Niedziela, 3 Maj
Imieniny: Longiny, Toli, Zygmunta -

Reklama


Reklama

Kobieta na medal


Małgorzta Mrozińska to mieszkanka Szczytna, która niedawno otrzymała z rąk szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego brązowy medal za zasługi dla obronności kraju. Wyróżnienie to przyznawane jest przez Ministra Obrony Narodowej osobom, które swoją pracą lub działalnością przyczyniły...


  • Data:

Małgorzta Mrozińska to mieszkanka Szczytna, która niedawno otrzymała z rąk szefa Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego brązowy medal za zasługi dla obronności kraju. Wyróżnienie to przyznawane jest przez Ministra Obrony Narodowej osobom, które swoją pracą lub działalnością przyczyniły się do rozwoju i umocnienia obronności kraju.

Małgorzata Mrozińska od 1998 roku pracuje w wojskowej komisji uzupełnień, czyli obecnie tzw. kwalifikacji wojskowej do Narodowych Sił Zbrojnych. - Zawsze fascynowało mnie wojsko, jednak nigdy sama nie zdecydowałam się na wstąpienie do wojska, ponieważ nie miałam takiej możliwości. Mąż bowiem często wyjeżdżał, ktoś zatem musiał się opiekować dwójką naszych dzieci – mówi kobieta. Pani Małgorzata od zawsze jednak miała styczność z wojskowymi nie tylko zawodowo, ale także i prywatnie. - Mój dziadek służył w Armii Krajowej.

Założył Izbę Pamięci w Myszyńcu, skąd pochodził. Zawsze ciekawie opowiadał o czasach wojennych. Wszyscy uwielbialiśmy jego historie i wiedzieliśmy, jak ważna jest rola żołnierza. Napisał nawet książkę, w której opisał swoje wspomnienia. Pośmiertnie mu ją wydaliśmy – opowiada Mrozińska. Swoją fascynacją wojskiem zaraziła wielu członków swojej rodziny. - Jeden szwagier jest już pułkownikiem, drugi podpułkownikiem, nawet nasza córka stara się dostać do Narodowych Sił Zbrojnych. Jej mąż natomiast jest żołnierzem, służy w jednostce w Węgorzewie, a nasz syn został policjantem – wylicza pani Małgorzata.


Reklama

Jak twierdzi kobieta, obecnie coraz więcej osób chce iść do wojska. - Kiedyś pamiętam ludzie niechętnie przychodzili na komisje. Teraz z roku na rok zainteresowanie rośnie, szczególnie wśród kobiet. Teraz na kwalifikacje zgłasza się wiele młodych dziewcząt, które bez wezwania starają się o książeczkę wojskową i chcą swoją przyszłość wiązać właśnie z wojskiem – opowiada.

Małgorzata Mrozińska uwielbia swoją pracę, ponieważ - jak mówi - daje jej wiele satysfakcji. - Lubię kontakt z młodzieżą. Widzę jak przychodzą młodzi ludzie i za drzwiami szaleją i jak zmienia się ich postawa, gdy wchodzą do sali, w której obraduje komisja. Stają się poważni i starają się pokazać z jak najlepszej strony – mówi.

Otrzymanie medalu jest dla kobiety wielkim wyróżnieniem. - Kiedyś w żartach powiedziałam, że na 10-lecie pracy powinnam dostać medal, jednak nie spodziewałam się, że tak faktycznie się stanie – mówi. - Poczułam się naprawdę doceniona, bo okazało się, że to co robię jest ważne i wartościowe – dodaje.

Reklama

Patrycja Woźniak

fot. archiwum



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama