Poniedziałek, 23 Maj
Imieniny: Emila, Neleny, Romy -

Reklama


Reklama

Piekarnia Rogalik: Zdrowy chleb na zakwasie i z wysokiej jakości zbóż


Chleb zajmuje ważne miejsce w codziennej diecie większości z nas. Warto zatem zadbać, aby przysparzał nam zdrowia i budował naszą kondycję. Idealne produkty proponuje Piekarnia Rogalik ze Szczytna. Wszystkie chleby są tam wyrabiane na naturalnym zakwasie i z wysokiej jakości mąki. Piekarnia łączy tradycje z nowoczesnością. Nieustannie się rozwija. Ale smak pieczywa wciąż jest ten sam – niepowtarzalny. - Bo sercem naszej piekarni jest prawdziwy zakwas i miłość do chleba naszych piekarzy – zdradza tajemnicę Dariusz Chorążewicz, Prezes GS Szczytno, do której Rogalik należy. - Bez ich zaangażowania i chęci do pracy żadne maszyny by tu nie pomogły.



Piekarnia Rogalik w Szczytnie w ostatnim czasie przeszła swoistą rewolucję. - Na rynku jest coraz mnie osób chętnych do pracy w tym zawodzie, dlatego musieliśmy poszukać jakiegoś rozwiązania, które byłoby idealne dla naszych klientów, dla naszego pieczywa – mówi Dariusz Chorążewicz. - W zespole zostali najlepsi piekarze, ale musieliśmy ich wspomóc technologią. Nie mogliśmy dopuścić do sytuacji, że mamy chętnych klientów na nasze produkty, a nie miałby kto ich wyprodukować. Stąd w naszej piekarni pojawiły się nowoczesne maszyny. Wkomponowaliśmy je w nasz zespół tak, aby zachować tradycyjne receptury i niepowtarzalny smak naszych produktów.

 

 

Piekarni Rogalik ze Szczytna udało się połączyć nowoczesność z tradycją i uniknąć fabrycznej produkcji chleba – Rogalik to nadal piekarnia, która wszystkie swoje wypieki realizuje z uczuciem. - Bo sercem naszej piekarni jest prawdziwy zakwas i miłość do chleba naszych piekarzy – mówi Dariusz Chorążewicz. - A to przekłada się na smak i jakość naszych produktów. Wymieniliśmy cały park maszynowy, ale zachowaliśmy tradycję, smak, lokalność... Dzięki temu zabiegowi udaje nam się zaspokajać potrzeby naszych klientów.

 

Jak przyznaje prezes Chorążewicz rynek piekarski jest coraz trudniejszy. Doświadczeni piekarze, którzy pieczenie chleba kochali, mieli w sercu i krwi, odchodzą na emerytury, a młodzi do innych, lżejszych zawodów. Na szczęście Rogalik w porę zauważył ten trend i ustrzegł się kłopotów. - Mimo że i u nas kadra nieco są skurczyła, to dzięki wymianie parku maszyn siły produkcyjne nawet się zwiększyły – mówi z dumą prezes Chorążewicz. – I, co ważne, nadal pieczemy ten sam, przepyszny chleb. Każdy może to sprawdzić osobiście. Zachęcam i zapraszam.

 

Piekarnia Rogalik w Szczytnie działa od lat 70. To jedna z najstarszych piekarni w naszym powiecie. Dowodzi nią mistrz piekarniczy Krzysztof Żbikowski. Jeden już z nielicznych mistrzów w tym zawodzie w naszym powiecie. - Z piekarnictwem związany jestem właściwie od 1994 roku, kiedy zostałem uczniem u pana Benedykta Bielskiego. Pracowałem tam przez 23 lata, podglądałem swojego mistrza. Zdałem egzaminy czeladnicze. Potem sam zostałem mistrzem. Dlaczego wybrałem piekarnictwo? Chyba przez swojego chrzestnego – śmiech. - Miał piekarnię pod Nidzicą. Często mnie tam zabierał. Zakochałem się w tym zapachu, smaku świeżego i tradycyjnego chlebka, bułek.

Co jest najtrudniejsze w tym zawodzie – dopytujemy?

 

- Sprostanie oczekiwaniom klientów i utrzymanie powtarzalność jakości, smaku – bez namysłu odpowiada pan Krzysztof. - Na szczęście my bazujemy na starych, sprawdzonych recepturach, dlatego nasze pieczywo zawsze ma doskonały smak. Jest też zdrowe. Nasi klienci doskonale o tym wiedzą, dlatego wciąż nam ich przybywa, bo dochodzą nowi. Na jakość pieczywa ma wpływ wiele czynników, nawet warunki atmosferyczne, że nie wspomnę już o mąkach. Ale sercem każdej piekarni powinien być zakwas. Większość, niestety, już z tego zrezygnowała, na szczęście nie Rogalik. Dlatego nasze pieczywa tak się wyróżniają.

 

 

Podstawą dobrego pieczywa są komponenty, z jakich zostało ono zrobione. Na rynku mamy coraz więcej chleba z udziałem obcych dodatków, polepszaczy, spulchniaczy, wyrastającego tylko na drożdżach. Tymczasem najzdrowszy jest chleb przygotowany na zakwasie.

Pan Krzysztof przyznaje, że co jakiś czas Piekarnię Rogalik odwiedzają handlarze „cudownymi specyfikami” i mamią proszkami, które wystarczy wsypać do wody i już jest chleb. - Ale nie mówią, ile tam jest chemii – dodaje mistrz piekarniczy Krzysztof Żbikowski. - Nigdy z takich polepszaczy nie korzystaliśmy i korzystać nie będziemy – zapewnia. - U nas chlebek jest na prawdziwym zakwasie, który sami wykonujemy od początku do końca. Dokarmiamy go. Zdaję sobie sprawę z tego, że to już rzadkość w piekarniach, ale my wolimy tradycyjne metody w tej kwestii, bo tak przygotowane pieczywo jest dużo zdrowsze i smaczniejsze.

 

Chleb przygotowany na zakwasie zawiera naturalne składniki: kwasy mlekowy i octowy. W kwasie mlekowym rozwijają się bakterie bardzo przyjazne dla człowieka, poprawiające florę bakteryjną w przewodzie pokarmowym oraz odporność, pomagają nam lepiej zagospodarować składniki odżywcze żywności. Znajdujemy je właśnie w tradycyjnym zakwasie, na którym wypiekały chleb nasze prababki i który powinien codziennie znajdować się na naszych stołach. Ta grupa bakterii neutralizuje związki rakotwórcze, przez co ogranicza rozwój komórek nowotworowych, skutecznie zapobiega zwłaszcza rakowi jelita grubego. Atutem fermentacji na zakwasie jest także to, że bakterie kwasu mlekowego eliminują związki rakotwórcze z pieczywa – azotany, azotyny, co odciąża nasz układ odpornościowy.

 

Większość zbóż używanych dzisiaj do produkcji mąki jest efektem różnych modyfikacji, a zostały one wyselekcjonowane ze względu na wysoką zawartość glutenu, który w nadmiernej ilości podrażnia ściany jelit. Dlatego do łask wracają stare odmiany pszenicy takie jak: samopsza, płaskurka oraz dawne odmiany orkiszu zalecane przez Św. Hildegardę już ponad 800 lat temu, a której porady żywieniowe są obecnie bardzo doceniane. Orkisz, wg mniszki, zawiera wszystko, czego człowiek potrzebuje do życia: białka i węglowodany, tłuszcze i witaminy, składniki mineralne i mikroelementy. Niedawno odkryto kolejny składnik orkiszu – rhodanid – naturalny antybiotyk chroniący organizm przed infekcjami.

 

 

Piekarnia Rogalik daje swoim klientom najlepszy produkt na rynku. Oprócz zakwasu w ich pieczywie zawsze jest najlepsza, dostępna mąka.

 

- Korzystamy z tak zwanej zerówki, mąki z młyna w Reszlu – mówi Dariusz Chorążewicz. - To najlepszy surowiec na rynku. Bez kwasu askorbinowego, czysta, naturalna. Jest bardzo droga, ale jesteśmy tego świadomi, bo chcemy naszym klientom dać najlepszy produkt – zdrowy, smaczny i ekologiczny, jakiego nikt nie ma.

 

Ale nie tylko samą piekarnię unowocześnia Gminna Spółdzielnia “Samopomoc Chłopska” w Szczytnie. Spółdzielnia inwestuje też w nowe punkty sprzedaży. Jeden z nich stanął przy ulicy Pasymskiej. Kolorowe logo Rogalika oraz zamach świeżego pieczywa kusi kupujących.

 

W sprzedaży dostępnych jest ponad sto produktów Piekarni Rogalik (w tym około 20 rodzajów chleba, 5 - bułek, 15 - bułek słodkich oraz wyrobów pólcukierniczych i cukierniczych).

 

 

- Pomimo tych wszystkich zmian, które zaszły w ostatnim czasie w naszej piekarni nie staliśmy się fabryką pieczywa, a wciąż jesteśmy tradycyjną piekarnią – podkreśla Dariusz Chorążewicz. - Dzięki temu nasi klienci mają gwarancję najlepszego, zdrowego produktu. Zmiany wymusił na nas rynek, ale udało nam się nie zrezygnować z tradycji. W ciągu roku w piekarnię i naszą sklepy zainwestowaliśmy około 2 mln zł. Rozbudowaliśmy też nasz tabor samochodów do przewozu pieczywa. Mamy w tej chwili trzy nowoczesne, specjalistyczne auta.

 

 

Pieczywo z Piekarni Rogalik można kupić w sklepie firmowym przy ulicy Wielbarskiej, ale też w nowym punkcie przy ulicy Pasymskiej, a także w sklepach GS w: Szczytnie (ul. Łomżyńska i Polska), Kamionku, Lipowcu, Gawrzyjałkach, Olszynach, Romanach... Piekarnia obsługuje też około 100 punktów zewnętrznych.

 

 

Piekarnia Rogalik to też znaczący darczyńca. Nikomu nie odmawia pomocy. W pieczywo zaopatruje wiele instytucji, w tym na przykład Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie, czy Dom Pomocy Społecznej. - Staramy się rozwijać naszą piekarnię Rogalik, ale i samą Gminną Spółdzielnie Samopomoc w Szczytnie, bo to jedyna szansa na sprostaniu potrzebom rynku i klientów – mówi prezes Chorążewicz. - Idziemy w nowoczesność, innowacje, ale wciąż pamiętamy o tradycji i sprawdzonych recepturach. Dzięki temu nasze produkty wyróżniają się smakiem i zdrowotnością.

 

 

Bez wątpienia jednym z większych hitów Piekarni Rogalik jest bułka z pieca. - To prawda i tylko my ją wypiekamy – mówi z uśmiechem Krzysztof Żbikowski. - Opiera się ona na specjalnej, opatentowanej procedurze. Ci, którzy już jedli te bułki, wiedzą, że są przepyszne. Tych, którzy nie mieli okazji, zachęcam do skosztowania. Polecam też nasze chlebki i rewelacyjny makowiec. Wszystkie produkty oparte są na naszych autorskich recepturach. Dlatego tego smaku nie znajdzie się w żadnej innej piekarni. W naszym asortymencie mamy kilkanaście rodzajów pieczywa oraz kilkadziesiąt innych produktów od słodkich bułek po ciasta. Nasz chleb to raj dla podniebienia. Można zajadać się nimi bez końca. Proszę sprawdzić...

 



Komentarze do artykułu

Ja

Mrówka też czuje głód i widać wie co dobre ;-)))

Gabi

Bardzo dobre pieczywo

Jans

Kupuję pytlowy i orkiszowy. Bardzo dobre. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego niektóre szczycieńskie supermarkety przywożą chleb np. z Ornety, a nie ma u nich naszego, lokalnego. Gdzie tu ekologia?

dave

pieczywo mają naprawdę pyszne ale mogliby zlikwidować mrówki, które latem chodzą po słodkich bułkach

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama