Z polecenia burmistrz miasta szczycieńscy wędkarze pozbawieni zostali swoich kładek, które od wielu lat można było zobaczyć nad brzegiem większego z miejskich jezior. – Jedyne pomosty, na jakie jest wydane pozwolenie należą do miasta i MOS-u – mówi Krystyna Lis, inspektor w Urzę...
Z polecenia burmistrz miasta szczycieńscy wędkarze pozbawieni zostali swoich kładek, które od wielu lat można było zobaczyć nad brzegiem większego z miejskich jezior. – Jedyne pomosty, na jakie jest wydane pozwolenie należą do miasta i MOS-u – mówi Krystyna Lis, inspektor w Urzędzie Miejskim w Szczytnie.
- Kładka dla wędkarza obok łódki i wędki to najważniejsza rzecz, a oni wzięli i nam wszystko wycięli – żali się Artur Pluciński z koła „Sum” w Szczytnie.
Urzędnicy nakazali, robotnicy – wykonali. Tym sposobem wycięto prawie wszystkie spośród kilkudziesięciu kładek zlokalizowanych wokół Jeziora Domowego Dużego. Dlaczego prawie wszystkie? – Zostawiliśmy molo miejskie i to, które jest w bazie miejskiego ośrodka sportu, bo te pomosty mają pozwolenie na budowę. Reszta, niestety, go nie posiadała – mówi Krystyna Lis, inspektor w Urzędzie Miejskim w Szczytnie.
Jak to możliwe? – Nie mieliśmy takich pozwoleń, bo przez lata nikt tego nie sprawdzał, więc i nikt nie starał się o nie w urzędzie. Poza tym o ile pozwolenie jest darmowe, trzeba tylko wychodzić swoje w urzędach, o tyle projekt może kosztować nawet kilka tysięcy złotych, plus cena materiału, więc taka budowa nie będzie się już opłacać – mówi Artur Pluciński z koła „Sum”. - Od lat „Sum” jest dzierżawcą miejskich akwenów – zarybiamy je i sprzątamy. Dzierżawcą, ale właścicielem jest miasto i to, co zrobiono jest legalne, ale naszym zdaniem nieetyczne. Pozbawiono nas jednej z możliwości połowu. Co więcej, zniszczono nie tylko stare i spróchniałe kładki, ale również te nowe i solidnie wykonane – dodaje.
Urzędnicy swoje postępowanie tłumaczą literą prawa. – Większość kładek była w złym stanie i stanowiły one zagrożenie. Na żadną z nich nie było pozwolenia, dlatego musieliśmy te konstrukcje usunąć – tłumaczy inspektor. – Wędkarze, którzy chcą mieć kładę powinni wystąpić o pozwolenie – kwituje.
Wygląda na to, że nie wszyscy mieszkańcy na poprawie estetyki, związanej z budową ścieżki pieszo rowerowej wokół jeziora – skorzystali.

Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41