Niedziela, 15 Luty
Imieniny: Arnolda, Jowity, Georginy -

Reklama


Reklama

Ma trzy lata i już jest w OSP. Krzyś Zdunek z OSP Dąbrowy skradł show w Jedwabnie


Nie medale i nie czasy przyciągnęły uwagę widzów podczas strażackich zawodów w Jedwabnie. Wszystkie spojrzenia skupiły się na jednym uczestniku. Trzyletni Krzysztof Zdunek z OSP Dąbrowy pojawił się na starcie i zrobił to, czego nie potrafi wielu dorosłych – po prostu był sobą. I wygrał sympatię wszystkich.



Zawody były częścią rywalizacji dziecięcych i młodzieżowych drużyn pożarniczych z terenu powiatu szczycieńskiego. Były konkurencje, stoper, doping i emocje. W tym wszystkim pojawił się Krzyś – najmłodszy uczestnik, związany z OSP Dąbrowy. Trzy lata, hełm na głowie, strażacka koszulka i pełne skupienie.

 

Krzyś wziął udział w konkurencjach razem z innymi. Przeszedł tor, reagował na polecenia, cieszył się każdą chwilą. Bez stresu, bez presji. Z uśmiechem, który szybko stał się znakiem rozpoznawczym zawodów.


Reklama

 

– Jestem z niego dumny – mówi Arkadiusz Zdunek, tata Krzysia i naczelnik OSP Dąbrowy. – To nie był pokaz ani ustawiona scena. On po prostu chciał być z nami. W straży to się zaczyna od obecności.

 

OSP Dąbrowy od lat stawia na pracę z dziećmi i młodzieżą. Zawody w Jedwabnie były kolejnym dowodem, że straż to nie tylko sprzęt i alarmy, ale też wspólnota, która zaczyna się bardzo wcześnie. Krzyś nie zdobył medalu. Zdobył coś innego – miejsce w pamięci uczestników i widzów.

Reklama

 

W Jedwabnie mówiło się o czasach i wynikach, ale po zawodach wszyscy pamiętali jedno nazwisko. Krzysztof Zdunek. Trzy lata. OSP Dąbrowy. I pierwszy strażacki start, który pokazał, że w tej służbie liczy się ciągłość, rodzina i obecność – od najmłodszych lat.

 

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama