzo chętnie podchodzą. Czujka uruchamia wtedy obrotową szczotkę i możemy zobaczyć, jak zwierzę oddaje się przyjemności.
Jak udaje się prowadzić tak dokładną ewidencję historii życia każdej krowy?
Po narodzeniu cielęcia zgłaszamy ten fakt do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Otrzymujemy dwa kolczyki z numerem indentyfikacyjnym i paszport. System komputerowy za pomocą czujników rejestruje numery kolczyków i stąd możemy śledzić przez całe krowie życie losy danego zwierzęcia.
Ile lat trwa aktywny proces produkcyjny krowy i co po tym?
Bywa różnie, ale średnio to osiem lat. Po tym przychodzi dla nas najtrudniejszy moment. Trzeba krowę sprzedać do rzeźni. Bardzo trudno jest się rozstać, często płyną łzy, bo przecież od narodzenia rozmawialiśmy i troszczyliśmy się, a dziś trzeba posłać zwierzę na mięso.
Czy wystarcza państwu paszy pozyskanej z własnej ziemi do utrzymania stada?
Nie. Dokupujemy zarówno słomę, jak i siano. Areał ogranicza wielkość stada.
Proszę powiedzieć, kto jest szefem w pani firmie?
Szefujemy oboje z mężem i wspólnie jesteśmy pracownikami. Ja wypełniam dokumenty i odpowiadam za stado oraz oborę, mąż prowadzi sprawy bankowe i uprawia pola. Korzystamy też z wysokowydajnych zarodników i mąż sam dokonuje inseminacji zwierząt. Jeżeli chodzi o inwestycje, modernizacje czy nawet innowacje, to naradzamy się wspólnie. Taką wspólną decyzją było wybudowanie 10 lat temu nowoczesnej obory.
Pani Agnieszko, proszę powiedzieć coś więcej o wynikach produkcyjnych, ile mleka od jednej krowy produkuje najlepszy producent w gminie Świętajno?
Według obliczeń audytora Agencji nasza średnia to 9 716 kg od jednej krowy w ciągu roku. Mleko ma najwyższą klasę i około 4,43% tłuszczu oraz 3,54% białka.
* * *
Najlepszym hodowcą w naszym powiecie jest Witold Łoniewski z Lipowca. Mleko w szczycieńskim produkowane jest w 118 oborach (współpracujących z Federacją) przez ponad 5 100 krów. Najwięcej nowoczesnych obór ma gmina Dźwierzuty – 22. W gminie Świętajno jest ich 17. Daje to nam, jako powiatowi, 17 miejsce w warmińsko-mazurskim, a te z kolei jest na jedenastej pozycji w kraju. I choć do liderów trochę daleko, to i tak nasza Mazurska Kraina mleka jest najczystsza w kraju, a mleko stąd niepowtarzalne.
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41