Ośmiu kierowców zatrzymanych za prędkość, dwa mandaty po 15 punktów i prawa jazdy odebrane na trzy miesiące. Rekordzista pędził motocyklem 183,3 km/h na trasie Wielbark–Wyżegi. Kilka dni później policjanci zatrzymali kolejnego motocyklistę. Ponieważ ponownie złamał przepisy, dostał 5 tys. zł mandatu. W tym samym czasie funkcjonariusze pracowali przy dwóch kolizjach. Taki był weekend na drogach naszego powiatu.
Policjanci kontrolowali prędkość na drodze krajowej nr 57 od 30 lipca do 2 sierpnia. Na odcinku Wielbark–Wyżegi zatrzymali ośmiu kierowców, którzy poza terenem zabudowanym przekroczyli obowiązujący limit.
Najwyższy wynik urządzenie pomiarowe wskazało przy motocyklu BMW. Kierujący nim 39-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego jechał 183,3 km/h w miejscu, gdzie wolno poruszać się z prędkością do 90 km/h. Przekroczył limit o 93,3 km/h.
Policjanci ukarali go mandatem w wysokości 2500 zł i 15 punktami karnymi. Zatrzymali mu również prawo jazdy na trzy miesiące.
RECYDYWA PODWOIŁA MANDAT
W niedzielę funkcjonariusze zatrzymali na tej samej trasie 49-letniego motocyklistę jadącego kawasaki. Przekroczył dozwoloną prędkość o 71,3 km/h.
Mężczyzna popełnił wykroczenie w warunkach recydywy. W efekcie mandat wzrósł do 5 tys. zł. Na jego konto trafiło także 15 punktów karnych, a prawo jazdy zostało zatrzymane na trzy miesiące.
– Nadmierna prędkość ogranicza czas na reakcję i zwiększa skutki każdego błędu. Kierowca stwarza wtedy zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla osób, które poruszają się zgodnie z przepisami – podkreśla mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Uprawnienia na trzy miesiące stracili wszyscy kierujący zatrzymani w ramach tych kontroli.
SARNA WBIEGŁA PRZED VOLKSWAGENA
W piątek około godz. 22 policjanci interweniowali na drodze krajowej nr 57 między Dźwierzutami a Szczepankowem. Przed volkswagena prowadzonego przez 22-letnią mieszkankę gminy Dźwierzuty wbiegła sarna.
Kierującej nie udało się uniknąć zderzenia. Podróżowała z 26-letnią pasażerką. Obie kobiety nie odniosły obrażeń, a kierująca była trzeźwa.
NIE USTĄPIŁ PIERWSZEŃSTWA
Do drugiej kolizji doszło w sobotę przed godz. 10 przy ul. Wielbarskiej w Szczytnie. Według ustaleń policjantów 69-letni kierowca renault wyjechał z drogi podporządkowanej i nie ustąpił pierwszeństwa hondzie prowadzonej przez 23-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego.
Nikt nie został ranny. Obaj kierowcy byli trzeźwi. Sprawca kolizji otrzymał mandat.
Policja apeluje o przestrzeganie ograniczeń i zmniejszanie prędkości na drogach prowadzących przez lasy. Zwierzę może pojawić się na jezdni w chwili, w której kierowcy nie wystarczy już miejsca na hamowanie.
Radni ustalają jakiego tu następnego wała wykręcić przed końcem kadencji żeby prezydent z PO jak swój niemiecki lider przytulił kolejną kopertę
Avio
2026-08-17 06:41:39
A gościem specjalnym będzie Rafał Trzaskowski i będą uczyć jak opilowywać katolików z przywilejów...
Heniek
2026-08-16 21:29:14
Piszę raz jeszcze, bo tygodnik chyba kasiorę dostał i negatywnych komentarzy nie publikuje. Wysypisko śmieci nam robią i mamy się z tego cieszyć?
Wolf
2026-08-15 10:46:58
Żeby tylko ta współpraca z Akademia Policji nie skończyła się tak jak projekt Inoopolice z WSPol wtedy Ile tys. umoczono. Przewodniczący Pan Łachacz powinien wiedzieć najlepiej.
HT
2026-08-14 22:58:03
Chore przepisy i chory rząd , czekamy na wybory
Robo
2026-08-14 20:28:20
Oszukac przeznaczenie 2 po szczyciensku
Tytus
2026-08-13 19:17:39
Uciekł?? Nawet przez chwilę medal nie był w jego zasięgu. Kolejna wycieczka
Judge
2026-08-13 11:45:56
To dopiero inwestycja! Szrotowisko świata na Mazurach! Sukces godny mistrzów!
wolf
2026-08-12 16:41:38
dajcie mu kolejny zakaz, pa ja ce. a ta droga to co to? szutrówka? to ile mozna zap.lać po szutrówce???
Klasyk
2026-08-12 10:57:58
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20