Sobota, 8 Sierpień
Imieniny: Donaty, Olechny, Kajetana -

Reklama


Reklama

List do redakcji - „Drzewa podzieliły Spychowo”


„Drzewa podzieliły Spychowo” - artykuł opublikowany w poprzednim numerze „Tygodnika Szczytno” zawiera opinie przypadkowych mieszkańców, którzy reprezentowali różne stanowiska. Natomiast nie wypowiadał się żaden specjalista mający większą wiedzę na temat tego, dlaczego trzeba chronić przyrodę, zabytkowe aleje i mazurski krajobraz kulturowy ani osoba bliżej zapoznana z tym konkretnym przypadkiem - np. nigdzie nie wspomniano, że ten cmentarz jest zabytkiem objętym ochroną. Opinie nie zastąpią faktów.


  • Data:

Zdanie mieszkańców jest bardzo ważne - mając to przekonanie stworzyliśmy petycję dotyczącą ochrony drzew na cmentarzu. Ponadto mamy poważne wątpliwości, czy wycinka starych drzew została zrealizowana zgodnie z procedurami i przepisami prawa. Przyznaję, że uruchomiłam tę akcję, bo chociaż nie przebywam w Spychowie non stop, to jest to moja rodzinna miejscowość i zależy mi na tym, by dla urzędniczej wygody nie była oszpecana.

 

Zaangażowałam się w tę sprawę na poważnie po rozmowie z Panią Wójt. Na temat ewangelickich, stuletnich grobów padło z Jej ust takie zdanie: "Jakie to zabytki... Całe zakrzaczone, zaniedbane, ludzie tam śmieci rzucają." Z kolei gdy mówiłam o unikalnym krajobrazie kulturowym, wartości historycznej starego cmentarza i o tym, że jest ważnym miejscem pamięci także dla ludności mazurskiej, zatem trzeba je zachować w miarę możliwości w niezmienionym kształcie - było to samo podważanie: "Jaka tam wartość historyczna! My tu w gminie mamy 20 takich cmentarzy." Na Mazurach jest też bardzo dużo drzew, co nie oznacza, że można je wycinać jak popadnie...

 

W naszej petycji wnioskujemy nie tylko o zatrzymanie bezmyślnej wycinki, apelujemy też do gminy o regularne, odpowiednie przycinanie suchych konarów. Uważamy, że można i należy zapewnić bezpieczeństwo ludziom bez całkowitego likwidowania alei lipowej. A kiedy Pani Wójt twierdzi, że drzewa były zaniedbane, to publicznie przyznaje, że o cmentarz w Spychowie nie dbała.

 

Teraz podstawowym argumentem wycinki stało się bezpieczeństwo, ale wiadomo, że inicjatorom wycinki lip chodziło o to, że gubią dużo liści jesienią i ich grabienie jest kłopotliwe (zgryźliwie dodam - liście to raczej nie jest objaw choroby u drzew). Ktoś inny zgłosił gminie, że z suchej brzozy spadł na pomnik duży konar.


Reklama

 

Prawdopodobny scenariusz był taki: gmina ignorując fakt, że jest organem administracji publicznej, na którym ciąży ustawowy obowiązek ochrony przyrody i ochrony zabytków, postanowiła rozwiązać wszystkie problemy za jednym zamachem, metodą tyleż prostą, co radykalną. Podjęto decyzję, aby kłopotliwe drzewa wyciąć - te suche i te które mają "za dużo liści". Zgodę dało starostwo powiatowe, a gmina w swoim wniosku wspominała, że chodzi o zabiegi pielęgnacyjne poprzez całkowite wycięcie 12 drzew. Dwie suche brzozy i dwa żywotniki były pretekstem do pozbycia się 8 lip, których stan nie został właściwie sprawdzony i opisany. Gminie chodziło więc raczej o pieniądze i załatwienie sprawy "na skróty". Pani Wójt w rozmowie ze mną wspominała, że chcąc przyciąć te lipy, trzeba z podnośnikiem jechać, a to koszt spory i dużo zachodu.

 

Podczas wystąpienia w TVP 3 p. Wójt przyznała, że żadnej ekspertyzy określającej stan drzew nie wykonano. Natomiast dokumenty, będące podstawą wycinki są bardzo niejasne i wadliwe. Wniosek nie zawiera opisu stanu poszczególnych drzew, a powinien. Trudno się zorientować, które stwierdzenia dotyczyły lip, a które np. brzóz czy żywotników - to naprawdę nie jest bez znaczenia. Według ekspertów w zakresie dendrologii (a pokusiłam się o informacje u źródeł, m.in. w Fundacji EkoRozwoju), wbrew ocenie gminnych urzędników narośla u wiekowych lip są czymś normalnym i nie świadczą o chorobie, a nawet 50-procentowy posusz kwalifikuje drzewa do cięć pielęgnacyjnych, a nie do wycinki. Lipy były rzekomo zagrożeniem - ciekawe skąd p. Wójt ma taką wiedzę bez ekspertyzy i rzetelnego opisu?

 

A ekspertyzę wypadało wykonać, bo nie mówimy o pojedynczym drzewie rosnącym w przypadkowym miejscu od paru lat, tylko o fragmencie zaprojektowanej zieleni tworzącej układ zabytkowego założenia cmentarnego (wpisanego do gminnej ewidencji zabytków!). Aleja lipowa - jak najstarsze nagrobki - liczy zapewne ponad sto lat. Mówimy więc o unikalnym krajobrazie kulturowym.

Reklama

 


Gmina na pewno nie uzgodniła wycinki z RDOŚ (dzwoniłam tam bezpośrednio), choć znajduje się w tzw. obszarze chronionym Natura 2000, a stare lipy są często siedliskiem rzadkich, chronionych gatunków takich jak np.: pachnica dębowa. Musi więc istnieć ekspertyza stwierdzająca, że chronione gatunki tam nie występowały. Jeśli takiej ekspertyzy nie ma, gmina nie dopełniła wymaganych prawem procedur.

 

Próbujemy zatem ustalić czy gmina uzyskała wszystkie wymagane prawem zezwolenia i dlaczego o planowanych działaniach nie wspomniała chociażby podczas spotkań wiejskich z mieszkańcami. O wycince nie było też żadnej informacji np. w BIP-ie. Można więc uznać, że informacje o wycince gmina zataiła przed mieszkańcami Spychowa.

 

Populistyczny ton z jakim p. Wójt w poprzednim artykule Tygodnika przytacza historię na temat groźnego wypadku, to ewidentna próba manipulacji i grania na emocjach. Jest dziecko, konar i poważne obrażenia - sytuacja wydarzyła się "gdzieś... kiedyś..." w Polsce. To się mogło wydarzyć u nas? Wiele rzeczy mogło się wydarzyć. Znacznie więcej mamy w regionie wypadków samochodowych, ale gmina jakoś nie likwiduje dróg ani nie zakazuje używania samochodów.

 

Katarzyna Jankiewicz

 



Komentarze do artykułu

arekspychowo

dziwnym trafem na BIP-e jest zamieszczona tylko jedna petycja w sprawie wycinki drzew TA ZA WYCINKĄ

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama