Na jeden dzień samoloty ustąpiły miejsca biegaczom, a pas startowy zamienił się w trasę pełną sportowych emocji. III edycja Odlotowej 5 na lotnisku Olsztyn-Mazury przyciągnęła rekordową liczbę uczestników i pokazała, że bieganie może naprawdę… odlecieć.
W sobotę 14 marca płyta lotniska w Szymanach tętniła życiem, choć tym razem zamiast maszyn do startu ustawili się tam zawodnicy w sportowych strojach. Do udziału zgłosiło się aż 420 osób, co jest najlepszym wynikiem w historii wydarzenia. Na starcie głównego biegu na dystansie 5 kilometrów stanęło 283 uczestników, a wśród nich nie zabrakło także zawodników na wózkach: Krystiana Brzostka, Michała Ostrowskiego i Filipa Zaborowskiego.
Nowością tegorocznej edycji były biegi dla dzieci, które również cieszyły się dużym zainteresowaniem. Na dystansach 300 i 500 metrów wystartowało blisko 70 młodych zawodników, pokazując, że sportowa pasja zaczyna się już od najmłodszych lat.
Rywalizacja stała na bardzo wysokim poziomie, mimo silnego wiatru, który towarzyszył uczestnikom przez cały bieg. Wśród mężczyzn triumfował Adrian Przybyła (RUN GOKU Team) z wynikiem 15 minut i 46 sekund. Tuż za nim finiszowali Damian Błachut (KP PSP Ostróda) oraz Rafał Suchecki, który poprawił swój ubiegłoroczny rezultat. W rywalizacji kobiet ponownie najlepsza okazała się Monika Jacyszyn (MJ Run Team), uzyskując czas 17 minut i 47 sekund. Drugie miejsce zajęła Agnieszka Przybyła, a trzecie Katarzyna Butler.
Jednym z najbardziej wyjątkowych elementów wydarzenia była sama formuła biegu. Uczestnicy musieli przejść procedury identyczne jak przed lotem - odprawę i oczekiwanie w terminalu, zanim zostali wpuszczeni na płytę lotniska. Dzięki temu wielu z nich mogło poczuć się jak prawdziwi pasażerowie, a jednocześnie przeżyć coś, co na co dzień jest niedostępne - stanąć na pasie startowym.
Po przekroczeniu mety biegacze opuszczali płytę przez strefę przylotów, gdzie czekały na nich pamiątkowe medale z motywem samolotu. Dekoracje zwycięzców odbyły się w terminalu, a nagrody wręczali przedstawiciele lokalnych władz i instytucji: zastępca burmistrza Szczytna Michał Trusewicz, wiceprezes Banku Spółdzielczego Grzegorz Michalecki, dyrektor Powiatowego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji w Szczytnie - Ewa Bogusz, Komendant Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej - Zbigniew Stasiłojć.
Za organizację wydarzenia odpowiadało Stowarzyszenie „Sportowe Mazury”, które od lat promuje aktywność fizyczną w regionie i stoi również za organizacją Cross Triathlonu Szczytno. Tegoroczna edycja tego wydarzenia odbędzie się 26 lipca nad jeziorem Domowym Dużym.
- Bardzo cieszymy się z rosnącej popularności naszej imprezy i że zaznaczyliśmy się na biegowej mapie Polski. W tym roku chcieliśmy również dać szansę młodym biegaczom, aby również poczuli tą wyjątkową atmosferę biegu po pasie startowym. Spore zainteresowanie wśród najmłodszych to dla nas świetny sygnał, że nasze działania skierowane na promocję aktywności fizycznej oraz popularyzacji naszego regionu przynoszą wymierne efekty. Przy organizacji wszystkich wydarzeń, zawsze dbamy o wysoki poziom organizacyjny. Bardzo nam zależy, aby coraz więcej osób brało udział w naszych przedsięwzięciach. Już teraz zapraszamy na Cross Triathlon Szczytno. Uważam, że takie imprezy to świetna promocja naszego pięknego regionu Warmii i Mazur - mówi Anna Jesień, prezes Stowarzyszenia.
- Dziękujemy za znaczący wkład przy organizacji imprezy Marcinowi Kuchcińskiemu, Marszałkowi Województwa Warmińsko-Mazurskiego - patronat honorowy wydarzenia oraz wsparcie finansowe. Dziękujemy Panu Wiktorowi Wójcikowi Prezesowi Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury za gościnność i udostępnienie lotniska. Podziękowania ślemy także do Partnerów: Sławomira Wojciechowskiego wójta gminy Szczytno, Jarosława Matłach starosty szczycieńskiego, Stefana Ochmana Burmistrza Miasta Szczytno, Ewy Bogusz dyrektor PCSTiR, Arkadiusza Leski dyrektora MOS oraz sponsorów: Banku Spółdzielczego w Szczytnie, Hotelu Natura Mazur, Cukierni Szabelski, Zielonego Śledzika, Perfecto łazienki w Szczytnie, Marcus Travel, Artura Trochimowicz Patronem medialnym imprezy były TVP 3 Olsztyn.
- Serdeczne podziękowania kierujemy do niezastąpionych Wolontariuszy: Doroty i Andrzeja Sabała, Marty i Szymona Grabowskich, Piotra i Szymona Mikita, Zuzanny Brzdonkiewicz, Wioletty Pichal, Moniki Rogowskiej, Eweliny Narbutowicz, Agnieszki i Jurka Bobińskich, rodziny Wojciechowskich: Urszuli, Kamila i Filipa, Piotra Śpiewaka i Kamila Pliszki. Dziękujemy jesteście niezawodni. Już teraz zapraszamy na kolejną edycję imprezy - mówi Anna Jesień.
Wyniki można sprawdzić na: https://sportmaniacs.com/pl/services/inscription/odlotowa-5---olsztyn-mazury-4292
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23