Piątek, 19 Lipiec
Imieniny: Alfreny, Rufina, Wincentego -

Reklama


Reklama

Serce polskiej policji bije w Szczytnie. Wyższa Szkoła Policji zmienia się w Akademię Policji (rozmowa „Tygodnika Szczytno)


Ustawa dotycząca przekształcenia Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie w Akademię Policji w Szczytnie czeka już tylko na podpis prezydenta. Zmiany gładko przeszły przez Sejm i Senat. Co oznaczają dla jedynej w kraju policyjnej uczelni wyższej? Dla policjantów? Dla kadry tam pracującej? No i w końcu dla mieszkańców Szczytna? O tym rozmawiamy z wiceministrem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Błażejem Pobożym.



Panie ministrze pracownicy, kadra Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, mieszkańcy Szczytna mają się czego obawiać?

 

Mam nadzieję, że nie dał pan się ponieść fantazji niektórych polityków, którzy na tej zmianie próbują zbić kapitał polityczny i straszą, że uczelnia najpierw zostanie zlikwidowana, czy przeniesiona w inne miejsce, by chwilę później odtrąbić swój sukces, że ją uratowali. To wyjątkowe bzdury, bo uczelnia w Szczytnie to historia, niesamowity dorobek naukowy, kuźnia doskonały kadr kierowniczych dla policji oraz innych jednostek podległych ministerstwom. Takiej uczelni się nie likwiduje. Wręcz przeciwnie. Rozwija. I to właśnie robimy. Wyższa szkoła stanie się akademią. To konkretny awans w strukturach uczelni wyższych. Przypomnę, bo może nie każdy to wie – struktura jest taka: kolegia, szkoły wyższe, akademia, zwieńczeniem jest uniwersytet. I nie chodzi tu o nazwę, a wyłącznie o osiągnięcia naukowe, których w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie jest coraz więcej i mówiąc wprost dzięki przekształceniu w akademię dajemy uczelni szanse na kolejny krok naprzód.

 

 

Ale zdaje sobie pan sprawę, że ten strach wynika z tego, że już kilka razy „Warszawa” próbował „zabrać” Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie i przenieść ją do Legionowa. Być może ta panika wynika z doświadczeń przeszłości, że gdy coś „majstrowano” przy ustawie dotyczącej policyjnej uczelni w Szczytnie to zawsze pojawiała się ta informacja. Pojawiła się i tym razem...

 

Ale to jest niedorzeczne. I to z kilku formalnych powodów. Jestem też naukowcem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Warszawskiego. Nawet, gdyby ktoś chciał tak zrobić, to z punktu formalnego nie można byłoby utworzyć akademii w Legionowie, a to dlatego, że tam jest szkoła policji, centrum szkolenia policji, ale nie ma uczelni wyższej. Nie można przeskoczyć o kilka stopni dorobku naukowego i od razu zacząć od akademii, czy uniwersytetu. A my od samego początku mówiliśmy o akademii. Każdy, kto ma choć odrobinę wiedzy w tej dziedzinie, to wie. Całe to zamieszanie z konferencjami pana posła Michała Wypija było nieuzasadnione i wprowadziło niepotrzebny niepokój. Nikt, powtarzam raz jeszcze: nikt z ministerstwa ani przez chwilę nie pomyślał o przenoszeniu policyjnej uczelni ze Szczytna do Legionowa.

 

Niepokój jednak się pojawił...

 

I bardzo tego żałuję, bo ta zmiana to zdecydowanie powód do świętowania i dla samej kadry uczelni w Szczytnie i mieszkańców. A nie walka z jakimiś wyimaginowanymi pomysłami. Za tą zmiana idzie naprawdę wiele korzyści dla wszystkich.

 

Jakie to korzyści?

 

To prestiż. Wzrost pozycji wśród uczelni. I nie jest to tylko hasło. Więcej podmiotów naukowych w Polsce, ale też w Europie i na świecie będzie chciało współpracować z Akademią Policji w Szczytnie. Już widać zwiększone zainteresowanie. A co idzie za taką współpracą i realizowanymi projektami? Większe pieniądze. Akademia w Szczytnie będzie mogła ubiegać się o większe środki na przykład z Ministerstwa Edukacji i Nauki. Ale nie tylko. Instytucji finansujących projekty naukowe jest wiele. Kolejna korzyść jest taka, że Akademia Policji w Szczytnie będzie mogła uruchamiać kolejne kierunki studiów w uproszczonej procedurze. To szybsza reakcja na potrzeby. Nie będzie musiała już przechodzić skomplikowanych procedur. Stanie się jeszcze mocniejszym akademickim ośrodkiem naukowym. Już w tej chwili jest jednym z ważniejszych ośrodków nauki o bezpieczeństwie w Polsce. Ważnym ośrodkiem na Warmii i Mazurach. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że do tej pory żadna uczelnia resortowa nie miała takiej pozycji. A znając panią generał, komendant rektor Iwonę Klonowską, wierzę, że to nie koniec rozwoju naukowego uczelni w Szczytnie.


Reklama

 

Czyli Akademia to pomysł pani generał?

 

Tak, to naturalna rzecz, że komendant-rektor dąży do podniesienia rangi uczelni, którą dowodzi. Takie pragnienia i dążenia dotyczą wszystkich uczelni i tych cywilnych, i resortowych. Każdy chce się rozwijać. Przynajmniej powinien. Ale aby awansować w strukturach uczelni wyższych naprawdę trzeba solidnie się napracować. To żmudna i ciężka naukowa praca. Długi proces. Kadra uczelni w Szczytnie wraz z panią generał temu podołała. Należy im się szczególne uznanie i szacunek. W ubiegłym roku szkoła wypełniła wszystkie kryteria, aby stać się akademią i ruszyły procedury.

 

W 2022 roku?

 

Tak. Wniosek dotyczący zmiany w ministerstwie pojawił się na początku 2022 roku. W uczelni Szczytnie był sprawdzany proces kształcenia. Uczelnia otrzymała dwie najwyższe oceny na poszczególnych swoich kierunkach: nauka o bezpieczeństwie i w naukach prawnych A i B+. Uczelnia w Szczytnie ma uprawnienia do nadawania tytułu doktora oraz doktora habilitowanego w dziedzinie nauk społecznych i dyscyplinach nauki o bezpieczeństwie i nauk prawnych. Te wyniki, to sukces kadry, ludzi tam pracujących. Uczelnia w Szczytnie ma mocnych, samodzielnych pracowników, doskonałą kardę i kierownictwo. Mnóstwo doskonałych, wysoko ocenianych publikacji naukowych. Uczelnia ma bogatą ofertę studiów podyplomowych, współpracuje z wieloma naukowymi ośrodkami zagranicznymi. Ma kilkanaście porozumień partnerskich. Pani generał Klonowska pokazała te atuty w Komendzie Głównej Policji i Ministerstwie, gdzie zyskała pełną przychylność naszego kierownictwa do podniesienia rangi uczelni. Ruszyliśmy z pracami.

 

Jak wyglądały te prace?

 

Po wniosku pani komendant-rektor o zmianę kategorii uczelni i jej nazwy rozpoczęły się analizy na szczeblu ministerialnym. Potem projektem ustawy zajął się rząd. Posłowie i senatorowie też nie mieli zastrzeżeń co do tych zmian. Bo ich nie mogło być. Każdy rozsądny człowiek znający realia wie, że to ogromny awans dla uczelni, ale też prestiż dla regionu, czy miasta. To szansa na dalszy rozwój. Ustawa czeka już na podpis pana Prezydenta.

 

Skoro to takie oczywiste, to skąd to całe zamieszanie, które wywołało tyle emocji?

 

Odpowiedź jest bardzo prosta. Wynika, niestety, ze świadomego działania jednego polityka albo z braku kompetencji w tym obszarze. Ktoś świadomie chciał wytworzyć atmosferę, że los uczelni w Szczytnie jest zagrożony, aby potem móc powiedzieć, że to, co się teraz właśnie dzieje, czyli wzrost rangi, to jego zasługa. I na dodatek teraz jeszcze twierdzi, że jego presja miała sens. Powiem to wprost: pan poseł Michał Wypij stworzył problem, który nie istniał. Niestety, niepokój, który wywołał, był prawdziwy. Przykre to. Co ciekawsze pan poseł nie był na żadnym etapie zaangażowany w te zmiany. A gdy mógł coś zrobić dla tej uczelni, uczestniczyć w głosowaniu nad „jej losem”, to nie wziął udziału w głosowaniu, bo był nieobecny.

Reklama

 

To kto w takim razie przyczynił się do tego, że już za chwilę Wyższa Szkoła Policji w Szczytnie zmieni się w Akademię Policji w Szczytnie?

 

To, że wzrosła ranga policyjnej uczelni, to zasługa wyłącznie ministra Mariusza Kamińskiego, pani komendant-rektor generał Iwony Klonowskiej i moja. Z wielką determinacja walczyliśmy, aby wzmocnić właśnie Szczytno i istniejącą tam szkołę policji. I dodam, że gdyby te działania nie ruszyły w tym właśnie czasie, to zapewne na kolejne wiele lat nikt tym tematem by się nie zajął. Szczytno jest najmocniejszym i najważniejszym ośrodkiem kształcenia kadry polskiej Policji. Historia, dorobek naukowy, to pokolenia oficerów polskiej policji. To serce tego systemu.

Jestem skromnym człowiekiem, ale czasami trzeba upomnieć się o prawdę. Odpowiedzialność za ten sukces i wzrost rangi uczelni w Szczytnie jest po stronie samej szkoły i naszego resortu. Osobiście wiem, ile krwi i potu trzeba było zostawić na etapie prac przedparlamentarnych i parlamentarnych. Ale warto było.

 

Ale z tego co zrozumiałem, panu posłowi Michałowi Wypijowi chodziło o zapis w ustawie, który wprost miał mówić, że Akademia Policji będzie w Szczytnie. Przyzna pan, że to dla mieszkańców regionu, Szczytna ważny element.

 

Rozumiem to. Ale wystarczyło zajrzeć w projekt ustawy, tam wszystko było konkretnie napisane. Nie było żadnych tajemnic. Projekty, ustawy mają charakter publiczny. Szczytno było wpisane wprost – żadne inne miejsce. Ta skandaliczna konferencja pana posła wyrządziła naprawdę wiele niepotrzebnego zamętu. Odebrała radość. Bo naprawdę te zmiany kosztowały mnóstwo ciężkiej pracy kadry WSPol, kierownictwa uczelni oraz ministerstwa. To historyczny sukces jedynej w kraju policyjnej uczelni. I nikt nie ma prawa go niszczyć. Uczelnia w Szczytnie i UWM to najważniejsze ośrodki naukowe w regionie. To oczko w głowie naszego ministerstwa i moje osobiście. Zawsze może liczyć na nasze wsparcie. A zdradzę panu, że już wkrótce pojawi się tam kilka bardzo ciekawych, kolejnych projektów.

 

Można poznać jakieś szczegóły?

 

Za jakiś czas. Obiecuję. Ale wiąże się to z dalszym rozwojem policyjnej uczelni w Szczytnie.



Komentarze do artykułu

Juras

Gość kręci. Już raz próbowali zabrać nam WSPol.

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama