Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

Pamięć, humor i długowieczność Stanisław Krysik z wyjątkową historią (zdjęcia)


W poniedziałek, 8 stycznia do grona stulatków dołączył Stanisław Krysik ze Szczytna. Jubilat z naszym miastem związany jest od 70 lat. Pochodzi z Chorzel. W dniu urodzin seniora odwiedził burmistrz Krzysztof Mańkowski. Były prezenty, życzenia oraz... wspomnienia. A tych jubilatowi nie brakuje.



Pan Stanisław ma doskonałą pamięć. Na pytanie ile ma wnuków odpowiada prawie dobrze - 14! Humor jubilata też nie opuszcza, bo gdy drążymy temat pytając o prawnuków mówi z uśmiechem: – Oooo, tu to chyba ze sto będzie.

 

Jubilat wraz z żoną wychował 5 dzieci. Ma 16 wnuków, 24 prawnuków oraz 4 praprawnuków. Co sprawia, że pan Stanisław zachowuje doskonałą formę? Pewną teorię ma na ten temat jego wnuczka Magda.

 

- Dziadek uwielbia bimber i od czasu do czasu „rozrzedza” nim krew – śmieje się.- To jego sposób na zachowanie doskonałej formy. Twierdzi, że współczesny alkohol jest za słaby, więc czasami, jak nikt nie widzi, wzmacnia go spirytusem – dodaje. - Bywa, że ktoś o tym nie wie, przy jakiejś uroczystości sięgnie po taki trunek i jest... zaskoczenie.

 

Stanisław Krysik urodził się dokładnie 8 stycznia 1924 roku. W Szczytnie mieszka już od 70 lat. Pochodzi z Chorzel. Tam mieszkał do 1950 roku.

 

- Pracował przez 37 lat w fabryce mebli – opowiada jego córka Teresa. - Z mamą Haliną, która zmarła 7 lat temu, zawsze żyli w zgodzie. Kochali się, to było widać. Jeszcze w wieku 92 lat jeździł rowerem po zakupy dla niej. Pięknie było na to patrzeć.

 

W czasie wojny pan Stanisław pracował „u Niemca” w Wyzegach.

 

- W gospodarstwie rolnym – wspomina stulatek. - Źle tam nie miałem. Jedzenie zawsze było. Najgorzej było ze spaniem, bo jakaś derka tylko była. Ale nauczyłem się niemieckiego. Po wojnie nawet mnie odwiedzali ci moi gospodarze.


Reklama

 

Po wojnie pan Stanisław też się nie lenił.

 

- Woziłem drzewo z lasu – mówi. - Nawet dobrze zarabiałem. Gdy moi znajomi się dowiedzieli, to też poszli do lasu. Ale dla nich było za ciężko. Ja miałem najlepszego konia w okolicy. Kładłem trzy metry drzewa. Bywało, że wóz pękał, ale koń ciągnął, taką miał siłę – śmieje się.

 

Po poznaniu żony pan Stanisław zdecydował się przenieść do miasta, do Szczytna. Najpierw zamieszkał przy ulicy Jeziornej.

 

- Gdyby ktoś wówczas zaproponował mi, aby wrócił na wieś, na kolanach bym poszedł – wspomina. - Miasto nie było dla mnie. Trudno było tu przywyknąć. Ale zostałem. Dziś nie żałuję – śmieje się.

 

Podczas wojny pan Stanisław był też kilka miesięcy w obozie w Działdowie. Miał wówczas 17 lat.

 

- Obóz był pełen uciekinierów z Niemiec – mówi pan Stanisław. - Mówili, że z obozu nikt żywy nie wyjdzie. Siedzieli i każdy za piecem swoje nazwisko wyskrobywał. Potem słuch po nich ginął. Widziałem tam nazwiska swoich nauczycieli. Na śniadanie była kromka chleba i kawa. Mówili, że kawa z kory dębu była, ale czy to prawda, to nie wiem. Na obiad zdarzała się zupa. Jak kartofel się komuś trafił to wybrańcem był.

 

Z obozu pana Stanisława wydostał jego niemiecki gospodarz, bo w gospodarstwie ktoś przecież pracować musiał.

 

Reklama

- Pamiętam, że w marcu była wielka śnieżyca i do obozu przywieźli zakonnice, ze 30 ich było – mówi. - Stały w tym mrozie cały dzień, potem słuch o nich zaginął...

 

Mimo tych smutnych doświadczeń pan Stanisław jest pełen uśmiechu.

 

- Gdy pytam dziadka, jak mu się żyło w 1945 roku to zawsze odpowiada, że lepiej niż teraz, bo miał przyjaciół i dziewczyny były – śmieje się wnuczka Magda.

 

Ale jedyną miłością pana Stanisława była jego żona Helena. Poznał ją w Wyzegach. Przyjechała z terenu dzisiejszej Białorusi.

 

- Ale kiedyś była to Polska – mówi córka Teresa. - Wspólnie zamieszkali w Szczytnie.

 

- Na Jeziornej hodowaliśmy kurki, kaczki, świnki, a bywało, że się tym też handlowało, aby dorobić. Pamiętam jak sprzedałem kiedyś maciorę ze 267 kilo miała. Takie były to czasu – opowiada senior.

 

Setne urodziny pan Stanisław świętował w gronie najbliższych. Wnuczka powietrzem z własnych płuc napompowała 100 balonów, które wisiały w salonie, gdy odwiedziliśmy jubilata. Na oknie wieki napis 200 lat!

 

- Dziadek docenił ten gest – śmieje się Magda. - Piękne były to urodziny.



Komentarze do artykułu

też dziadek

Dziadek Stasio wie co dobre!

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama