Witold Olbryś to jeden z większych pasjonatów historii naszego powiatu. Jednak w odróżnieniu do większości podobnych hobbystów jego zainteresowanie poza merytorycznym ma bardzo praktyczny charakter. – W swoich zbiorach mam dziesiątki butelek, wieszaków, porcelanek, a przede wszy...
Witold Olbryś to jeden z większych pasjonatów historii naszego powiatu. Jednak w odróżnieniu do większości podobnych hobbystów jego zainteresowanie poza merytorycznym ma bardzo praktyczny charakter. – W swoich zbiorach mam dziesiątki butelek, wieszaków, porcelanek, a przede wszystkim pocztówek – mówi kolekcjoner.
W czwartek, 23 sierpnia obchodzony był
Europejski Dzień Pamięci Ofiar Nazizmu. Dotknął on zarówno tych,
którzy teren naszego powiatu zamieszkiwali dawniej, jak i tych,
którzy się tu osiedlili po wojnie. Jednym z orędowników pamięci
o poprzednich mieszkańcach jest Witold Olbryś, nauczyciel historii
w Zespole Szkół w Olszynach. Pan Witold jest także kolekcjonerem
historycznych pamiątek.
W jego zbiorach znajdują się m.in. butelki, porcelanki, drewniane skrzynie oraz inne rzeczy pochodzące z terenu Prus Wschodnich. Od czterech lat swoje badania, zbiory i odkrycia dokumentuje na prowadzonym przez siebie blogu. Znajduje się on pod adresem http://szczytnopocztowki.blogspot.com/.
– Każdy kolekcjoner jest trochę szalony – mówi pan Witold. - Sam tak o nich myślałem, dopóki nie zostałem zbieraczem – dodaje.
Początkowo zbierał jedynie kartki pocztowe, a że apetyt rósł, to i do kolekcji trafiały coraz cenniejsze okazy. To wiązało się z coraz większymi wydatkami i wyrzeczeniami, ale i z ostrożnością, połączoną z wiedzą, którą trzeba było posiąść, by dobrze ocenić jakość nabywanego okazu. – Pensja nauczycielska nie starcza na wiele, a jedna pocztówka potrafi kosztować nawet 700 zł – tłumaczy pan Witold. – Dlatego też trzeba dobrze przyglądać się każdemu egzemplarzowi, czy nie jest zakażony grzybem, bo papier niestety jest bardzo delikatnym nośnikiem. Poza tym o ile pocztówki przedwojenne były bardzo dobrej jakości, o tyle po wojnie ich jakość drastycznie spadła – dodaje i przy okazji wyjaśnia: skąd wzięła się w ogóle nazwa „pocztówka”. – Przed wojną rozpisano konkurs na tę nazwę. Wzięło w nim udział wiele osób, w tym anonimowo Henryk Sienkiewicz, którego pomysł wygrał.
Z czasem zbierackie zainteresowania pana Witolda powiększyły się. – Zacząłem kolekcjonować także stare butelki i porcelanki, a teraz również wieszaki i skrzynie – mówi. – Kiedyś każdy sklep i restauracja miały swój znak firmowy, który można było znaleźć na wszystkich sprzętach i produktach, nawet na zastawie stołowej. Dzięki temu dziś możemy zidentyfikować właścicieli i historię poszczególnych zakładów i ich właścicieli – tłumaczy.
Jego kolekcja obejmuje ok. 2 tys. przedmiotów, a sam właściciel zaczął tez swoje zbiory prezentować innym. W tym celu zorganizował wystawę m.in. w galerii sztuki WSPol. – Rozmawiałem też z władzami miasta i powiatu o tym, żeby wydać album na temat historii naszych ziem, w odniesieniu do konkretnych przedmiotów. Pomysł spotkał się z entuzjazmem, dlatego mam nadzieję, że uda się go zrealizować – informuje hobbysta.
Jego pasja ma też przełożenie na wykonywany zawód. Swoim okazami ilustruje lekcje historii, co - jak mówi – spotyka się z dużym entuzjazmem uczniów.
Paweł Salamucha
Fot. Paweł Salamucha
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41