Sobota, 4 Kwiecień
Imieniny: Pankracego, Renaty, Ryszarda -

Reklama


Reklama

Kreatywna podróż smaków w restauracji ZDROWO NADZIANE w Szczytnie. Wyjątkowe pierogi w nietypowym wydaniu


Promocja. - Pierogi to wyjątkowa potrawa. Mocno wpisane w naszą polską, kulinarną tradycję dają cały wachlarz możliwości – mówi Krystian Andrzejewski, szef, który swoim gościom serwuje wyjątkowe pierogi. - Nie są ekskluzywne, raczej w bardziej restauracyjnej odsłonie. Obowiązkiem kucharza jest odkrywanie przed gościem nowych smaków.



Szczytnem łączy go całkiem sporo, to ze swoim kulinarnym zapleczem jest tu na chwilę. Idea restauracji pop-up, czyli działanie w określonym charakterze w jednym miejscu przez chwilę idealnie pasuje do jego charakteru.

 

- To pozwala na podejmowanie nowych wyzwań. Eksperymentowanie. Dzięki takiemu podejściu do kuchni nieustannie należy być kreatywnym – opowiada. - A to dla mnie najważniejsze. Bo gotowanie to moja pasja, która jednocześnie jest wyzwaniem.

 


ZDROWO NADZIANE

Sienkiewicza 2/1

12-100 Szczytno

(lokal po dawnej Toscanie)

Facebook: fb/zdrowo nadziane pop-up gastronomiczny


Zagraniczna praktyka po szczycieńskim „gastronomiku”

 

Ze Szczytnem zapoznał się, gdy był nastolatkiem. Rozpoczął tu naukę w szkole gastronomicznej. Później przyszedł czas na pracę i wyjazd do Anglii, gdzie swoje umiejętności rozwijał w różnych restauracjach.

 

- Spędziłem tam dziesięć lat i bardzo dużo się nauczyłem. W zasadzie odkryłem siebie jako kucharza – opowiada. - Wychodzę z założenia, że z każdego miejsca, w którym się znajdujemy, powinniśmy wynieść jak najwięcej, bez względu na to czy jest to mała knajpka, czy duża restauracja.

 

 

Krystian Andrzejewski, szef, który swoim gościom serwuje wyjątkowe pierogi

 

Szef nie umie wyjaśnić, skąd u niego zamiłowanie do gotowania i taki wybór życiowej drogi.

 

- Tak się po prostu wszystko w moim życiu ułożyło, taki scenariusz napisał dla mnie wszechświat – mówi krótko.

 

Restauratorski pomysł

 

Z Wysp wrócił na Mazury, gdzie cały czas pracował w zawodzie. Kilka tygodni temu zatrzymał się w Szczytnie, by tu podzielić się swoją pasją z innymi.

 

- Podczas współpracy z panem Krzysztofem Dunajskim, właścicielem restauracji Mazuriana zrodził się pomysł, aby stworzyć restaurację, która serwować będzie pierogi w wydaniu nie tak oczywistym, jak te znane nam z domów – wspomina. - Zależało nam aby w mieście trochę kulinarnie namieszać. Zrobić coś dobrze znanego ale w inny sposób. Wybraliśmy pierogi - zdrowo nadziane, dobrymi składnikami i przede wszystkim smakiem.

 

 

Znane tworzone od nowa

 

W menu znajdziemy zaledwie sześć pierogowym pozycji plus opcję dla dzieci. Każdego dnia na gości czeka również zupa dnia i pasta – makaron w różnych wydaniach. Serwowane na miejscu przysmaki mają wyjątkową oprawę. I tak możemy zjeść pierogi z mięsem, podane z prażoną cebulką, boczkiem, wędzoną śmietaną, okraszone pure morelowym. Do tych z kaczką dodatkiem jest kasza, buraki i jabłko.

 

- Chodzi o to, aby kuchnia nie była oczywista. Moją rolą, jako kucharza, jest odkrywanie przed gośćmi nowych smaków. Wykładanie na talerze magii – wyjaśnia szef Krystian. - Na kucharzach ciąży odpowiedzialność gastronomicznej edukacji społeczeństwa. To my odkrywamy przed naszymi gośćmi nowe smaki. Musimy przemycać w dobrze znanych daniach nowe połączenia smakowe. Tak aby nam zaufali i mieli odwagę próbować rzeczy nieoczywistych.

 

 

Wszystkie propozycje w menu są jego autorskimi pomysłami. Najpierw kiełkują w jego głowie, później są przez niego przygotowywane, a następnie przechodzą test smaku.

 

- Pierwszym próbującym zawsze jestem ja. Później moje córki, które są surowymi krytykami – uśmiecha się.

 

Oryginalne – to za mało powiedziane

 

Krystian jest zwolennikiem slow food i składników pochodzących od lokalnych i małych producentów, dla których proces przygotowywania jest równie ważny jak ostateczny produkt.

 

- Tą zasadą kieruję się w swojej kuchni. W gotowaniu chodzi o to, aby dopracować danie. Aby smaki się komponowały i przenikały tworząc jedną całość – wyjaśnia.

 

Właśnie w taki sposób zaczarował pierogi w Szczytnie. Nie są oczywiste, może nawet zaskakujące, a jednak składniki wykorzystane do każdego z ich rodzaju cudownie się uzupełniają tworząc niepowtarzalny efekt, niezwykle przyjemny dla podniebienia.

 

Obok pierogów z mięsem i z kaczką w karcie są pierogi ze szpinakiem z dodatkiem zielonego groszku, tofu, kwaśną śmietaną i emulsją pietruszkową. Pierogi ruskie nadziane są wędzonym twarogiem, pieczonymi ziemniakami podawane z pure z prażonej cebulki. Te na słodko z serem mają w sobie jeszcze cynamon i borówki. Miłośnicy owocowej wersji mogą liczyć na pierogi z sezonowymi owocami, prażonymi migdałami i lekko kwaskowatym sosem malinowym.

 

 

Takich opcji można spróbować tylko na miejscu. Każdy z przepisów jest tajemnicą szefa. Pytany o sekret najlepszych pierogów mówi krótko.

 

- Ciasto musi być elastyczne, a nadzienie przyprawione szczyptą pasji. My lepimy pierogi, które dobrze znamy, w autorskim wydaniu – zapewnia.

 

Każdego dnia na gości czekają również pierogi dnia, babka ziemniaczana podawana z zielonym groszkiem i kurkami, a już niedługo będzie można skosztować nieźle nadzianych kartaczy.

 

Zdecydowanie warto zasiąść za stołem w restauracji Krystiana Andrzejewskiego. Co więcej należy się spieszyć, bo zgodnie z zasadą pop-up, te pierogi w Szczytnie mogą być tylko przez chwilę.

 

- Do końca wakacji czekamy na gości. Co będzie później nie wiem. Zasadą działania restauracji pop-up jest to, że mogą zniknąć tak szybko, jak się pojawiły.

 


ZDROWO NADZIANE

Sienkiewicza 2/1

12-100 Szczytno

(lokal po dawnej Toscanie)

Facebook: fb/zdrowo nadziane pop-up gastronomiczny


 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama