Poniedziałek, 15 Kwiecień
Imieniny: Adolfiny, Odetty, Wacława -

Reklama


Reklama

Rozmowa z Tomaszem Michalczakiem – kandydatem do Rady Powiatu z miasta Szczytno


Materiał wyborczy. Rozmowa z Tomaszem Michalczakiem – kandydatem do Rady Powiatu z miasta Szczytno. Pozycja nr 6 na liście „Porozumienie Szczycieńskie”



Kandyduje Pan po raz pierwszy – proszę przybliżyć mieszkańcom swoją osobę.

Mam 48 lat, pochodzę z Wielkopolski. Od 24 lat mieszkam w Szczytnie, z którym związałem swoje życie, tu założyłem rodzinę, z żoną Kasią - mamy 3 synów w wieku 22, 17 i 8 lat. Z wykształcenia jestem technikiem rolnikiem i doktorem nauk o bezpieczeństwie. Od dzieciństwa pragnąłem chronić słabszych i pomagać pokrzywdzonym dlatego... zostałem policjantem. Obecnie jestem żołnierzem oraz wykładowcą akademickim, zajmuję się problemami bezpieczeństwa Polski i Europy, szczególnie w obszarze zagrożeń kulturowych, migracyjnych i terroryzmu islamskiego.

 

Dlaczego zdecydował się Pan na udział w wyborach?

Szczytno to piękne, historyczne miasto. Jako dziecko oglądając film „Krzyżacy” marzyłem, aby je kiedyś zobaczyć, a los sprawił, że od 2000 r. mieszkam tu, dlatego jest mi bliskie – jak dom rodzinny, o który należy się troszczyć. Władza to nie tylko zaszczyty, ale przede wszystkim służba i odpowiedzialność, wiem to z własnego doświadczenia, przez 15 lat byłem komendantem policji. Wyborcy, obdarzając zaufaniem radnych, a szczególnie burmistrza, mają prawo oczekiwać, że złożone im obietnice będą realizowane. To świadczy o wiarygodności człowieka i jego szacunku dla wyborców. Niestety, patrząc na realizację obietnic wyborczych przez obecnego burmistrza, uważam że była to kadencja niezrealizowanych obietnic i zaprzepaszczonych szans przy jednoczesnym wzroście zadłużenia z 5 do 35 mln zł. Właśnie to zmotywowało mnie do podjęcia trudu kandydowania, aby mieć wpływ na rozwój oraz zachodzące zmiany. Ponieważ późno zdecydowałem się kandydować - trafiła mi się pozycja nr 6 na liście, ale być może będzie to szczęśliwa szóstka, jak w Lotto.

 

To mocne słowa pod adresem burmistrza, ale czy są poparte faktami?

Oglądając spot wyborczy burmistrza z 2018 r. byłem dumny, że Szczytno doczekało się włodarza z prawdziwego zdarzenia, człowieka z wizją i doświadczeniem, który wiele razy kandydował na najważniejszy urząd i dzięki determinacji udało mu się to marzenie zrealizować. Oto 5 najważniejszych jego obietnic:

1. Stworzę Szczytno które stanie się prawdziwą bramą Mazur – miasto, do którego będzie się przyjeżdżało, a nie tylko przez nie przejeżdżało.

2. Wybudujemy kompleks sportowy z prawdziwego zdarzenia – stadion z zapleczem noclegowym, basenem, lodowiskiem, kortami.

3. Przeniesiemy schronisko dla zwierząt.

4. Problem straszącej wieży ciśnień rozwiążę w ciągu jednej kadencji.

5. Zapewnię mieszkańcom tanie mieszkania dzięki budownictwu komunalnemu.

Niestety, żadna z nich nie została zrealizowana, co prawda udało się przebudować stadion sportowy jednak bez zaplecza noclegowego i basenu i całe szczęście, bo patrząc na koszty to są one porażające – 16 mln zł, w tym tylko 2,5 mln zł pozyskanych środków. Cały ciężar przebudowy w 85% spoczywał na barkach miasta, uniemożliwiając realizację innych przedsięwzięć, jak chociażby budowy obiecanych nowych bloków komunalnych dla mieszkańców, które podczas kadencji poprzedniej burmistrz były systematycznie budowane.

 

No tak bardzo łatwo jest krytykować, ale należy pamiętać, że ta kadencja była trudna - czas pandemii.

Zgadza się, ale warto zobaczyć, jak radzili sobie inni. Jako przykład dobrego gospodarza można wskazać burmistrza sąsiedniego Biskupca, który w podobnym czasie przebudował większy stadion za mniejszą kwotę, miasto wydało 7 mln, a drugie tyle pozyskało z dotacji z UE. Pochodzę z woj. poznańskiego, które tak dobrze się rozwija ponieważ ceni się tam skuteczność, gospodarność i stawia na innowacyjność, a dobry gospodarz najpierw szuka pomysłu, pozyskuje środki, a później je realizuje.

 

Czyli Szczytno nie ma szczęścia do dobrego gospodarza.

Niekoniecznie, jako przykład dobrego gospodarza mogę wskazać poprzednią burmistrz, która miała pomysł i wizję oraz udała jej się rzecz niebywała – pozyskała chyba największą dotację w historii miasta na jeden projekt - 70 mln zł z UE na realizację Centrum Nauki InnoPolice, które miało być wizytówką nie tylko Szczytna, ale całej Polski przyciągając tysiące osób. Miasto przygotowało całą dokumentacje za 2 mln, a w tej kadencji miała powstać inwestycja. Taką miałem nadzieję, licząc na obietnice burmistrza, że stworzy miasto innowacyjne, do którego będzie się przyjeżdżało, a nie tylko przez nie przejeżdżało. Miało być nowoczesne i jedyne w Polsce centrum bezpieczeństwa, do którego, podobnie jak do Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, przyjeżdżałyby wycieczki ze szkół z całego kraju, a jest pusty plac. To chyba największa zaprzepaszczona szansa i porażka wizerunkowa dla Szczytna, miasto otrzymało największą w historii dotację, a nowy burmistrz lekkomyślnie z niej zrezygnował. Dla burmistrza ważniejsza była przebudowa stadionu sportowego z dofinansowaniem 2,5 mln niż realizacja innowacyjnego projektu InnoPolice z prawie 30-krotnie większym dofinansowaniem. Być może wielkość tej inwestycji przerosła lub przestraszyła burmistrza i wolał zwykły stadion niż niezwykły projekt.

 

I znowu łatwo jest krytykować burmistrza - zrezygnowano z uwagi na koszty budowy i utrzymania.

Oficjalnie zrezygnowano z uwagi na koszty - miało być 10 mln, a wyszło 14 mln więcej, co i tak stanowiłoby tylko 15% wkładu własnego miasta, w porównaniu z finansowaniem stadionu przez miasto na poziomie 85% - takich projektów się unika. Natomiast jeżeli koszt utrzymania byłby wysoki, to po 5 latach projektu, nowoczesny kompleks o pow. 7.000 m2 można przekształcić i wykorzystać na dowolny cel np. bazę noclegowo-szkoleniowo-biznesowo-turystyczną, która przeciągnęłaby turystów, inwestorów i zapewniała duże wpływy do budżetu miasta, budując np. w pobliżu kompleks sportowy. Tymczasem burmistrz w tym miejscu chce wybudować basen – którego koszt utrzymania będzie wielokrotnie większy niż InnoPolice, pomysł wątpliwy, tym bardziej, że Szczytno ma już obok basen, z którego korzystają mieszkańcy, a koszty utrzymania... Proszę zobaczyć, jaki problem ma sąsiedni powiat Przasnysz z kosztami utrzymania basenu w Chorzelach. Dobry gospodarz poszukuje nowych i innowacyjnych pomysłów i pozyskuje na nie środki.

 

Pana hasło wyborcze Bezpieczeństwo-Rozwój-Dobrobyt. Jaki ma Pan pomysł dla miasta i powiatu?

Powrót do idei Centrum Nauki InnoPolice, jednak w większym zakresie, jako inwestycja nie tylko miasta, ale całego powiatu w partnerstwie sąsiednich gmin przy współudziale województwa oraz ministerstw MSWiA i MON z budową nowoczesnej strzelnicy w ramach projektu MON „Strzelnica w powiecie”.

To dobry czas, widząc zagrożenia dla Polski i Europy: ze wschodu – wojna, z zachodu – radykalizacja muzułmanów i zamachy terrorystyczne. Strategia UE w dziedzinie walki z terroryzmem jako priorytet wskazuje badania i przeciwdziałanie radykalizacji oraz przeznacza na te cele duże środki finansowe. To dobry czas, aby wrócić do pomysłu Centrum Nauki i rozszerzyć je o bezpieczeństwo migracyjne, kulturowe, problemy radykalizacji i badań nad fundamentalizmem. Są to zagadnienia mi bliskie, bo od kilku lat prowadzę takie badania, a część z nich opublikowałem w wydanej w 2019 r. książce pt. Europa w obliczu islamskiego terroryzmu. Dlaczego dochodzi do zamachów i jak im przeciwdziałać?

Ponieważ z natury jestem optymistą, mam nadzieję, że uda się wznowić ten projekt i pozyskać jeszcze większe środki finansowe z UE. To w ramach bezpieczeństwa, a w trosce o tradycję chciałbym, aby w ruinach Zamku Krzyżackiego, bazując na Muzeum Mazurskim, powstało nowoczesne multimedialne muzeum bez betonu, ale w cegle i kamieniu, na wzór podziemi pod Sukiennicami w Krakowie... Kto tam był i poczuł ten wspaniały klimat na pewno zgodzi się ze mną, że równie wspaniale byłoby poczuć w Szczytnie ducha średniowiecznych krzyżackich czasów, bazując na powieści H. Sienkiewicza. Przyciągnie to tysiące turystów do nowoczesnego InnoPolice i Zamku Krzyżackiego. Ponadto mamy, jako jedyni w regionie, lotnisko, które jest bramą nie tylko Mazur, ale całej Europy. Kilometr autostrady prowadzi donikąd a kilometr pasa startowego otwiera okno na cały świat - tę szansę również należy wykorzystać.

 

Podsumowując…

Uważam, że należy wprowadzić nowy standard – rozliczania przy końcu kadencji samorządowców z obietnic wyborczych, co zmobilizuje ich do składania realnych obietnic oraz ich realizacji. Istnieje odpowiedzialność za swoje słowa - a składane obietnice wyborcze mogą być uznane za przyrzeczenie publiczne w rozumieniu art. 919 § 1 k.c., za których niezrealizowanie można osobę pozwać do sądu – kilku polityków w kraju już się o tym przekonało.

Jeżeli chcecie Państwo zmian, które zapewnią rozwój miastu i dobrobyt mieszkańcom, uważam, że należy dać szansę nowym niezależnym kandydatom, którzy chcą zmian, mają dobre pomysły i chcą je realizować. Nie opierajcie swojego poparcia tylko na pięknych banerach, których w mieście są już chyba tysiące, przyjrzyjcie się kandydatom, ich wiedzy, umiejętnościom, osiągnięciom, doświadczeniu. Szczytno na to zasługuje – wybierzmy dobrych i mądrych gospodarzy. To nasza szansa, nie zmarnujmy jej. Kolejna dopiero za 5 lat.

 

Materiał wyborczy opłacony przez KWW Porozumienie Szczycieńskie.



Komentarze do artykułu

Romek

I bo tak się mądrzyć? Po co to?

Kamil

Kolejny mądrala z wysoką emerytura policyjna

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama