Przez cztery dekady prowadziła mieszkańców do książek, organizowała spotkania, lekcje i Narodowe Czytania. Dla wielu osób biblioteka w Jedwabnie kojarzyła się właśnie z nią. Po 40 latach pracy Irena Cytruk kończy zawodowy rozdział i pozostawia instytucję, którą współtworzyła każdego dnia.
W tym pożegnaniu nie chodzi tylko o staż pracy. Czterdzieści lat w jednej instytucji oznacza tysiące rozmów, wypożyczonych książek, spotkań z dziećmi, młodzieżą, dorosłymi i seniorami.
Pani Irena przez lata kierowała Gminną Biblioteką Publiczną w Jedwabnie. Dbała nie tylko o księgozbiór i codzienną pracę placówki. Otwierała bibliotekę na ludzi, ich potrzeby i pomysły.
BIBLIOTEKA NIE KOŃCZYŁA SIĘ NA LADZIE
Pod jej kierownictwem placówka organizowała spotkania autorskie, Narodowe Czytania, lekcje biblioteczne oraz wydarzenia poświęcone kulturze i historii gminy.
Mieszkańcy przychodzili po książki, ale często zostawali na rozmowę. Biblioteka pełniła funkcję miejsca spotkań, wymiany myśli i kontaktu z drugim człowiekiem.
– Biblioteka stała się częścią pani życia, a pani częścią historii tej biblioteki – podkreślili przedstawiciele władz gminy Jedwabno, dziękując dyrektorce za cztery dekady pracy.
CZTERY DEKADY, KTÓRYCH NIE DA SIĘ ZAMKNĄĆ W LICZBACH
Przez bibliotekę przewinęły się kolejne pokolenia mieszkańców. Dzieci wracały po latach jako rodzice, a później przyprowadzały własne dzieci. Zmieniały się książki, sposoby ich wypożyczania i oczekiwania czytelników. Pani Irena pozostawała częścią tej codzienności.
Władze gminy podziękowały jej za cierpliwość, życzliwość, organizację wydarzeń i budowanie relacji z mieszkańcami.
– Pozostawia pani po sobie nie tylko dobrze funkcjonującą bibliotekę, ale także wdzięczność ludzi i wspomnienia – zaznaczył wójt gminy Sławomir Ambroziak podczas pożegnania.
OSTATNI DZIEŃ, ALE NIE KONIEC HISTORII
Pani Irena kończy pracę zawodową, lecz ślad jej działalności pozostanie w bibliotece, wydarzeniach i pamięci czytelników.
Teraz zaczyna etap, na który przez lata brakowało czasu. Władze gminy i pracownicy urzędu życzyli jej zdrowia, spokoju, czasu dla rodziny oraz realizacji planów odkładanych na później.
Po czterdziestu latach bibliotekę opuszcza dyrektorka. W Jedwabnie pozostaje jednak miejsce, które przez większą część swojego zawodowego życia pomagała tworzyć.
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20
Przewinalem, nie czytalem. Widzialem tylko w naglowku, ze znowu o prezydencie. To jakas choroba przesladowcza. Czemu ten osobnik np o Tfusku nue pisze bo jest o czym pisac. Kompleksiki wychodza i zazdrosc po prostu. Smutne bo z wiekiem czlowiek powinien madrzec a nie odwrotnie...
Romek
2026-08-10 19:47:13
A czemu ów felietonista jest taki tajemniczy? Ani nazwiska, ani wizerunku... Inni nie są tak wstrzemięźliwi. Choć trzeba przyznać, że wbrew zapowiedzi, tekst jest dość obiektywny. Co prawda nie do końca to felieton, ale niech tam...
massakra
2026-08-10 16:39:48
A daj pan już spokój prezydentowi, masz pan chyba obsesję na jego punkcie, wiem, że pan jako ,,zielony\", czyli z ugrupowania które cofa Europę, nie głosował na niego, ale było ponad 10 milionów Polaków, którzy jego wybrali. The end.
Jerry
2026-08-10 15:02:31
Fajna impreza????
Piotr Łuka
2026-08-10 13:59:37
Zamiast pisać o szkopach którzy zabili 6 Milionów Polaków, może warto skrobnąć, że na Wołyniu odkryto szczątki brutalnie i bestialsko zamordowanych przez Ukraińców 55 osób, w tym 26 dzieci...czy o tym nie warto wspominać?
Polak
2026-08-10 08:15:32
Brawo dziewczyny!
Karolina z Łuki
2026-08-09 19:57:28
Dopuszcie, ze sfinansowano to z tak krytykowanego Polskiego Ladu. Jak ladnie sie teraz wszysxt do zdjec usmiechaja
Romek
2026-08-09 04:38:26
6400zł brutto podstawy dla dyrektora? To żart?
Mateusz
2026-08-08 03:52:05
Uwielbiam Mazury, szczególnie południowe. Z ubolewaniem stwierdzam, ze wiele domów starej zabudowy zostało przerobionych współcześnie wręcz barbarzyńsko. Typowe, cenne lokalnie domy mazurskie, z jasnymi elewacjami, detalami i czerwoną dachówką na nowocześnie szaro. W wielu miejscowościach, np. ładnym Świętajnie, np. przy Kościelnej, Mickiewicza. Dosadne słowo, ale w niektórych przypadkach prawdziwe.
Anonim
2026-08-08 00:49:22