Leżał na środku drogi, obok znajdował się rower, a pierwsze zgłoszenie sugerowało potrącenie. Na miejsce natychmiast ruszyły służby.
Dopiero po chwili okazało się, że przyczyną dramatycznego zdarzenia mogło być zasłabnięcie 37-letniego rowerzystę podczas jazdy. Mężczyzna trafił do szpitala.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 5 lipca, o godzinie 17.54 na ul. Polnej w Świętajnie. Do stanowiska kierowania straży pożarnej wpłynęło zgłoszenie o rannym rowerzyście. Początkowe informacje wskazywały, że mężczyzna mógł zostać potrącony przez samochód.
Na miejsce skierowano zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej ze Świętajna oraz Państwowej Straży Pożarnej, a także Zespół Ratownictwa Medycznego i patrol policji.
Po przybyciu pierwszych służb okazało się jednak, że sytuacja wygląda inaczej niż wynikało ze zgłoszenia.
– Po przybyciu na miejsce Kierujący Działaniem Ratowniczym z OSP Świętajno zastał leżącego na jezdni mężczyznę, a na poboczu znajdował się rower. Zespół Ratownictwa Medycznego przekazał informację o możliwym zasłabnięciu rowerzysty podczas jazdy. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, zablokowali jeden pas ruchu, kierowali ruchem wahadłowo i na polecenie ratowników medycznych pomogli w transporcie poszkodowanego do karetki. Po naszych działaniach 37-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala, a na miejscu pozostał patrol policji – mówi kpt. Karol Doryn, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie.
Jak wynika z ustaleń strażaków, nic nie wskazywało na klasyczny wypadek drogowy. Wszystko wskazuje na to, że rowerzysta stracił panowanie nad jednośladem w wyniku nagłego incydentu zdrowotnego.
Działania ratowników zakończyły się po przekazaniu poszkodowanego zespołowi ratownictwa medycznego. Okoliczności zdarzenia wyjaśniała obecna na miejscu policja.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.