Wtorek, 5 Maj
Imieniny: Floriana, Michała, Moniki -

Reklama


Reklama

Mam już pewne doświadczenie


Danuta Olender pochodzi z gminy Czarnia. Jednak od dwudziestu lat mieszka w Olędrach. Przez te lata zdążyła zdobyć zaufanie mieszkańców, którzy w kwietniu wybrali ją, by pełniła funkcję sołtysa. - Nie spodziewałam się, że ktoś zgłosi moją kandydaturę, ale pomyślałam, że skoro ludzie tak zadecydowali, to nie...


  • Data:

Danuta Olender pochodzi z gminy Czarnia. Jednak od dwudziestu lat mieszka w Olędrach. Przez te lata zdążyła zdobyć zaufanie mieszkańców, którzy w kwietniu wybrali ją, by pełniła funkcję sołtysa. - Nie spodziewałam się, że ktoś zgłosi moją kandydaturę, ale pomyślałam, że skoro ludzie tak zadecydowali, to nie mogę nie spróbować – mówi pani Danuta.

Danuta Olender do tej pory zajmowała się sprawami gospodarstwa rolnego, które prowadzi wraz z mężem. Jednak od kwietnia do listy swoich obowiązków musi dopisać jeszcze opiekę nad trzema wsiami: Olędry, Ostrowy i Zapadki. - To dla mnie nowa rola, w której muszę się odnaleźć. Jednak, dzięki temu, że mój mąż jest radnym i to już trzecią kadencję, to nie miałam problemu z wdrożeniem się w sprawy urzędowe – mówi kobieta.


Reklama

Jak twierdzi pani Danuta będąc żoną radnego nieraz wysłuchiwała problemów mieszkańców. - Także mój mąż opowiadał mi o swojej pracy, więc mniej więcej wiedziałam, czego się spodziewać – dodaje.

Nowej sołtysowej łatwo było wejść w nową rolę również dlatego, że ma bardzo pomocnych mieszkańców. - Ludzie we wszystkich trzech miejscowościach chętnie współpracują. Małżeństwo z Ostrów udostępniło nam kawąłek ziemi, gdzie razem z innymi wybudowaliśmy szałas, by mieć gdzie się spotykać – mówi. W przyszłości jednak pani Danuta chce wykupić ten teren i wraz z pomocą gminy postawić tam świetlicę wiejską i plac zabaw oraz wybudować boisko do gry w piłkę. - Festyny są potrzebne, a żeby je organizować trzeba mieć do tego miejsce. Teraz mamy możliwość wspólnego biesiadowania, jednak brakuje czegoś, gdzie przez cały rok mozna by spędzać wolny czas – mówi sołtysowa.

Reklama

Pani Danuta zorganizowała już kilka wiejskich zabaw. - Podczas takich spotkań ludzie się otwierają, a co za tym idzie mogą podyskutować o problemach ważnych dla miejscowości – twierdzi. Jak dodaje jej najbliższe plany związane są z załatwianiem bieżących spraw, takich jak drogi. - Sądzę, że większość wsi gminy Wielbark walczy o to samo. Przede wszystkim drogi i właśnie miejsca spotkań, mam nadzieję, że za mojej kadencji uda się załatwić jak najwięcej spraw – mówi sołtysowa.

Patrycja Woźniak

fot. Patrycja Woźniak



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama