Już wiemy ile udało się zebrać podczas jesiennej zbiórki na budowę kwarantanny dla kotów. Pieniędzy jest wciąż mało, aby stworzyć pomieszczenie, jednak wolontariusze są gotowi do kolejnych działań.
Od paździ...
Już wiemy ile udało się zebrać podczas jesiennej zbiórki na budowę kwarantanny dla kotów. Pieniędzy jest wciąż mało, aby stworzyć pomieszczenie, jednak wolontariusze są gotowi do kolejnych działań.
Od października Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami oddział w Szczytnie oraz miejscowe schronisko „Cztery łapy” prowadziło zbiórkę pieniędzy na budowę kwarantanny dla kociąt. Przy okazji stworzyli też konkurs, w którym zwycięzcą miała zostać osoba, która wpłaci najwyższą sumę pieniędzy. Nagrodą główną było wieczne pióro podpisane przez Aleksandra Kwaśniewskiego. Trafiło ono do mieszkanki Szczytna, która wpłaciła 499 złotych.
W sumie podczas trzech miesięcy trwania akcji udało się zebrać prawie 3 tysiące złotych, z czego duża część pochodzi od dzieci ze szczycieńskiej „szóstki”, które przekazały z kolei około 450 złotych.
Pieniędzy jest wciąż za mało, by zbudować kwarantannę. - Na tę inwestycję potrzebnych jest około 20 tysięcy złotych. Kwota, którą do tej pory uzyskaliśmy napawa nas optymizmem, ale potrzebujemy więcej. Można nas wspomóc przynosząc nie tylko pieniądze, ale też materiały budowlane, jak okna drzwi czy beton. Część mieszkańców zaangażowała się także i w ten właśnie sposób – mówi Julia Liszewska-Illjaszewicz, przedstawicielka szczycieńskiego TOZ. W przyszłości wolontariusze planują powtórzenie akcji.
W okresie zimowym nie tylko budowa była ważna, ale przede wszystkim zapewnienie dobrych warunków dla przebywających tam zwierząt. Zbiórki szkolne organizowane przez nauczycieli i uczniów przyczyniły się do tego, że czworonogi przetrwają zimę. Od szkół i przedszkoli udało się uzyskać spore ilości jedzenia, koców, zabawek, itp. - Teraz poszukujemy chętnych rąk do pomocy, a tych nigdy za mało. Wolontariusze to nie tylko osoby, które zajmują się karmieniem zwierząt i sprzątaniem w kojcach, ale także ważnym elementem ich pracy jest poszukiwanie domów dla czworonogów poprzez choćby robienie zdjęć i roznoszenie ulotek – apeluje pani Julia.

Patrycja Woźniak
fot. Patrycja Woźniak
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41