Poniedziałek, 28 Listopad
Imieniny: Jakuba, Stefana, Romy -

Reklama


Reklama

Profesjonalne koło amatorów zmierzyło się z Mickiewiczem (zdjęcia)


W piątek każdy mieszkaniec gminy Jedwabno miał niecodzienną okazję znaleźć się w objęciach teatru. W tym celu wystarczyło o godz. 19 zasiąść na widowni sali w Gminnym Ośrodku Kultury. Plakaty ogłosiły tytuł spektaklu: „Dziady cz. II”.



Większości twórczość Adama Mickiewicza kojarzy się zapewne z horrorem szkolnych obowiązków. Mimo to sala GOK-u wypełniła się po brzegi. Wchodzących powitał półmrok i cienie rzucane przez płomienie świec. Wszędzie snuł się gęsty dym. Rozpoczęto przedstawienie.

 

Pierwszy pojawił się sam Mickiewicz (któremu ciała użyczyła Małgorzata Graczyk), opowiadając o charakterze dawniej kultywowanego w wielu miejscach i rejonach świata obrzędu Dziadów, czyli obcowania ze zmarłymi przodkami, by zyskać ich przychylność i pomóc w uzyskaniu wiecznego spokoju.

 

Po chwili pisarz ustąpił miejsca innym postaciom. Ze świeckim zaśpiewem na scenę, przeistoczoną w XIX-wieczną kaplicę, weszła grupa wieśniaczek (w tych rolach: Kasia Cygańska, Małgorzata Kaczyńska, Iwona Długokęcka, Jola Pełka). Po chwili pojawił się ociemniały Guślarz (Wiesław Nideraus), prowadzony przez Starca (Adam Cudak).

 

Zaczęły się gusła. Na scenie pojawiały się po kolei duchy, którym nie dane było trafić do Nieba. Wysłuchaliśmy opowieści niewinnych Aniołków (Julia Barańska, Amelia Pac), strasznego Widma (Przemysław Graczyk) dręczonego przez stado żądnych sprawiedliwości Ptaków (Sowa - Agata Kowalczyk, Kruk - Aleksander Wełna, Chór Ptaków - Julia Barańska, Oliwia Barańska, Kornelia Pac).


Reklama

 

Ostatnią marą była piękna, ale gardząca męskimi zalotami Dziewczyna (Nikola Rydzewska). Gdy gusła zbliżały się ku końcowi i dano znak do otwarcia kaplicy, z nocnych czeluści wyłoniła się jeszcze jedna zjawa. Milcząca i nieruchoma para - Młodzieniec (Igor Graczyk), wpatrujący się z tajemniczym, mrocznym uśmiechem w jedną spośród wieśniaczek (Kasia Cygańska) - przykuła uwagę widza już do końca spektaklu.

 

Mara człapała za wyprowadzaną z kaplicy dziewczyną, nie spuszczając jej z oka. Szeptane jak mantra zdanie: „Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie” towarzyszyło wychodzącym aktorom i zawisło nad publicznością, pogrążoną w totalnej ciszy jeszcze długo po tym, jak scena opustoszała. Gdy artyści wyszli ponownie na scenę, publiczność nagrodziła ich owacjami na stojąco.

 

Spektakl powstał jako jeden z projektów (Daj Talent Teatralnie) realizowanych w ramach Fabryki Kultury dofinansowanej ze środków Narodowego Centrum Kultury: Dom Kultury+ Inicjatywy Lokalne. Do pracy zaangażowano nie tylko samych chętnych, ale też tych początkowo niechętnych, których rekrutacja odbyła się na zasadzie ulicznej łapanki.

Reklama

 

Zwerbowana grupa składała się z młodzieży szkolnej oraz starszych mieszkańców gminy. Różnica wieku między aktorami sięgnęła 60 lat. Część z nich nigdy nie miała styczności ze sceną, ale znaleźli się też fachowcy, mocno wspierający grupę swoją wiedzą i doświadczeniem, tacy jak Wiesław Nideraus czy Adam Cudak – dyrektor GOK Jedwabno. O oprawę muzyczną zadbał Tomasz Banul. Magię miejsca stworzył Bartosz Myślak– niewątpliwy mistrz scenografii. Kostiumy specjalnie na tę okazję szyły panie: Regina Gromek i Joanna Kacprzak.

 

GRETA



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama