Śnieg spadł w listopadzie — pierwszy raz od lat. - Ucieszył mnie jak rzadko, chyba jestem jedynym wójtem, który się z tego cieszy — mówi wójt Sławomir Ambroziak, patrząc na dane IMGW o sytuacji jeziora Świętajno. Akwen, nazywany „Mazurskimi Malediwami”, cofa się od kilku sezonów. Mieszkańcy widzą studnie, turyści zdjęcia „suchych plaż”, a naukowcy mówią wprost: winne jest parowanie i brak dopływów.
W piątek, 5 grudnia w Nartach odbyła się specjalna konferencja w sprawie jeziora. Z wójtem Ambroziakiem spotykamy się kilka dni po konferencji w Nartach, podczas której IMGW przedstawiło długo wyczekiwany raport. Co naprawdę dzieje się z jednym z najczystszych jezior w regionie?
To zapytam najprościej, jak się da. Czy jezioro Świętajno wyschnie?
Nie. Nie wyschnie. Ma w swojej środkowej części dużą głębię. To jest jego naturalna „ochrona”.
To skąd te widoczne cofki?
IMGW w raporcie wskazuje jedną główną przyczynę. Parowanie. Zmiany klimatyczne. Wyższa temperatura, inna wilgotność, inny rozkład opadów. Woda z jeziora ucieka przede wszystkim do góry. Nie ma czym zasilić jeziora, bo nie ma dopływów.
No właśnie: brak dopływów, brak rzek, nic go nie zasila?
Ono leży dokładnie na granicy działu wodnego. Nie jest przepływowe. To zamknięta misa.
IMGW mówi też o niekorzystnej proporcji zlewni. Co to znaczy „po naszemu”?
Lustro jeziora to 40 procent całej zlewni. To bardzo dużo. Dla porównania: jezioro Branickie ma… 4 procent. U nas efekt jest taki, że deszcz pada w dużej części bezpośrednio na wodę, a nie na teren, który mógłby ją zasilać podziemnie. Mówiąc wprost, to, co spadnie obok jeziora na grunt, nie dopłynie do jeziora.
Czyli: duża tafla = dużo parowania, mało retencji.
Dokładnie.
Mieszkańcy często mówią: „wysychamy, bo hotel, pensjonaty, agroturystyka ciągną wodę”.
Według danych IMGW zużycie wody przez hotele, pensjonaty, pola kempingowe — cały sezon turystyczny — to 11 milimetrów spadku poziomu wody… w skali roku.
11 milimetrów?
Tak. Gdyby nawet tej wody nikt nie wypił, i tak by wyparowała. Tak działa bilans wodny.
Problemem nie jest turystyka, tylko hydrologia i klimat.
To co można zrobić? Jak opóźnić tę degradację?
Naukowcy wskazują dwa kierunki. Po pierwsze — przebudowa systemu melioracyjnego na północnych brzegach, na polach wsi Brajniki. Po drugie — uporządkowanie gospodarki wodnej trzech jezior: Świętajno, Brajniki i Warchały.
W raporcie jest też o zrzutach wody z Jeziora Brajnickiego.
Tak, za dużo wody jest tam spuszczane, m.in. pod połowy rybackie. Jeśli ograniczy się te zrzuty, rośnie poziom wód podziemnych, a to spowalnia ucieczkę wody z jeziora Świętajno.
No dobrze — a kto ma wykonać te wszystkie działania?
Wody Polskie. To jest właściciel jeziora, który wydaje decyzje dla rybaków, dla rolników, dla melioracji. My — jako gmina — nie mamy takich kompetencji administracyjnych.
Co może zatem gmina?
Będziemy swoje robić: rozmawiamy z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim, z dr. Michałem Łopatą, z którym współpracujemy od lat. Chcemy opracować projekt zgodny z rekomendacjami IMGW i szukać własnych środków, bo do niektórych programów po prostu się nie kwalifikujemy.
Na koniec pytanie, które pada zawsze: dlaczego to jezioro jest tak kluczowe dla gminy?
Bo wokół niego są trzy wsie. Bo to największe zagłębie turystyczne w powiecie. A liczby mówią same za siebie: 15 sierpnia — według danych operatorów komórkowych — na terenie gminy przebywało 33 tysiące osób. Nie przejazdem. Dłużej niż osiem godzin.
A gmina Jedwabno ma…?
3,5 tysiąca mieszkańców zameldowanych. Plus około 2,2 tysiąca osób niezameldowanych, ale realnie tu mieszkających. Razem jakieś 5,7 tysiąca. I do tego potrafi przyjechać trzydzieści kilka tysięcy turystów. To pokazuje skalę odpowiedzialności.
Wrócę do początku: mówił Pan, że ten listopadowy śnieg… cieszył.
Cieszył bardzo. (śmiech). Chyba jestem jedynym wójtem, który z tego się cieszy. Bo prawda jest taka, że przy wszystkich działaniach technicznych, melioracji, współpracy z naukowcami — najważniejsza jest ilość opadów. To ona zdecyduje, jak szybko jezioro będzie się podnosiło albo opadało.
To słynna toaleta Trzaskowskiego w Warszawie kosztowała pół miliona złotych.
Marne grosiki.
2026-01-24 16:42:07
Czyli tam gdzie miał powstać słynny basen???
Romek
2026-01-24 15:18:43
Ludzie cieszą się z 50 tys. zł i chcą sensownie wykorzystać. A w Szczytnie dziesiątki milionów na jeziorko i jedną wieżę. Mamy \"fajne\" czasy.
obserwator
2026-01-24 13:36:44
Ach ten Rudy :) Zawsze pod wiatr.
Adam
2026-01-24 10:36:30
Niech pani dobrze drzwi noc zamyka, bo jeszcze te straszne wilki wejdą w nocy i zjedzą panią w łóżku! Co za bzdury! Ludzie pobudują sobie swoje \"siedliska\" w środku lasu i zdziwieni, że wokół są zwierzęta. To pani weszła na ich teren, a nie odwrotnie. Ps . Podobno w tle jest jeszcze blokowanie budowy u sąsiadów(?)... Słabe to...
Ja
2026-01-24 08:13:57
A morsy z tego zdjęcia, jak co roku zapraszają na Bieg do przerębla - niedziela 25 stycznia 2026 r. godz. 10.00 Plaża Miejska w Szczytnie ♥️
Mors
2026-01-24 07:53:36
A gdzie są ceny z Kamionka ??
Kris
2026-01-24 07:25:55
Po prostu niemieckich, po co nazistowskich? To byli Niemcy i tyle. Nie ma Polski pisowskiej czy peowskiej jest jedną Polska.
Kamil
2026-01-24 04:32:59
Tymczasem w Warszawie na stacji Leclerc Ursynów ON 5,73 zł a jeszcze niedawno różnicy między tą stacją Circle K koło Kauflandu w Szczytnie nie było żadnej a teraz Circle K ma ponad 6 zł. .
Tomasz
2026-01-23 20:26:17
Nasze ukochane osoby mundurowe za wszystko by nas karali mandatami
Ludwik
2026-01-23 17:49:15