Po piłkarskiej batalii, pełnej zwrotów akcji, bramek i emocji Omulew Wielbark wygrywa pierwsze spotkanie rundy wiosennej klasy A z Błękitnymi Stary Olsztyn 5:3.
Dla Wielbarka punktowali: Jarosław Berk, Mateusz Abramczyk, Kamil Krasecki. Dwukrotnie piłkę w siatce Olsztyna umieścił Krystian Gąsiewski.
- Najlepiej pokazaliśmy się w drugiej połowie spotkania. Przez pierwsze 45 minut trwała ulewa. Mimo to szybko bramkę zdobył Jarosław Berk, w później było wiele niewykorzystanych, wręcz stuprocentowych sytuacji. Można powiedzieć, że pierwszą bramkę strzeliliśmy sobie sami. Marcin Gwiazda stracił piłkę w swojej bramce, a napastnik wsunął nogę i mieliśmy już remis. Kolejny punkt straciliśmy po strzale na długi róg, z około 18 metra – komentuje trener Marcin Wilga.
Druga połowa wyglądała już o wiele lepiej. Bramkę na remis Omulew strzelił po dośrodkowaniu Ranieckiego. Podanie Musioła, strzał Kołakowskiego i zespół mógł cieszyć się z remisu 2:2. Kolejna bramka padła po rzucie karnym podyktowanym dla wielbarczan w 62’ minucie spotkania. Przeciwnik odpowiedział strzałem z głowy, po dośrodkowaniu z bocznego sektora w 79’ minucie.
- Od tego momentu zaczęliśmy przeważać. Strzeliliśmy bramkę z rzutu rożnego, a także w doliczonym czasie gry w akcji dwóch na dwóch. Kamil Krasecki strzałem z 16 metrów strzelił na 5:3 i sędzia zakończył mecz. Pogoda przygotował nam piłkarki rollercoster, bo nawet wyjście sam na sam było ciężkim zadaniem – dodaje trener Wilga.
Zanim Wielbark ruszył do boju, w drużynie nastąpiły zmiany. Na zasadzie transferu definitywnego zawodnikiem Omulwi został Filip Chorążewicz, w przeszłości występujący w Olimpii Elbląg, Mrągowii Mrągowo oraz SKS Gwardia Szczytno.
Omulew Wielbark w walce w A klasie wspomoże również Jakub Domażalski, który powrócił do zespołu. Z klubem pożegnał się Patryk Płoski, który założył koszulkę klubu SKS Gwardia Szczytno. Kadra szkoleniowa zdecydowała się na wprowadzenie czterech młodzieżowców. W pierwszym składzie zobaczymy Kacpra Kołakowskiego, Dawida Szlagę, Eryka Kępińskiego i Kewina Piątka.
Skład Wielbarka: M. Abramczyk (C), M. Ambroziak (70' Krasecki) , J. Berk, F. Chorążewicz, A. Cieślik, M. Gwiazda (B), D. Kołakowski, K. Kołakowski, B. Kosiński (55' Gąsiewski) , D. Musioł (90'+3 Abramczyk), B. Raniecki (90' Cieślik).
GZPN OMULEW WIELBARK 5:3 BŁĘKITNI STARY OLSZTYN
1:0 - 9' Jarosław Berk
1:1 - 20' Piotr Cieciuch
1:2 - 33' Jakub Studniak
2:2 - 58' Krystian Gąsiewski
3:2 - 62' Mateusz Abramczyk
3:3 - 79' Piotr Kamiński
4:3 - 87' Krystian Gąsiewski
5:3 - 90+7' Kamil Krasecki
I jak to tak, bez Marszałek Jaskulskiej! Po prostu afront, że nie ma Jej na zdjęciu! Protestuję! I to stanowczo!
Zaciekawiony
2026-03-20 15:42:36
Jakie straty przyniosło to lotnisko? Kto i dlaczego podjął tak absurdalną decyzję o przejęciu tego lotniska? Budowa nowego lotniska w Gryźlinach pod Olsztynem to jednak najlepsze rozwiązanie ( nawet teraz). Bliziutko do Olsztyna, dojazd z każdego kierunku naszego regionu zarówno drogami jak i koleją! Jeszcze można to zmienić i w 100% się opłaci bez ciągłego dokładania z budżetu!!!
123
2026-03-20 08:38:18
Spotkanie seniorów? Jeden rodzynek i same miłe babcie.
Senior
2026-03-19 17:23:29
Przy której szkole ?? mamy przecież dwie szkoły ? ! podejrzewam że to ma być w tej po dawnym gimnazjum nr 1 , obok słynnejwieży ciśnień .
Zainteresowani
2026-03-19 10:05:30
Smutne że przez 10 lat nie zmodernizowano drogi z Olsztyna do lotniska z Olsztynem w nazwie. Droga 53 nie jest wizytówką regionu, a przejazd kolejowy w Szczytnie to już prawdziwy hit. Lotnisko słabo dostępne dla mieszkańców Ostródy czy Iławy. LIPA
Ostródzianin
2026-03-18 17:41:47
Wielka mi afera. Nie lepiej było swojego puścić, a zwykłego cywila udupić ? Czy nie tak działa dzis Milicyja ? Coś chyba im pomyliło się. Aha, jeszcze za przepalone żarówki ganiają normalnych ludzi i żyć nie dają. Dobra robota za to. Jesteście niemożliwi.
Prawda
2026-03-17 11:43:53
Bardzo jednoznaczne poglądy zgodne z TVP info i TVN, tak trzymać i nie zbaczać z kursu, nie dać się zwieść prawicy
Jerry do autora
2026-03-17 10:02:12
Dzień dobry, ten artykuł pozwolił wybiórczo oświetlić zakamarki mojej dziecięcej pamięci… Otóż po lewej stronie na końcu ulicy Wiejskiej, na której mieszkałem od urodzenia w 1952 roku , w latach 60-tych mieszkał właśnie Staszek Zduńczyk. Pamiętam, że dzieciarnia z ulicy zaciekawiona starszym od nas chłopakiem, który idąc ulicą ściskał systematycznie coś w ręce - był to spory kawałek zmiętego papieru. Zapytany o to odpowiedział, że w ten prosty sposób ćwiczy siłę dłoni bo jest sportowce;, później dowiedzieliśmy się o jego karierze siatkarskiej a ja tym zainspirowany grałem też w siatkówkę w drużynie akademickiej Akademii Medycznej w Białymstoku na początku lat 70-tych. dr med. Andrzej Stasiak
Andrzej Stasiak
2026-03-17 09:55:45
Nic nie ogłoszono, pod jaka zabudowę działa jest przeznaczona. Może cementarz ???
Harry Cmentarnik
2026-03-17 09:55:31
Proszę o jednoznaczność i rozwinięcie (w.n.l.g)
Do Pana Mądrzejewskiego
2026-03-17 09:41:30