Ciąg rowerowo-pieszy wokół Jeziora Dużego Domowego cieszy się coraz większym powodzeniem. Sporo osób, o każdej porze dnia, tamtędy spaceruje, pedałuje czy „rolkuje”. Poza świeżym powietrzem i relaksem, na spacerowiczów czekają tam jeszcze inne różne atrakcje. Nam też udało się...
Ciąg rowerowo-pieszy wokół Jeziora Dużego Domowego cieszy się coraz większym powodzeniem. Sporo osób, o każdej porze dnia, tamtędy spaceruje, pedałuje czy „rolkuje”. Poza świeżym powietrzem i relaksem, na spacerowiczów czekają tam jeszcze inne różne atrakcje. Nam też udało się kilka zaobserwować, choć niektóre trudno za atrakcje uznać.
Zadomowiony Wojtek
Swoistym władcą jeziora jest dorodny łabędź o imieniu Wojtek. Tak przynajmniej zwraca się do niego jeden z mieszkańców ul. Bartna Strona. I ptaszysko na imię reaguje, chętnie podpływa do ludzi, ale już chłodzącego się w wodzie psa, z bezpiecznej odległości sykiem i nastroszonymi piórami ostrzega, by ten raczej w odleglejsze od brzegu tereny akwenu się nie wypuszczał. Być może Wojtek chroni nie tylko własną ostoję, ale i innych ptaków, a warto się zatrzymać, by obserwować ich wodne igraszki.
Gdy się okrąży już jezioro, od strony Korpel, można dostrzec niedaleko od brzegu położoną łachę z dorodną kępą zeschniętego sitowia. I można też między badylami wypatrzeć łabędzicę – życiową partnerkę Wojtka, pilnująca domowych pieleszy. Wojtek z żoną – to jedyna para łabędzi na większym z jezior, od lat tu bytująca.
Odpływ mało atrakcyjny
Nie w każdym miejscu jest jednak tak sympatycznie. W okolicy Kamionka do jeziora nadal prowadzi kilka odpływów wód deszczowych. Jak tłumaczy burmistrz Górska – jest to chwilowo konieczne ze względu na ukształtowanie terenu i brak w tym rejonie kanalizacji deszczowej. Szkoda, bo odkryty rów z przepustem, na który się natykamy, pełen jest zzieleniałego nalotu, który przenika do wody jeziora. Urzędnicy zapewniają, że nie ma on żadnego negatywnego wpływu na jeziorna florę i faunę, ale trudno do końca w to uwierzyć, jeśli tuż przy odpływie kanału w jezioro dają się wypatrzeć śnięte ryby.
Cross dla ambitnych
Ścieżka wciąż jeszcze nie jest ukończona, a u szczytu jeziora trzeba pokonać jakieś 200-300 metrów grobli w budowie. Teren tu bagnisty i – jak wieść niesie – przywożone coraz to nowe tony ziemi osiadają w mokradle, przez co koszty i czas trwania budowy – rosną. Blisko siedliska łabędzi można też dostrzec podmytą deszczami skarpę, na której położono chodniki. W niektórych miejscach ubytki sięgają już chodnikowych płytek i rodzi się obawa, że wraz z kolejnym większym deszczem, a tych zapewne w najbliższym czasie nie będzie brakowało, spłyną te płytki wraz z wodą do jeziora. W ratuszu zapewniono nas, że mankament został już dostrzeżony i rzecz będzie szybko naprawiona. Oby.
Halina Bielawska
Fot. Halina Bielawska
Czy Pan burmistrz wie, że pani dyrektor wyłączyła w szkole dzwonki ignorując prośby rodziców o ich przywrócenie? Pan wie jaki to negatywny skutek miało na psychiki dzieci, szczególne z klas 1-3 które nie znają się jeszcze na analogowym zegarze? Pan wie że większość rodziców wyraziła wolę ich przywrócenia, a pani dyrektor ich olała? Chciałbym wiedzieć czemu pani dyrektor działa wbrew woli większości rodziców.
2026-07-02 07:36:18
takiej wiezy jak w szczytnie nie ma na calym swieecie nie rozwalajcie takiej atrakcij TOCHE WYOBRAZNI Wielu ludzi by pomiszkalo , a i restauracja przyciagalaby wieceej turystow niz sama wieza , ktora trzeba utrzymac BEZ SENSU BURMISTRZU logika finansowa !!!!!! CO ZBUDOWANE NIE ROZWALAC !!!!!! po rozum do GLOWY!!!!!
wojt jaskol stasiek
2026-07-01 15:43:08
Może trzeba było to dać skończyć żeby wyglądało a nie zaczynać od nowa marnowanie potencjału w imię swojego zdania żenada
Phi
2026-07-01 13:29:53
5 lat bycia radnym i 2 lata na stołku nie uprawnia do nazywania siebie samorządowcem. Bo nie ma Pan bladego pojęcia co to znaczy samorząd od środka. Tyle i aż tyle
hahahhah
2026-07-01 08:19:22
W żywej mowie i tradycji mówimy Na Kamionku. Widzę że niektórym ukro-baranom ukrainizacja j. polskiego głęboko w puste łby weszła.
Polak
2026-06-30 14:40:54
Żuchowski się dołoży do rozbiórki tego koszmarka którego nam zafundował jako burmiszcz PiS?
Robert
2026-06-29 20:46:53
Nareszcie będąc w moim rodzinnym mieście pozbędę się obawy że któregoś roku zobaczę osady denne oraz pozostałości porzucone przez dawnych mieszkańców. Ze Szczytna wyjechałem 50 lat temu na studia i już nie powróciłem. Pamiętam jednak jak pani burmistrz pozbyła się wieży ciśnień za bezcen i nikt jej za to nie rozliczył. Teraz mam nadzieję że zobaczę jeszcze wieżę taką jaką pamiętam. Trzymam kciuki za obecnego pana burmistrza.
Jerzy
2026-06-29 20:10:11
Chyba te 36stopni zaszkodziło piszącemu bo w końcu skrytykował inwestycje pod okiem obecnej władzy...
Romek
2026-06-29 11:36:28
Ja jako mieszkanka gminy uważam że w naszej gminie źle się dzieje odnośnie używania przez młodzież i dorosłych narkotykow, wierzyłam że będzie nowy burmistrz i rada gminy u coś będą z tym problemem robić ale jest coraz gorzej.Panie burmistrzu czy pan tego nie widzi.Handel kwitnie niedaleko gminy.Tak że w mojej ocenie nic nie robienia w tym kierunku a były obiecanki przed wyborami.A handel kwitnie niedaleko pięknego żłobka.Mam nadzieję że w końcu ktoś weźmie się za ten problem
Julka
2026-06-28 21:58:26
Chyba Syn Alfreda. Pozdrawiam cieplutko Tatusia
Kolega z Odtrody
2026-06-27 09:05:07