Chcę poruszyć sprawę traktowania pacjentów w szczycieńskich placówkach zdrowia, bo czas najwyższy takie wydarzenia nagłaśniać, a wiem, że nie byłam wyjątkiem.
Leczę się na nadciśnienie. W nocy z soboty na niedzielę to ciśnienie skoczyło mi bardzo, niebezpiecznie wysoko – 220/130. Nie udawało się go zmniejszyć lekami, które na co dzień przyjmuję. Czułam się coraz gorzej, więc około pół godziny po północy mąż zadzwonił po pogotowie, na nr 112. Usłyszał, że sami mamy pojechać do szpitala. Pojechaliśmy. Tam, niemal w progu izby przyjęć, nieprawdopodobnie niemiła pielęgniarka skrzyczała mnie, stwierdziła, że szpital nie jest od udzielania pierwszej pomocy i mam pojechać do przychodni, która świadczy nocną i świąteczną pomoc. Czas płynie, ja się czuję coraz gorzej, z ledwością wsiadam do samochodu, a samopoczucia nie poprawia coraz większe zdenerwowanie takim odsyłaniem z miejsca na miejsce, i to odległe. Ale ponieważ zostałam (w towarzystwie męża) praktycznie wygoniona z izby przyjęć, więc pojechaliśmy na ul. Gnieźnieńską, do siedziby Elmedu. Drzwi zamknięte, ciemno... Pukamy. W końcu pojawia się pielęgniarka i mówi, że powiadomi dyżurującego lekarza o mojej obecności. Czekamy około 40 minut. Jestem coraz bardziej osłabiona. Pytam pielęgniarkę, co z lekarzem. Słyszę, że został poinformowany. Co robił i gdzie był? Nie wiem. Innych pacjentów, w każdym razie, nie było w tym czasie.
Moje zdenerwowanie sięga zenitu tym bardziej, że zaczynam mieć problem z oddychaniem, że z trudem zachowuję jako taką przytomność. Decydujemy się z mężem wrócić do szpitala. Gdy wsiadam do samochodu, pielęgniarka „Elmedu” przez okno woła mnie z powrotem, krzycząc, że w takim stanie nie powinnam się przemieszczać. Jednak jedziemy.
W szpitalu ta sama pani pielęgniarka co poprzednio atakuje mnie jeszcze mocniej i bardziej niegrzecznie. „Czego pani histeryzuje, przecież pani nie umarła!” - takie między innymi zdania słyszę. Akurat w izbie przyjęć jest jeden z ratowników medycznych z pogotowia. I chyba tylko jemu zawdzięczam, że poszukiwanie pomocy medycznej nie zakończyło się dla mnie tragicznie. On mi tej pomocy udzielił: zbadał ciśnienie, zaordynował zastrzyki, podłączył kroplówkę, mimo że pani pielęgniarka tym jego czynnościom się sprzeciwiała. W międzyczasie pojawił się lekarz, ale zagrożenie już minęło, pod wpływem leków ciśnienie powoli zaczęło mi spadać. Lekarz zalecił, by go powiadomić, gdy zejdzie ono do zwykłego, „zdrowego” poziomu. Gdy już sięgało ono 100/60 przyjrzał mi się i zalecił podjęcie leczenia u kardiologa. Szpital opuściłam około godziny 3 nad ranem.
Nie znam nazwiska tego ratownika, ale bardzo mu dziękuję za udzieloną pomoc i – czego przecież wykluczyć się nie da – uratowanie życia. Nie dziękuję pozostałym przedstawicielom służby zdrowia, z którymi tej nocy miałam do czynienia. To, co i jak robili, nie da się nazwać służbą. Odniosłam wrażenie, że im pacjent robi krzywdę tylko tym, że ośmiela się być i przeszkadzać w pracy.
Teresa Zduńczyk
z Leśnego Dworu
Radni powinni się przyjrzeć spółce AQUA. Tam to dopiero marazm.
Juras
2026-06-22 22:01:31
A największe brawa dla burmistrza - za pomysł, odwagę no i za śpiew !! Z najlepszymi życzeniami - spełniania kolejnych marzeń i dalszego , pełnego wsparcia ze strony tej Jedynej !
Tamara J.
2026-06-22 18:20:45
Drugi rząd od góry, druga pani od lewej to pani Prząda.
Tutejsza
2026-06-22 16:38:30
\"mogę tylko porównać postawę rządu i władz Warszawy, które zareagowały na przekręt błyskawicznie\" - Drogi autorze, prezydent Trzaskowski był informowany o nieprawidłowościach rok wcześniej, a dyrekcja i zarząd, który był chyba w całości z PO, jeszcze wcześniej.
XxX
2026-06-22 16:11:40
Przepraszam ale Pasym i Kalwa to nie Warmia południowa lecz mazury południowo zachodnie
zdysk
2026-06-22 08:54:18
Piękne
Tomasz
2026-06-21 23:21:36
Ludzie którym bieda nie grozi a za nimi durne plakaciki, za które ktoś zgarnął kasę. To kto poleci ta rakieta z plakatu?
Bartek
2026-06-20 19:47:42
Pan Sławomir to najbardziej pracowity człowiek jakiego znam. Z pełnym zaangażowaniem wykonywał pracę w administracji skarbowej, jednocześni nie jest mu obca administracja samorządowa. Oby takich osób było jak najwięcej. Pranie Sławku życzę dużo zdrowia i zadowolenie z pracy. Pozdrawiam serdecznie Maria L.
Maria L.
2026-06-20 10:10:57
fejnie było xD
palący jointa na komisariacie
2026-06-19 20:38:44
Bezrobocie najwyższe w województwie, a włodarze dziwnie zadowoleni na tych fotkach - a może to jednak dobra nowina, że bezrobocie wzrosło. Można będzie wówczas pozyskać środki z budżetu państwa na nowe miejsca pracy, a w tym celu można będzie pojechać np. do Olsztyna. Póki co bezrobotni mogą sobie w lato dorobić na grzybach i jagodach, które zbiorą w lesie, którego jeszcze nie wycięto.
zbieracz grzybów
2026-06-19 20:36:33