W sobotę, 2 marca w miejskim Domu Kultury w Szczytnie odbędą się XXXV Jubileuszowe Kaziuki Wilniuki. Początek godz. 17. Bilety na to wydarzenie można kupić w godz. 11:00 - 13:00 w dolnym holu Miejskiego Domu Kultury w Szczytnie. Ich cena to 20 zł.
Wystąpią:
- Polski Zespół Pieśni i Tańca „Ojcowizna”
- Kapela Wileńska
- Zespół Tańca Ludowego „Perła Warmii” w obrazku obrzędowym „Z pod wileńskiej karczmy”
Prowadzenie:
Anna Adamowicz – Ciotka Franukowa
Dominik Kuziniewicz – Wincuk Bałbatunszczyk z Pustaszyszek
Koncertom towarzyszy Jarmark Wileński z rękodziełem, regionalnymi potrawami i wydawnictwami wileńskimi.
Skład ekipy artystycznej
Polski Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Ojcowizna” z Wileńszczyzny został założony wiosną 2017 roku. Pomysł utworzenia zespołu zrodził się po niespodziewanej śmierci Gabriela Jana Mincewicza (1938-2016), zasłużonego dla Ziemi Wileńskiej pedagoga, społecznika, kierownika i dyrygenta Polskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Wileńszczyzna”. Większą część zespołu „Ojcowizna” (około 60 osób) tworzą byli członkowie i młodzież zespołu „Wileńszczyzna”: chór, grupa taneczna i kapela.
Jak na zespół dwupokoleniowy przystało, występują w nim całe rodziny (pary małżeńskie, rodzeństwa, rodzice i dzieci), które łączy hasło patriotyczne „Bóg, Honor, Ojczyzna”. W repertuarze zespołu są teksty autorskie (piosenki i wiersze) Gabriela Jana Mincewicza, utwory patriotyczne i religijne oraz folklor polski, głównie z terenów Wileńszczyzny.
Głównym kierownikiem i dyrygentem zespołu „Ojcowizna” jest Wioletta Leo-nowicz,
choreografem — Teresa Andruszkiewicz,
kierownikiem kapeli – Krzysztof Stankiewicz.
Kapela Wileńska to legenda kulturalnego życia Wilna.
Zaczęła działalność w 1988 roku, kiedy to grupka młodych chłopców, połączona miłością do polskiej pieśni, postanowiła utworzyć kapelę. Niemal od razu zdobyła wielu sympatyków i zdobywa ich do dziś, już 30 lat. Wilno nigdy dotąd nie miało kapeli, a folklor miejski funkcjonował jedynie w formie fragmentów. Członkowie kapeli zaczęli więc intensywnie poszukiwać starych tekstów oraz tworzyć nowe. Na ich repertuar złożyły się popularne i lubiane przeboje dwudziestolecia międzywojennego, wyśmienite retro wileńskie, lwowskie, warszawskie. Od razu potrafili po mistrzowsku uchwycić nastrój, lekkość i wdzięk polskich szlagierów.
Repertuar Kapeli ciągle się wzbogaca w nowe utwory. Niektóre udaje się ratować z mroków zapomnienia w ostatniej chwili. Piosenki są wyszukiwane i zbierane nie tylko na Wileńszczyźnie, ale też w Macierzy. Do słów poetów wileńskich Alicji Rybałko i Aleksandra Śnieżko komponuje niestrudzony Zbigniew Lewicki (koncertmistrz Litewskiej Państwowej Orkiestry Kameralnej), czuwając zarazem nad aranżacją, poziomem artystycznym oraz reżyserią spektakli, które stanowią swoiste koncerty w wykonaniu Kapeli. Powstają też nowe programy: wileński, lwowski, pastorałki. Jako pierwsi w historii powojennego Wilna przygotowują program polskich piosenek patriotycznych "Dnia pierwszego września".
Kapela Wileńska gra i śpiewa nie tylko na Litwie, ale też występowała z powodzeniem we Lwowie, w Moskwie, w Wiedniu, Rzymie, Paryżu, Sztokholmie. Na pierwszym Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie zostaje laureatem głównej nagrody - Nagrody Publiczności, na Festiwalu Kapel Podwórkowych w Piotrkowie Trybunalskim zdobywa Grand Prix. Jest organizatorem Festiwali Kapel Podwórkowych w Wilnie W dorobku Kapeli Wileńskiej są dwie kasety nagrane w Warszawie oraz dwie płyty nagrane w Wilnie.
Kierownikiem Kapeli jest Roman Piotrowski.
Zespól Tańca Ludowego „Perła Warmii” z Lidzbarka Warmińskiego w tegorocznych Kaziukach Wilniukach - "dziecko Kaziukowe" czyli ZTL „Perła Warmii” zaprezentuje krótki obrazek „Z pod Wileńskiej Karczmy”. Obrazek taneczny został opracowany na warsztatach "dwóch Pereł" Perły z Niemenczyna oraz tej z Lidzbarka Warmińskiego. Warsztaty prowadził dr Tomasz Nowak autor publikacji "Tradycyjna kultura taneczna Wileńszczyzny do 1939 roku" wybitny etnomuzykolog i wspaniały człowiek. W obrazku tym usłyszymy tradycyjne melodie grane na cymbałach Wileńskich przez Pawła Grupkajtysa oraz charakterystyczne tańce Wileńszczyzny.
Skład ekipy twórców ludowych.
W składzie ekipy twórców ludowych są autentyczni mistrzowie ludowi, uznani na Litwie jako wybitni twórcy.
Agata Granicka i jej matka Danuta Wiszniewska od lat prowadzą szkołę mistrzostwa plecenia palm wileńskich, znanych na świecie wyrobów, związanych ze świętowaniem Kaziuka oraz Niedzieli Palmowej. Ich palmy są znane na świecie, były eksponowane na Światowej Wystawie Expo, gdzie cieszyły się ogromnym powodzeniem. Agata Granicka jest wykładowczynią etnografii w Kolegium Rolnictwa i Biznesu w Wojdatach.
Leokadia Szałkowska jest tytułowaną Mistrzynią Ludową Litwy, jej palmy prezentują inny styl tego unikatowego wyrobu ludowego, w którym przeważają „Wałeczki”, czyli „ruszczycówki”, od nazwiska ich odkrywcy i rozreklamowania na świecie Ferdynarda Ruszczyca . Jest zawodowym restauratorem dzieł sztuki. Leon Szałkowski jest znanym w Wilnie fotografikiem, prezentującym na kiermaszu kaziukowym fotografie starego Wilna i okolic podwileńskich.
Mistrz wyrobów z drewna Michał Jankowski jest artystą ludowym rzeźbiarstwa z drewna, jego prace są również eksponowane na wystawach międzynarodowych, po czym częstokroć otrzymuje zamówienie na precyzyjne wyroby z różnych krajów.
Danuta Lipska, malarka, wykładowczyni w szkole rysunków, znana jako malarka obrazów – widoków różnych zakątków Ziemi Wileńskiej. Jest prezesem Towarzystwa Plastyków Polskich na Litwie „Elipsa”, działające w Wilnie od 25 lat.
Dziennikarze
Jadwiga Podmostko, dziennikarka „Kuriera Wileńskiego” oraz wydawca i redaktor naczelna popularnego na Wileńszczyźnie i w Polsce „Kalendarza Rodziny Wileńskiej”. Zdobywca tytułu Laureata Konkursu Dziennikarskiego „Orle pióro roku 2017”
Henryk Mażul, redaktor naczelny „Magazynu Wileńskiego”, publicysta i poeta, zdobywca Grand Prix Konkursu Dziennikarskiego „Orle Pióro 2005”
Renata Dunajewska, dziennikarka radiowa w Litewskim Radiu i Telewizji, redakcji polskiej
Krystyna Adamowicz, kierownik ekipy artystów wileńskich na Ziemi Warmińsko – Mazurskiej , dziennikarka, dwukrotna zdobywczyni Grand Prix Konkursu Dziennikarskiego dla mediów polskich na Litwie „Orle Pióro” w latach 2006 i 2017. Na Warmii i Mazurach jest znana jako autorka artykułów o wilnianach, mieszkających dziś na Warmii i Mazurach, drukowanych w ciągu trzech lat w „Gazecie Olsztyńskiej”. Jest autorem ostatnio wydanych książek : „Zawsze wierni Piątce” na 70 lecie pierwszej, legendarnej szkoły polskiej nr 5, „Strumieni Rodzica” – na 60 lecie najstarszego polskiego zespołu polskiego „Wilia”, „Wartości moich czasów” – kronika działalności Centrum Kultury Polskiej na Litwie im. Stanisława Moniuszki oraz na 20 - lecie Festiwalu Kresowego, wydane w Polsce, w Mrągowie.
Od 30 lat współorganizator Kaziuków- Wilniuków na Ziemi Warmii i Mazur, jest Honorowym Obywatelem Lidzbarka Warmińskiego.
Romuald Mieczkowski,– Redaktor naczelny magazynu „Znad Wilii”, dziennikarz, twórca Polskiej Galerii „Znad Wilii”, poeta, działacz społeczności polskiej na Litwie. Od 1980 był kierownikiem działu polskiego w Radiu Litewskim, założycielem cotygodniowego magazynu polskiego „Panorama Tygodnia” (później „Rozmowy Wileńskie”) w Telewizji Litewskiej. Był również współzałożycielem Radia „Znad Wilii”. W 1995 założył w Wilnie Polską Galerię Artystyczną „Znad Wilii”, był koordynatorem i kuratorem ponad 300 wystaw na Litwie, w Polsce i innych krajach. Obecnie zajmuje się działalnością wystawienniczo-kulturalną w Warszawie. Jest kuratorem wystaw w Mazowieckim Instytucie Kultury w Warszawie. Od 1994 organizuje w Wilnie coroczne Międzynarodowe Spotkania Poetyckie „Maj nad Wilią”, współorganizuje w Warszawie Festiwal Filmów Emigracyjnych „Emigra”. Jako dziennikarz i publicysta współpracował m.in. z Telewizją Polską, Polskim Radiem, BBC i „Nowym Dziennikiem”.
Gawędziarze ludowi – Anna Adamowicz – Ciotka Franukowa i Dominik Kuziniewicz – Wincuk Bałbatunszczyk z Pustaszyszek wprowadzają zapomnianą gwarę ludową charakterystyczną tylko dla regionu Wileńszczyzny. Ich gawędy przywołują zapomniane już zwyczaje i zachowania ludzi charakteryzujące dawną Wileńszczyznę
Na jarmarku Kaziukowym,który towarzyszy festiwalowi prezentowane są wyroby rękodzielnicze artystów
z Wileńszczyzny . Można zobaczyć palmy wielkanocne wykonane przez twórczynie ludowe uznane w wielu krajach takich jak: Japonia, Holandia, Stany Zjednoczone, Kanada…, pisanki, wypieki i wyroby garmażeryjne (kołduny, serca kaziukowe, obwarzanki smorgońskie…) charakterystyczne dla tego regionu Polski.
źródło: MDK Szczytno
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23